
Śledztwo w sprawie śmierci Isaka Andica: sąd bada rolę terapeutki i wyjazd do Ekwadoru
Sąd w Martorell bada rolę terapeutki rodzinnej Marii Julii Lüderwaldt oraz okoliczności zaginięcia telefonu w Ekwadorze po śmiertelnym upadku założyciela Mango, Isaka Andica.
Śledztwo w sprawie śmierci Isaka Andica
Sąd w Martorell pod Barceloną kontynuuje dochodzenie w sprawie śmierci założyciela Mango, Isaka Andica. Andic zmarł 14 grudnia 2024 r. po upadku do wąwozu przy szlaku Camí de les Feixades w Montserrat. Jego syn, Jonathan Andic, jest objęty śledztwem w sprawie zabójstwa i pozostaje na wolności za poręczeniem majątkowym w wysokości miliona euro. Śledczy skupiają się na roli Marii Julii Lüderwaldt, niezarejestrowanej terapeutki rodzinnej, wprowadzonej do rodziny przez byłą partnerkę Isaka Andica, byłą golfistkę Estefanię Knuth. Lüderwaldt pośredniczyła w relacjach między ojcem a synem i zeznawała jako świadek 30 czerwca 2026 r., bez zmiany statusu prawnego.
Rozpoznanie terenu i szlak w Montserrat
Postępowanie sądowe wykazało, że Lüderwaldt przeszła szlak w Montserrat trzynaście dni przed wypadkiem w towarzystwie Johanny, brytyjskiej nauczycielki angielskiego i miłośniczki gór. Kobiety badały teren pod kątem lokalizacji wąwozów. Sześć dni później Johanna poprowadziła Jonathana Andica tą samą trasą, co była jego pierwsza wizyta w tym miejscu. Przed wyprawą Lüderwaldt wysłała do Johanny wiadomość głosową z instrukcją wskazania niebezpiecznych miejsc, które wcześniej wspólnie wytypowały. Dwa dni później Jonathan zaprosił ojca na prywatną wycieczkę, która miała trwać nieco ponad pół godziny. Obrona utrzymuje, że wyprawa była improwizowana po odwołaniu wcześniejszego spotkania.
- Maria Julia Lüderwaldt i współpracowniczka Johanna badają szlak w Montserrat w celu zlokalizowania wąwozów
- Johanna prowadzi Jonathana Andica szlakiem po otrzymaniu wiadomości głosowej od Lüderwaldt
- Jonathan Andic zaprasza Isaka Andica na prywatną 30-minutową wycieczkę w Montserrat
- Isak Andic ginie po upadku do wąwozu przy szlaku Camí de les Feixades
- Jonathan Andic przylatuje do Quito w Ekwadorze na dwudniową podróż
- Jonathan Andic kupuje nowy telefon i kartę SIM w Quito po zgłoszeniu kradzieży urządzenia
- Jonathan Andic opuszcza Ekwador i wraca do Hiszpanii
- Lüderwaldt zeznaje jako świadek przed sądem w Martorell
- Mossos d'Esquadra przesłuchują telefonicznie kierowcę Jonathana Andica z Quito
Kontrowersje wokół podróży do Ekwadoru
Sędziowie badają szybki wyjazd Jonathana Andica do Quito w Ekwadorze między 24 a 26 marca 2025 r. Prowadzący sprawę sędzia uznał zaginięcie telefonu Andica podczas tej podróży za podejrzane, wskazując, że uniemożliwiło to odzyskanie rejestrów połączeń i wiadomości z okresu poprzedzającego śmierć ojca. Podróż zbiegła się w czasie z doniesieniami medialnymi o wznowieniu śledztwa.
Daty zaginięcia starego urządzenia zbiegają się z informacjami podawanymi przez media na temat wznowienia akt sądowych.
Obrona argumentowała, że Andic udał się do Ameryki Południowej, aby promować książkę Lüderwaldt opisującą jej metodę siedmiu chronologii, podejście terapeutyczne pozbawione naukowych podstaw.
Zeznania kierowcy i logi urządzeń firmowych
Katalońska policja (Mossos d'Esquadra) skontaktowała się 28 lipca 2026 r. z kierowcą, który woził Andica w Quito, a obecnie mieszka w Madrycie. Kierowca zeznał, że odebrał Andica z lotniska 24 marca 2025 r. i zawiózł do hotelu w centrum miasta. Rankiem 25 marca Andic zgłosił kradzież telefonu i poprosił o zawiezienie do sklepu w celu zakupu nowego urządzenia oraz karty SIM. Przed powrotem na lotnisko Andic poinformował kierowcę, że telefon zastępczy nie działa i nie można z niego wykonywać połączeń. Tymczasem dane przekazane policji przez dział cyberbezpieczeństwa Mango wykazały, że Jonathan Andic wymieniał telefon cztery razy od 2021 r., co odpowiada rutynowemu cyklowi wymiany sprzętu dla kadry zarządzającej.

