
Kolejna śmiertelna lawina błotna w Sixt-Fer-à-Cheval. Nie żyje 30-latek
30-letni mężczyzna utonął w piątek w kanionie Vogealle w Sixt-Fer-à-Cheval w departamencie Górna Sabaudia, gdy grupa siedmiu osób została porwana przez lawinę błotną. To drugi taki wypadek w tym samym miejscu w ciągu dziesięciu dni, mimo wprowadzonego zakazu wstępu.
Druga śmiertelna lawina błotna w ciągu dziesięciu dni
30-letni mężczyzna utonął w piątek 14 sierpnia, gdy grupa siedmiu osób uprawiających canyoning została zaskoczona przez lawinę błotną w kanionie Vogealle w Sixt-Fer-à-Cheval w Górnej Sabaudii. Zjawisko to, określane we Francji jako "coulée de lave torrentielle", to gęsty potok błota, wody, osadów i głazów, który gwałtownie przemieszcza się w dół zboczy górskich. Lawinę wywołała wysoce zlokalizowana burza. 27-letnia kobieta odniosła lekkie obrażenia, a pięć pozostałych osób wyszło z wypadku bez szwanku. Grupa przebywała w kanionie bez nadzoru przewodnika. Narodowość uczestników nie została ujawniona.
Wypadek wydarzył się około godziny 15:15 lub 15:30, zależnie od źródła. Według prefektury siedem osób wpadło do wody, gdy lawina uderzyła w ich sprzęt. Jedna osoba została znaleziona przez turystę w stanie zatrzymania krążeniowo-oddechowego i zmarła. Ranna kobieta otrzymała pomoc na miejscu. Od godziny 13:00 tego samego dnia obowiązywał prewencyjny zakaz wstępu na teren kanionu, wprowadzony w ramach gminnego planu ochrony. Mimo to grupa weszła do środka. Brygada żandarmerii z Taninges wszczęła dochodzenie.
Burmistrz ostrzega przed ignorowaniem zakazów
Cédric Mionnet-Perdu, burmistrz Sixt-Fer-à-Cheval, przekazał lokalnemu tygodnikowi Le Messager, że turyści weszli na zamknięty teren mimo wprowadzonych środków ostrożności.
To cała trudność związana z górami, ludzie łamią zakazy, podczas gdy obowiązuje prewencyjne zamknięcie. Muszą zrozumieć, że te zakazy są wprowadzane dla ich bezpieczeństwa, a nie po to, by im uprzykrzać życie.
Poprzednia ofiara dziesięć dni wcześniej
4 sierpnia turystka z departamentu Oise została porwana przez podobną lawinę w tym samym miejscu, na oczach męża. Źródła podają jej wiek jako 56 lub 57 lat. Jej ciało odnaleziono następnego dnia. Mąż opisał ten moment stacji BFMTV: wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy, ledwo zdążył odwrócić głowę, zrobić krok w tył i ostrzec żonę, zanim została zmieciona przez ścianę gruzu i kamieni. Po wszystkim przeszukiwał rumowisko, ale nie mógł jej znaleźć. Z powodu braku zasięgu telefonii komórkowej, przechodzień musiał wezwać służby ratunkowe z niżej położonego terenu.
- Turystka z Oise porwana przez lawinę błotną w Sixt-Fer-à-Cheval
- Odnalezienie ciała ofiary z 4 sierpnia
- Wprowadzenie prewencyjnego zakazu wstępu
- Grupa 7 osób porwana przez lawinę błotną podczas canyoningu (inne źródła podają 15:30)
- Ratownicy pozostają w gotowości
Kanion znany z gwałtownego przyboru wód
Kanion Vogealle jest znany wśród praktyków z nagłych wzrostów poziomu wody. Po wejściu do środka jedyna droga ucieczki znajduje się na dnie pierwszego zjazdu na linie; dalej wyjście jest niemożliwe. Wiosną topniejący śnieg może znacząco zwiększyć przepływ wody w godzinach popołudniowych. Burmistrz wyjaśniał wcześniej w sierpniu, że lawina błotna powstaje, gdy ciek wodny zostaje wypełniony kamieniami, stając się "bardzo potężnym i niszczycielskim".
Duża akcja ratunkowa i ciągła czujność
Służby ratunkowe skierowały na miejsce trzy karetki, pojazdy terenowe, zespoły z psami ratowniczymi, ratowników wodnych, drona oraz śmigłowiec. Zespoły pozostawały w gotowości do wieczora 14 sierpnia. W sobotę Górna Sabaudia pozostała objęta żółtym ostrzeżeniem przed burzami, a strażacy apelowali o zachowanie szczególnej ostrożności podczas aktywności na świeżym powietrzu i sprawdzanie warunków pogodowych przed wyruszeniem w trasę.
- Zmarli
- 1 osoby
- Ranni
- 1 osoby
- Bez szwanku
- 5 osoby


