
George i Amal Clooney ewakuują posiadłość w Brignoles, pożary zmuszają 224 tys. osób do ucieczki we Francji
Aktor i prawniczka zajmująca się prawami człowieka opuścili swoją posiadłość w Brignoles wraz z dziewięcioletnimi bliźniętami. W liście do burmistrza napisali, że nie mają pojęcia, czy dom przetrwa. Tylko w samym regionie Gironde ewakuowano ponad 224 tys. osób.
Ewakuacja
George i Amal Clooney ewakuowali swój dom w Brignoles, w regionie Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże, 30 lipca 2026 r., gdy pożary ogarnęły południową Europę. Para wyjechała wraz z dziewięcioletnimi bliźniętami, Alexandrem i Ellą. Posiadłość rodziny o powierzchni 425 akrów, obejmująca XVIII-wieczną rezydencję, basen, kort tenisowy i ozdobne jezioro, została zakupiona w 2021 r. za kwotę 8,3 mln dolarów (7,9 mln euro). Przedstawiciel potwierdził ewakuację magazynowi People.
List do burmistrza
Clooneyowie poinformowali burmistrza Brignoles, Didiera Brémonda, o swoim wyjeździe w liście.
W tej chwili nie mamy pojęcia, czy nasz piękny dom przetrwa ten straszny moment. Ewakuując się z Brignoles, chcemy podkreślić dwie rzeczy: po pierwsze, mamy nadzieję, że wy i mieszkańcy naszego miasta jesteście bezpieczni, a po drugie, Amal i ja jesteśmy zdeterminowani, aby niezależnie od tego, co stanie się z naszą miejscowością, pozostać częścią tej społeczności i uczestniczyć w jej odbudowie. Kochamy Brignoles i naszych przyjaciół, którzy tam mieszkają.
Dlaczego Francja
Rodzina uczyniła Francję swoim głównym miejscem zamieszkania w 2025 r., a w grudniu tego samego roku otrzymała obywatelstwo francuskie. W wywiadzie dla Esquire z października 2025 r. George Clooney wyjaśnił swoją decyzję o wychowywaniu dzieci poza Los Angeles.
Martwiłem się o wychowywanie naszych dzieci w Los Angeles, w kulturze Hollywood. Czułem, że nigdy nie dostaną uczciwej szansy w życiu. We Francji nikogo nie obchodzi sława. Nie chcę, żeby chodziły i martwiły się o paparazzi. Nie chcę, żeby porównywano je do sławnych dzieci innych ludzi.
Kryzys pożarowy
Długotrwała fala upałów w połączeniu z wysuszoną roślinnością, niską wilgotnością i silnym wiatrem napędza pożary we Francji, Hiszpanii, Włoszech i Grecji. We Francji około 224 tys. osób ewakuowano z regionu Gironde na południowym zachodzie, a kolejne 3 tys. z Prowansji-Alp-Lazurowego Wybrzeża, jak podaje CNN. Największy pożar, płonący w pobliżu Bordeaux, strawił ponad 42 tys. hektarów, co stanowi obszar około czterokrotnie większy od Paryża. Urzędnicy ostrzegają, że wysokie temperatury i zmieniające się wiatry nadal stwarzają ryzyko nowych wybuchów ognia, mimo pewnych postępów w opanowaniu sytuacji. Hiszpania ewakuowała około 63 tys. osób, z czego 10 tys. nadal pozostaje wysiedlonych w Castellón, podczas gdy w Zamorze wybuchły nowe pożary. W Grecji trzech strażaków zginęło podczas walki z pożarami na Krecie i na kontynencie, choć jeden z raportów wskazuje na dwie ofiary śmiertelne.
- Gironde (Francja)
- 224000 osoby
- Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże (Francja)
- 3000 osoby
- Hiszpania
- 63152 osoby
Ostrzeżenie Macrona
Prezydent Francji Emmanuel Macron odniósł się do powagi sytuacji, opisując ją jako najgorszą od czasów drugiej wojny światowej.
Musimy zrozumieć, że mamy do czynienia z całkowicie bezprecedensowym pożarem. Sytuacja, z którą się dziś mierzymy, jest najpoważniejszą, jaką kiedykolwiek odnotowaliśmy, najtrudniejszą od czasów drugiej wojny światowej. Spłonęło już ponad 160 tys. hektarów, a sezon jest daleki od zakończenia.
- Największy pożar (Bordeaux)
- 42000 hektary
- Łącznie we Francji (oświadczenie Macrona)
- 160000 hektary


