Przemysław Czarnek odwiedził miasteczko namiotowe przed Trybunałem Konstytucyjnym
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek spotkał się 30 września z protestującymi w miasteczku namiotowym przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie, zapowiadając kontynuację demonstracji przez kolejne miesiące.
Miasteczko namiotowe przed Trybunałem Konstytucyjnym
Aktywiści oraz członkowie Klubów Gazety Polskiej założyli całodobowe miasteczko namiotowe przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie w odpowiedzi na doniesienia o możliwym siłowym przejęciu instytucji przez rząd. Przemysław Czarnek, poseł i kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, zapowiedział podczas porannej konferencji prasowej 30 września 2026 r., że pojawi się u demonstrantów o godz. 17:30. W swoim wystąpieniu Czarnek przypisał trwającemu czuwaniu powstrzymanie premiera Donalda Tuska przed wprowadzeniem zmian w Trybunale przed końcem września. Wezwał zgromadzonych do pozostania na miejscu przez kolejne miesiące.
Musimy tutaj trwać na straży, trwać tutaj w tym miasteczku namiotowym przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Wsparcie Solidarności i obawy budżetowe
Podczas wizyty przed Trybunałem Czarnek ujawnił szczegóły rozmowy z Piotrem Dudą, przewodniczącym NSZZ Solidarność. Duda zapewnił go, że związek monitoruje sytuację i broni interesów ponad 300 pracowników Trybunału, którzy mogą stracić źródło utrzymania, jeśli parlament przyjmie budżet pozbawiający instytucję środków na działalność. Czarnek przekazał, że członkowie związku są gotowi stawić się na miejscu, jeśli władze podejmą próbę nielegalnego przejęcia budynku.
Solidarność przyjedzie tutaj w pełnej sile, jeśli ktoś podniesie rękę na Trybunał, jeśli ktoś będzie chciał wejść siłowo albo jeśli ktoś będzie chciał tutaj bezprawnie ustanowić nowy Trybunał.
Podziękował również konserwatywnym mediom, w tym Telewizji Republika, TV Trwam oraz wPolsce24, wyrażając wdzięczność twórcom, dziennikarzom oraz obywatelom finansującym relacje z demonstracji.
Spór o wybór sędziów przez Sejm
Spór instytucjonalny wokół sądu zaostrzył się po wyborze przez Sejm Macieja Berka, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Berek nie otrzymał zaproszenia od Prezydenta RP do złożenia ślubowania i nie został dopuszczony do orzekania. Przedstawiciele rządu nie ogłosili wprost planów fizycznego zajęcia siedziby, choć nie wykluczyli zaangażowania policji, jeśli impasu nie uda się rozwiązać w inny sposób. Czarnek argumentował, że koalicja rządząca przez dwa i pół roku twierdziła, iż Trybunał nie istnieje, a obecnie próbuje przejąć nad nim bezprawną kontrolę.
- Czarnek zapowiada podczas konferencji prasowej popołudniową wizytę w miasteczku namiotowym przed Trybunałem Konstytucyjnym
- Czarnek przemawia do protestujących przed Trybunałem, powołując się na wsparcie NSZZ Solidarność
- Czarnek występuje w Telewizji Republika, twierdząc, że czuwanie zapobiegło działaniom rządu przed końcem września
Zarzuty opozycji i dalsze plany
Występując w środowy wieczór w programie „Gość Dzisiaj” na antenie Telewizji Republika, Czarnek zauważył, że do końca września pozostały tylko trzy i pół godziny. Przekonywał, że przejęcie Trybunału pozwoliłoby koalicji rządzącej zdominować scenę polityczną, utrudnić demokratyczne wybory w przyszłym roku i pozbawić prezydenta uprawnień wykonawczych. Czarnek zarzucił, że plan zakłada ustanowienie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego pełniącym obowiązki prezydenta na kilka miesięcy, aby zmienić struktury państwa i przyjąć walutę euro. Potwierdził, że czuwania opozycji przed budynkiem będą trwały przez cały październik i listopad, aby wspierać prezesa Trybunału Bogdana Święczkowskiego oraz orzekających sędziów.
