Zdrowie i edukacja · Kinszasa, Bunia i Goma

Ebola w DRK: ponad 1000 przypadków, rozprzestrzenia się rzadki szczep Bundibugyo

Demokratyczna Republika Konga potwierdziła 1003 przypadki eboli i 254 zgony od początku wybuchu epidemii 15 maja. Rzadki szczep Bundibugyo stanowi wyzwanie dla służb ze względu na brak szczepionki.

Tekst AI na podstawie relacji Deutsche Welle, stern.de, tagesschau.de i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Kinszasa, Bunia, Goma, Bukavu · Demokratyczna Republika Konga, Uganda
Jak do tego doszło
  1. 15.05Oficjalne ogłoszenie epidemii eboli w DRK
  2. 19.06Zgłoszono 933 potwierdzone przypadki
  3. 20.06Zgłoszono 956 potwierdzonych przypadków
  4. 21.061003 potwierdzone przypadki, 254 zgony

Epidemia przekracza 1000 przypadków

Nieco ponad miesiąc po ogłoszeniu epidemii eboli w Demokratycznej Republice Konga (DRK) liczba potwierdzonych przypadków wzrosła do 1003, a 254 osoby zmarły – podaje ministerstwo zdrowia. Wskaźnik śmiertelności wynosi 25,3 proc. Liczby gwałtownie wzrosły w weekend: w piątek odnotowano 933 przypadki, w sobotę 956, a w niedzielę przekroczono próg 1000. Obecnie 365 pacjentów jest leczonych w szpitalach i izolatoriach, a 100 osób wyzdrowiało.

Rzadki szczep bez szczepionki

Epidemię wywołuje szczep Bundibugyo wirusa Ebola, wykryty po raz pierwszy w 2007 roku. W przeciwieństwie do bardziej powszechnego szczepu Zair, na który opracowano szczepionki w latach 2018–2019, dla Bundibugyo nie ma zatwierdzonej szczepionki ani specyficznej terapii. Istniejące szczepionki są skuteczne wyłącznie przeciwko szczepowi Zair, który historycznie powodował największe epidemie. Obecna epidemia jest 17. epidemią eboli w DRK od czasu odkrycia wirusa w 1976 roku.

„Aby powstrzymać rozprzestrzenianie się, należy wyśledzić i monitorować 90 procent kontaktów.”

Światowa Organizacja Zdrowia

Wyzwania związane ze śledzeniem kontaktów w obliczu konfliktu

Śledzenie kontaktów pozostaje dalekie od celu WHO wynoszącego 90 procent. Służbom udało się dotrzeć jedynie do 55–60 procent osób, które miały kontakt z zakażonymi, pozostawiając tysiące bez nadzoru. Nadal trzeba zidentyfikować ponad 35 000 kontaktów, a pierwotny pacjent zero nie został odnaleziony. Wschodnie prowincje Ituri, Kiwu Północne i Kiwu Południowe, zamieszkałe przez około 15 milionów ludzi, są nękane przez grupy zbrojne, w tym ruch rebeliancki M23, który kontroluje duże obszary. Ta niestabilność utrudnia dostęp pracownikom służby zdrowia i komplikuje powstrzymanie epidemii.

„Szczyt epidemii jeszcze nie został osiągnięty.”

Międzynarodowy Czerwony Krzyż

Rozprzestrzenianie się regionalne i obawy humanitarne

Wirus przedostał się do sąsiedniej Ugandy, gdzie WHO odnotowała 20 przypadków i dwa zgony, choć niektóre źródła podają 19 przypadków. Władze Ugandy na początku miesiąca oświadczyły, że sytuacja jest „pod kontrolą”. We wschodniej DRK nawet cztery miliony przesiedleńców wewnętrznych żyje w przepełnionych obozach o złych warunkach sanitarnych i ograniczonym dostępie do opieki zdrowotnej. Eksperci ostrzegają, że wybuch epidemii w tych obozach byłby katastrofalny w skutkach. Ośrodki leczenia eboli utworzone przez WHO i organizacje pozarządowe są już w 80 procentach zapełnione, ponieważ lokalne szpitale szybko zostały przeciążone na początku epidemii.

Reakcja międzynarodowa

WHO ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym i ostrzegła, że epidemia może potrwać kilka miesięcy. Afrykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Africa CDC) wielokrotnie wyrażały zaniepokojenie dużą liczbą niewyśledzonych kontaktów. Eksperci ds. zdrowia obawiają się, że opanowanie epidemii może zająć co najmniej rok, ze względu na brak szczepionki i niestabilne środowisko bezpieczeństwa.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Miejsca
Kampala

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar