
Haley Stevens atakuje Abdula El-Sayeda – debata o Senat Michigan kręci się wokół Izraela i pieniędzy korporacji
Haley Stevens zaatakowała swojego postępowego rywala Abdula El-Sayeda w telewizyjnej debacie we wtorek, zarzucając mu gonienie za rozgłosem, podczas gdy on przedstawiał ją jako narzędzie interesów korporacyjnych i proizraelskich.
Gorzka debata
Pierwsze bezpośrednie starcie między kongresmenką Haley Stevens a dr. Abdula El-Sayedem w Grand Rapids było wojownicze od pierwszych uwag. Stevens, umiarkowana kandydatka popierana przez lidera mniejszości w Senacie Chucka Schumera, uderzała w pulpit, oskarżając El-Sayeda, że bardziej dba o własny rozgłos niż o pomoc mieszkańcom Michigan. Zaznaczyła, że jako jedyna na scenie nie ma agenta promującego ją do płatnych wystąpień.
Nie próbuję sprzedawać książki ani podcastu. Jestem jedyną osobą na tej scenie, która nie ma agenta próbującego promować mnie do płatnych wystąpień. I w przeciwieństwie do mojego przeciwnika, nie biegnę do pierwszego mikrofonu czy kamery, jakie zobaczę.
El-Sayed, były urzędnik ds. zdrowia publicznego popierany przez senatora Bernie Sandersa, przedstawił Stevens jako trybik w systemie polityki finansowanej przez korporacje. Co najmniej 31 razy podczas godzinnej debaty uderzał w interesy korporacyjne, argumentując, że jej poleganie na pieniądzach z super PAC czyni ją mało różną od czekającego na nich w listopadzie republikanina, byłego kongresmena Mike'a Rogersa.
Izrael na pierwszym planie
Podziały wokół Izraela zdefiniowały pełne napięcia prawybory, a debata nie była wyjątkiem. El-Sayed, zaciekły krytyk Izraela, użył jako argumentu wydatków Amerykańskiego Komitetu do Spraw Publicznych Izraela (AIPAC) na rzecz Stevens. Zasugerował, że zarówno Stevens, jak i Rogers będą w Senacie niezawodnymi głosami za Izraelem.
Jeśli kongresmenka Stevens przejdzie, albo Mike Rogers wygra, tak czy inaczej Izrael wygra. AIPAC jest w pełni zadowolony z każdego z moich dwóch przeciwników, bo wiedzą, że będą mieli wygodny, niezawodny głos w Senacie USA.
Stevens, która miała trudności z odparciem ataków dotyczących jej poparcia dla Izraela i sprzedaży broni, wykorzystała niedawną wymianę zdań z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Po tym jak powiedziała w CNN, że Netanjahu „uczynił nas mniej bezpiecznymi” i „postawił Żydów w niewygodnej sytuacji”, Netanjahu oskarżył ją o próbę „usprawiedliwiania antysemityzmu”. Stevens dwukrotnie wplatała tę uwagę w swoje odpowiedzi podczas debaty, nazywając Netanjahu łobuzem i podkreślając, że nadal będzie walczyć o pomoc humanitarną dla Gazy.
Jest bardzo jasne, że pan Netanjahu nie uczynił nas bezpieczniejszymi, nie przybliżył nas do pokoju. I naraził na niebezpieczeństwo Żydów tutaj w Ameryce i na całym świecie. Dlatego właśnie dziś na CNN mnie obrzucał. Nie boję się łobuzów.
El-Sayed określił tę wymianę zdań jako polityczny fortel mający wesprzeć Stevens.
Codzienne zmagania wyborców
Poza sceną debaty wyborcy w Michigan skupiają się na opiece zdrowotnej, czynszach, czekach socjalnych i zniszczeniach w Gazie. W hrabstwie Macomb, robotniczym przedmieściu Detroit, powiernik gminy Shannon King, demokrata, który wciąż się waha, słyszy ciągłe narzekania na cofanie się wypłat i walkę o opłacenie opieki nad dziećmi.
Cofasz się w swojej wypłacie. Cofasz się w swojej opiece zdrowotnej. Chodzisz do pracy każdego dnia. Może masz dodatkową pracę. Twój partner też ma dodatkową pracę. I wciąż masz trudności z opieką nad dziećmi.
Mieszkańcy kluczowych okręgów, takich jak Lansing, Dearborn i Grand Rapids, nie śledzą codziennych wydarzeń prawyborów. Chcą wiedzieć, czy ktokolwiek na urzędzie podejmie działania, zanim będzie za późno.
Pieniądze i wyścig prawyborczy
Prawybory zaplanowane na sierpień zawęziły się do rywalizacji dwóch osób po tym, jak w niedzielę senator stanowa Mallory McMorrow zawiesiła swoją kampanię. Wydatki zalały fale radiowe: co najmniej pięć grup wlało ponad 34 mln dolarów na wsparcie Stevens, na czele z super PAC United Democracy Project AIPAC, który sam wydał około 20 mln dolarów. Publiczne sondaże pokazują, że El-Sayed wysuwa się na prowadzenie, a wyścig postrzegany jest w Waszyngtonie jako wojna zastępcza o kierunek Partii Demokratycznej po jej porażce w 2024 roku.
- Mallory McMorrow zawiesza kampanię
- Debata Stevens i El-Sayeda w Grand Rapids
- Prawybory Demokratów
- Wybory śródokresowe


