
Chile wszczyna śledztwo w sprawie handlu ludźmi po wjeździe setek haitańskich dzieci w ramach łączenia rodzin
Chilijska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia handlu ludźmi, po tym jak raport kontrolera wykazał, że w 2025 roku do kraju wjechały setki haitańskich dzieci z niezweryfikowanymi więzami rodzinnymi.
Chilijska prokuratura ogłosiła we wtorek, 16 czerwca, wszczęcie śledztwa w sprawie możliwego handlu ludźmi, związanego z wjazdem do kraju setek haitańskich dzieci w ubiegłym roku. Według prokuratury, więzi rodzinne między małoletnimi a towarzyszącymi im dorosłymi nigdy nie zostały zweryfikowane przez odpowiedzialne organy, ani podczas podróży, ani po przybyciu na miejsce. Sprawa jest traktowana jako potencjalna operacja handlu ludźmi, choć nie postawiono jeszcze żadnych konkretnych zarzutów.
Wszczęto śledztwo
Prokuratorzy badają, czy sieć przestępcza wykorzystała chilijski program łączenia rodzin do przemycania małoletnich z Haiti do kraju. Sprawa jest pokłosiem rewelacji stacji radiowej BioBio, która ujawniła raport chilijskiego Urzędu Kontrolera Generalnego. Dokument ten potwierdza, że setki dzieci z Haiti wjechały do Chile w 2025 roku w ramach łączenia rodzin, mimo że ich więzi rodzinne z opiekunami nie zostały odpowiednio sprawdzone.
Podejrzani i schematy działania
Chilijski urząd imigracyjny zidentyfikował co najmniej 12 osób, które wielokrotnie podróżowały do kraju, za każdym razem przedstawiając się jako opiekunowie haitańskich dzieci i młodzieży. Osoby te występowały jako „odpowiedzialni” dorośli za małoletnich, jednak deklarowane przez nich powiązania rodzinne nigdy nie zostały potwierdzone. Powtarzalny charakter ich wjazdów sugeruje zorganizowany schemat, a nie odosobnione incydenty.
Systemowe luki w weryfikacji
Sednem śledztwa jest pytanie, dlaczego więzi rodzinne nie były weryfikowane na żadnym etapie procesu. W oświadczeniu prokuratury wyraźnie zauważono, że „więzi rodzinne między dziećmi a ich opiekunami nie zostały zweryfikowane przez właściwe organy”, co podkreśla fundamentalne załamanie protokołów imigracyjnych. To zaniedbanie pozwoliło na sprowadzenie do Chile setek małoletnich bez zabezpieczeń mających chronić ich przed handlem ludźmi.
Co dalej
Śledztwo znajduje się na wczesnym etapie, a prokuratorzy pracują nad ustaleniem pełnego zakresu operacji i ról podejrzanych. Do wtorku nie podano do wiadomości publicznej informacji o żadnych aresztowaniach. Sprawa rzuciła światło na sposób, w jaki Chile radzi sobie z przepływami migracyjnymi z Haiti, kraju pogrążonego w kryzysie politycznym i humanitarnym. Grupy rzeczników i ustawodawcy prawdopodobnie będą domagać się reform mających na celu zaostrzenie weryfikacji małoletnich wjeżdżających w ramach łączenia rodzin, choć oficjalne odpowiedzi nie zostały jeszcze sformułowane. Ujawnienie raportu kontrolera przez BioBio rodzi również pytania o to, jak długo nieprawidłowości trwały, zanim wyszły na jaw.


