
Zverev bagatelizuje coroczną alergię na trawę przed Wimbledonem, wchodzi w pierwszy turniej wielkoszlemowy jako mistrz
Po kichnięciu podczas konferencji prasowej, mistrz French Open Alexander Zverev zażartował ze swojej corocznej "alergii na trawę" i powiedział, że jego życie prawie się nie zmieniło od zdobycia pierwszego wielkoszlemowego tytułu.
Kichnięcie i znajoma alergia
Alexander Zverev odwrócił się, by kichnąć przed reporterami w przededniu Wimbledonu, po czym natychmiast ich uspokoił. „Czuję się świetnie” – powiedział Niemiec. „To tylko problem, że gramy na trawie i mam alergię na trawę. Mam ją co roku”. Medycznie dosłowna alergia na trawę nie istnieje; osoby, które reagują na trawę, zwykle mają alergię na pyłki i cierpią na katar sienny.
Nowa mentalność mistrza wielkoszlemowego
Po raz pierwszy w turnieju wielkoszlemowym Zverev przyjeżdża jako zwycięzca. Trzy tygodnie wcześniej spełnił długo wyczekiwane marzenie, triumfując we French Open, uwalniając się od ciężaru gonienia za tym nieuchwytnym tytułem. „Czuję się inaczej” – powiedział. „Z większą radością, większą swobodą, bo wiem, że wygrałem i osiągnąłem to”.
Czuję się inaczej. Z większą radością, większą swobodą, bo wiem, że wygrałem i osiągnąłem to.
Mimo to 29-latek zapewnił, że jego codzienne życie nie uległo zmianie. „Lubię pewne rzeczy poza kortem i będę je robił nadal – czy to gra w golfa z przyjaciółmi, czy chodzenie do klubu dziecięcego z córką. Po prostu żyjesz dalej”.
Lubię pewne rzeczy poza kortem i będę je robił nadal – czy to gra w golfa z przyjaciółmi, czy chodzenie do klubu dziecięcego z córką. Po prostu żyjesz dalej.
Rozstawiony z numerem drugim i celujący wyżej
Zverev, numer trzy na świecie, jest rozstawiony z numerem drugim w Wimbledonie po wycofaniu się Carlosa Alcaraza z powodu kontuzji. W drabince wyżej od niego jest tylko Jannik Sinner. Zdobywca złotego olimpijskiego medalu z 2021 roku uważa się za pretendenta do tytułu i rozpoczyna swoją kampanię we wtorek przeciwko Belgowi Alexanderowi Blockxowi.
Historyczna przeszkoda Wimbledonu
Wimbledon pozostaje najsłabszym turniejem wielkoszlemowym Zvereva. Nigdy nie przeszedł dalej niż 1/8 finału. Zapytany, czy w tym roku może być inaczej, zabrzmiał pewnie. „Osobiście mam w tym roku inne odczucie. Czuję się dobrze przygotowany” – powiedział. „Czuję, że gram teraz dobry tenis i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby to pokazać na korcie”.
Czuję, że gram teraz dobry tenis i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby to pokazać na korcie.


