
Kandydat PiS Przemysław Czarnek bez obrażeń po kolizji z 19-letnim kierowcą pod Smulskiem
Pojazd, którym podróżował kandydat opozycji Przemysław Czarnek, został w niedzielne popołudnie uderzony przez Opla Corsę na drodze krajowej nr 72 w pobliżu Smulska. Czarnek, będący pasażerem, nie odniósł obrażeń; sprawca kolizji przyjął mandat.
Kolizja
W niedzielę 14 czerwca 2026 r. około godziny 17:15 w samochód marki Volkswagen, którym podróżował wiceprezes PiS i kandydat na premiera Przemysław Czarnek, uderzył Opel Corsa na skrzyżowaniu w pobliżu Smulska (województwo wielkopolskie). 19-letni kierowca Opla nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, co doprowadziło do zderzenia. Czarnek był pasażerem, a nie kierowcą.
Tak, rzeczywiście doszło do kolizji drogowej z udziałem pojazdu, którym podróżował kandydat na premiera prof. Przemysław Czarnek (nie był on kierowcą). Do zdarzenia doszło, ponieważ kierowca drugiego samochodu wymusił pierwszeństwo przejazdu.
Pomocy medycznej wymagały dwie osoby. Pasażerka Opla Corsy została zabrana do szpitala na badania. Zespoły medyczne opatrzyły również pasażera Volkswagena, zidentyfikowanego później jako asystent Czarnka. Pozostali uczestnicy, w tym Czarnek, nie odnieśli obrażeń. Policja potwierdziła, że wszyscy uczestnicy byli trzeźwi.
Reakcje policji i polityków
Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak opisał przebieg zdarzenia: Opel Corsa wyjechał z drogi podporządkowanej wprost pod nadjeżdżającego Volkswagena. Choć biuro prasowe PiS poinformowało, że 19-latek przyjął mandat i przyznał się do winy, policja nie potwierdziła jeszcze wystawienia mandatu.
Kierowca ten przyznał się do winy i przyjął mandat. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek opublikował oświadczenie na platformie X, podkreślając, że Czarnek nie siedział za kierownicą. Partia potraktowała kolizję jako niegroźną, niepowodującą trwałych konsekwencji.
Kontekst
Czarnek wracał z konwencji PiS w Kaliszu, gdzie zaprezentował trzy z 21 punktów programu wyborczego partii, nazwanego „Planem Czarnka”. Kandydat mieszka w Lublinie i był w drodze do domu. W konwencji wziął również udział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Kolizja przyciągnęła uwagę mediów, jednak funkcjonariusze na miejscu zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję, a nie wypadek, ze względu na brak poważnych obrażeń. Volkswagen został poważnie uszkodzony, a służby ratunkowe pozostały na miejscu przez kilka godzin.


