WątekUSA pod Trumpem: drugi mandat

Wybory · Waszyngton i Teheran

Demokraci przejmują Kongres. Trump przyznaje, że wojna z Iranem zaszkodziła Republikanom

W wyborach środka kadencji 3 listopada Demokraci zdobyli większość w obu izbach Kongresu. Donald Trump przyznał, że wojna z Iranem była jednym z czynników porażki, a władze w Teheranie odebrały wynik głosowania jako sprzeciw wobec konfliktu.

Tekst AI na podstawie relacji rmf24.pl, wpolityce.pl, polsatnews.pl i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Fot. Shealeah Craighead, Public domain (Wikimedia Commons, kadr.)

Demokraci przejmują obie izby

Demokraci zdobyli kontrolę nad Izbą Reprezentantów oraz Senatem w wyborach środka kadencji, które odbyły się 3 listopada, co stanowi dotkliwą porażkę dla Donalda Trumpa i Republikanów. Choć w momencie publikacji raportów liczenie głosów w niektórych okręgach jeszcze trwało, przewaga Demokratów w obu izbach była już przesądzona. Demokraci odnotowali również silne wyniki w wyborach gubernatorów oraz w głosowaniach do legislatur stanowych. W miarę napływania wyników Trump przyznał, że wojna z Iranem była jednym z czynników słabego wyniku jego partii. W serii wywiadów wskazał na słabych kandydatów republikańskich oraz sam konflikt, dodając, że Republikanie wygraliby, gdyby jego nazwisko widniało na karcie do głosowania. W rozmowie z "The New York Times" zadeklarował, że uzna wynik wyborów.

Teheran i wojna z Iranem

Irańscy urzędnicy oraz media powiązane z państwem szybko wykorzystali porażkę Republikanów w celach politycznych. Przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf napisał w serwisie X, że Amerykanie powiedzieli "nie" wojnie, kierując się sumieniem lub obawami o koszty życia, a Iran popiera ten przekaz. Agencja Tasnim, powiązana z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, opublikowała nagłówek nazywający wojnę jedną z głównych przyczyn klęski Republikanów. Najwyższy przywódca Modżtaba Chamenei ostrzegł w środę 4 listopada, że zmiana układu sił w Waszyngtonie nie wpłynie na stosunek Teheranu do Stanów Zjednoczonych. Wcześniejsze doniesienia ujawniły, że przed wyborami Stany Zjednoczone przeprowadziły tajne ataki na irańskie cele; nie wiadomo, czy Trump wznowi ataki na dużą skalę.

Reakcje w Polsce

Były prezydent Polski Bronisław Komorowski powiedział w RMF24, że wynik wyborów to dobra wiadomość dla polskich interesów. Stwierdził, że podejście Trumpa do Europy, Ukrainy i Rosji, a zwłaszcza do Władimira Putina, budziło głęboką niepewność w Polsce i na całej wschodniej flance. Wyraził wątpliwość, czy głosowanie przyniesie stałą bazę wojskową USA w Polsce, dodając, że administracja może wykorzystać wynik wyborów jako powód do wykluczenia jakiejkolwiek bazy poza tą już istniejącą w Redzikowie. Argumentował również, że Kongres zdominowany przez Demokratów może pomóc w znalezieniu kompromisu na Bliskim Wschodzie, ponieważ zakończenie konfliktu przyniosłoby wszystkim korzyści w postaci niższych cen ropy. Komorowski podsumował swój pogląd na wynik wyborów w następujący sposób:

„Z punktu widzenia polskich interesów jest to dobra wiadomość.”

Bronisław Komorowski, były prezydent Polski

Konkurujące wyjaśnienia

Analitycy przedstawili różne wyjaśnienia przyczyn porażki. Rafał Michalski, specjalista ds. amerykanistyki, powiedział w RMF24, że Republikanie ponieśli duże straty wśród wyborców latynoskich, gdzie w niektórych okręgach odnotowano przesunięcie o 40 punktów procentowych na ich niekorzyść w porównaniu z 2024 rokiem. Prawicowa analiza wskazywała, że wybory środka kadencji zazwyczaj pełnią rolę referendum w sprawie urzędującego prezydenta, a Trump uczynił to głosowanie plebiscytem na swój temat, prosząc zwolenników na konwencji republikańskiej kilka miesięcy wcześniej, aby traktowali je tak, jakby to on był kandydatem. Tureckie komentarze skupiły się na gospodarce. Emerytowany pułkownik tureckiego wywiadu Coskun Basbug wskazał na niespełnione obietnice zakończenia wojen oraz wyższe ceny ropy związane z konfliktem z Iranem, podczas gdy komentator TGRT Mehmet Beyhan argumentował, że wyniku nie można oddzielić od relacji amerykańsko-izraelskich. Polski komentarz wskazał ceny paliw oraz wojnę z Iranem jako główne źródła gniewu wyborców.

Ostrzeżenia o przyszłości

Analityk Sky News Dominic Waghorn napisał, że Trumpa czekają dwa lata z demokratyczną większością w obu izbach, co oznacza dochodzenia kongresowe, limity budżetowe i polityczny paraliż. Polityka zagraniczna daje jednak prezydentowi znacznie szersze uprawnienia, a Waghorn argumentował, że Trump, który nie może ubiegać się o trzecią kadencję, może działać swobodniej na arenie międzynarodowej. Sky News wymieniło możliwe scenariusze, w tym spotkania z Władimirem Putinem oraz eskalację wojny z Iranem. Raporty nie podają harmonogramu decyzji w sprawie wznowienia ataków na Iran.

Ten artykuł jest częścią wątku

USA pod Trumpem: drugi mandat

Co się zmieniło od tego wpisu:

  1. 04.11Potwierdzono, że Demokraci zdobyli Senat oraz Izbę Reprezentantów
  2. 04.11Trump przyznał, że wojna z Iranem kosztowała Republikanów głosy, i obiecał weta
  3. 04.11Japonia, Korea Południowa i Indie szukają ograniczeń ceł w Kongresie

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Waszyngton, Teheran · Stany Zjednoczone, Iran

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar