
Zełenski publikuje nagranie z ataku rosyjskiego drona na sprzedawcę warzyw w Chersoniu: „Świat musi to zobaczyć”
Dron śledził ulicznego sprzedawcę przy jego białym furgonie, po czym eksplodował tuż obok niego. Wołodymyr Zełenski opublikował nagranie, stwierdzając, że rosyjscy żołnierze urządzają cywilom codzienne „polowania”.
Atak
Nagranie opublikowane 4 sierpnia 2026 r. pokazuje małego rosyjskiego drona FPV ścigającego ulicznego sprzedawcę obok białego furgonu dostawczego w Chersoniu. Na miejscu rozstawiony był zielony parasol, a na ziemi stały kartony z warzywami. Mężczyzna składał błagalnie dłonie i uciekał wokół furgonu, jednak dron śledził go i zdetonował się przy uderzeniu tuż obok niego. Nagranie pojawiło się na chersońskim kanale w serwisie Telegram, a później zostało udostępnione przez lokalną policję. Jego pierwotne źródło pozostaje nieznane.
- Proukraińskie konto na Instagramie publikuje najwcześniejszą publiczną wersję nagrania
- Nagranie pojawia się na chersońskim kanale Telegram i jest udostępniane przez lokalną policję
- Prezydent Zełenski publikuje nagranie na Telegramie, nazywając je „safari”
- Gubernator Chersonia Prokudin publikuje wywiad ze szpitala z ofiarą, Jurijem
Ofiara
Szef chersońskiej regionalnej administracji wojskowej Ołeksandr Prokudin udostępnił drugie nagranie, na którym widać rannego mężczyznę w szpitalnym łóżku. Zidentyfikowano go jako 52-letniego Jurija, sprzedawcę warzyw. Według lekarzy cytowanych przez media, przeżył on atak z licznymi ranami odłamkowymi, wstrząśnieniem mózgu i urazami. W nagraniu ze szpitala Jurij opisał, że układał skrzynki z pomidorami, ogórkami i bakłażanami wraz z żoną, gdy usłyszeli bzyczenie drona. Jego żona uciekła, a dron skierował się w jego stronę.
Pokazałem mu: „Patrz, warzywa!”
Jurij powiedział, że trzymał czosnek w stronę kamery drona, aby zasygnalizować, że nie jest celem wojskowym. „Wleciał pod parasol i zobaczył, że są tam pomidory i bakłażany” – dodał. Mimo to dron nie przestał go śledzić.
Reakcja Kijowa
Prezydent Wołodymyr Zełenski udostępnił nagranie na Telegramie tego samego dnia, nazywając je kolejnym dowodem na rosyjskie „dronowe safari” przeciwko cywilom w Chersoniu. Stwierdził, że takie ataki zdarzają się codziennie.
Świat musi to zobaczyć. Musi zobaczyć każdy dowód na to, że Rosja postradała zmysły, oraz każdy fakt, że rosyjscy żołnierze czerpią radość z zabijania i torturowania ludzi.
Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha potępił atak jako „barbarzyńską zbrodnię wojenną” i argumentował, że operator drona był w pełni świadomy, iż na celowniku znajduje się cywil. „Ataki dronów to celowa i systematyczna rosyjska strategia” – powiedział.
Chersoń na linii frontu
Chersoń znajduje się w zasięgu małych dronów kontrolowanych przez Rosjan zza Dniepru. Siły ukraińskie i rosyjskie stacjonują po obu stronach rzeki, a stolica regionu jest największym ośrodkiem miejskim położonym najbliżej rosyjskich pozycji. Geografia ta doprowadziła do powtarzających się doniesień, szczególnie z Chersonia, o używaniu zdalnie sterowanych dronów do polowań na pojedynczych cywilów. Termin „ludzkie safari” jest używany przez władze ukraińskie i międzynarodowych obserwatorów do opisania takiego nękania na terenach przyfrontowych.
BBC Verify zlokalizowało miejsce ataku na placu obok ronda w dzielnicy Tawrijśkyj w północnej części Chersonia. Serwis zauważył, że najwcześniejsza publicznie dostępna wersja nagrania została rozpowszechniona przez proukraińskie konto na Instagramie we wtorek rano.
Apel dyplomatyczny
Zełenski ponowił wezwania do wywarcia międzynarodowej presji na Moskwę w celu zakończenia wojny, argumentując, że dotyczy ona nie tylko Ukrainy. Wezwał sąsiednie państwa Rosji do współpracy w zakresie rzeczywistych gwarancji bezpieczeństwa i kroków prowadzących do zakończenia konfliktu.


