
Pierwszy w historii finał mundialu z koncertem w przerwie. Madonna, BTS i Shakira na scenie, piłkarze krytykują wydłużenie meczu
Pierwszy w historii finał mistrzostw świata z koncertem w przerwie odbył się na stadionie MetLife w New Jersey. Występy Madonny, BTS, Shakiry i Justina Biebera wydłużyły przerwę do ponad 27 minut, co wywołało ostrą krytykę ze strony zawodników i purystów futbolu.
Historyczny debiut
Po raz pierwszy finał mistrzostw świata wzbogacono o koncert w przerwie, wzorowany na amerykańskim Super Bowl. FIFA zaprosiła do występu Madonnę, Justina Biebera, Shakirę, BTS, Burna Boya oraz Filharmoników Nowojorskich pod kierownictwem Chrisa Martina z Coldplay. Widowisko odbyło się na stadionie MetLife w New Jersey podczas finału Hiszpania–Argentyna, przy wyniku 0:0 do przerwy.
Przebieg występów
Koncert otworzyła Madonna, wjeżdżając na murawę na platformie prowadzonej przez brazylijskie legendy, Ronaldo i Ronaldinho, wykonując utwór „Music”. Następnie Gustavo Dudamel poprowadził Filharmoników Nowojorskich oraz zespół Muppetów (w tym perkusistę Animala) w stadionowej aranżacji „Seven Nation Army”. Grupa BTS zaprezentowała choreografię do „Dynamite”, podczas której Jungkook wyłonił się zza skrzypków. Justin Bieber, zapowiedziany przez aktora Jasona Sudeikisa, wykonał akustyczną wersję „Everything Hallelujah”, dodając wers „It's the World Cup Hallelujah?”. Shakira i Burna Boy zaśpiewali „Dai Dai” w otoczeniu tańczących dzieci, a chór dziecięcy zakończył show nową piosenką Coldplay.
- Madonna wjeżdża na murawę na platformie prowadzonej przez Ronaldo i Ronaldinho, wykonując swój hit z 2020 roku.
- Gustavo Dudamel dyryguje Filharmonikami Nowojorskimi i zespołem Muppetów, w tym Animalem, w hymnie White Stripes.
- Jungkook wyłania się zza skrzypków, a grupa K-popowa prezentuje energiczny, dopracowany układ.
- Zapowiedziany przez Teda Lasso, Bieber śpiewa 'Everything Hallelujah' przy akompaniamencie gitary akustycznej, dodając tekst o mundialu.
- Shakira wykonuje 'Dai Dai' z Burna Boyem i grupą tańczących dzieci.
- Chór dziecięcy zamyka koncert nową piosenką Coldplay, przygotowaną przez Chrisa Martina.
Kontrowersje wokół przerwy
Przerwa w meczu trwała ponad 27 minut, znacznie przekraczając regulaminowe 15 minut. FIFA zapowiadała, że sam występ potrwa 17 minut, podczas gdy Hugh Evans z Global Citizen wskazywał na 11 minut i 11 sekund. Opóźnienie spotkało się z ostrą krytyką. Były prezydent FIFA Sepp Blatter ocenił, że organizacja skupia się zbyt mocno na komercji.
FIFA, dokąd zmierzasz? Przerwy na picie były dopiero początkiem. Podczas finału otrzymujemy główną atrakcję turnieju: najdłuższą przerwę w historii futbolu. Finał mistrzostw świata jako kopia Super Bowl.
Szef związku zawodowego piłkarzy, Jewhen Łewczenko, nazwał sytuację „szaleństwem, że piłkarze muszą czekać dłużej w finale mundialu, bo występują gwiazdy”. Brytyjski socjolog sportu John Williams argumentował, że futbol powinien być nieprzerwaną rywalizacją, a trener Kolumbii Néstor Lorenzo ostrzegał już w 2024 roku, że wydłużone przerwy zakłócają rytm zawodników.
Cele komercyjne i charytatywne
FIFA połączyła rozrywkę z akcją zbierania funduszy. „FIFA Global Citizen Education Fund”, wspierany przez Gianniego Infantino i córkę Donalda Trumpa, ma na celu zebranie 100 mln USD na edukację dzieci poprzez sport. Jeden dolar z każdego biletu na mundial trafia na ten cel, a kwotę uzupełniają darowizny z Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz federacji piłkarskiej Pakistanu. Shakira przekazała swoje tantiemy z wydarzenia. Hugh Evans, dyrektor generalny Global Citizen, promował koncert jako największe zgromadzenie artystów w jednym celu od czasu Live Aid.
To największe zgromadzenie artystów zjednoczonych w jednym celu od czasu Live Aid. Może to być najchętniej oglądana jedenastominutowa transmisja muzyczna w historii.
## Odbiór Holenderskie media były w dużej mierze rozczarowane. „De Volkskrant” zauważył, że „Dynamite” grupy BTS „wstrzyknęło największą dawkę energii w dość bezduszny koncert”, podczas gdy „NRC” stwierdziło, że nawet Muppety nie uratowały show, które opierało się bardziej na pretensjonalności niż kreatywności. Szybka zmiana wykonawców nie pozostawiła miejsca na budowanie napięcia, a porównania do dopracowanych występów z Super Bowl wypadły niekorzystnie.


