
Ponad 1500 migrantów w hiszpańskiej Ceucie. Władze lokalne apelują o stan wyjątkowy
W ciągu nieco ponad tygodnia do hiszpańskiej enklawy w Afryce Północnej przedostało się ponad 1500 osób. Ośrodki recepcyjne są przepełnione, a lokalne władze zwróciły się do Madrytu o wprowadzenie stanu wyjątkowego.
Gwałtowny wzrost liczby przybyszów
Według hiszpańskiej agencji prasowej EFE, tylko 29 lipca ponad 800 obywateli Maroka i Algierii próbowało wpław dotrzeć do Ceuty. Większość została zawrócona przez marokańskie łodzie patrolowe, jednak hiszpańska służba ratownictwa morskiego i Czerwony Krzyż wyciągnęły z wody 117 osób, a Gwardia Cywilna udzieliła pomocy kolejnym 200. Podczas operacji odnaleziono dwa ciała.
Szacunki dotyczące całkowitej liczby osób, które dotarły do Ceuty w ostatnich dniach, są rozbieżne. EFE podaje od 1500 do 2000 osób, natomiast publiczny nadawca TVE szacuje tę liczbę na 2000–3000. Władze lokalne informują, że w ciągu nieco ponad tygodnia do enklawy nielegalnie weszło ponad 1500 osób, nie licząc najnowszych zdarzeń. Nagrania publikowane w hiszpańskich mediach pokazują duże grupy ludzi wbiegające do miasta po przekroczeniu granicy.
Przepełnione ośrodki recepcyjne
Tymczasowy ośrodek recepcyjny (CETI) o maksymalnej pojemności 512 miejsc jest całkowicie zapełniony. Setki osób śpią pod gołym niebem.
Mamy do czynienia z absolutnie krytyczną sytuacją humanitarną i społeczną.
Vivas, szef lokalnego rządu, przekazał, że placówki dla małoletnich bez opieki działają przy 2400 procentach swojej maksymalnej przepustowości. Zauważył również, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy u wybrzeży Ceuty odnaleziono około 60 ciał osób, które prawdopodobnie zginęły podczas próby przeprawy morskiej.
- Ponad 800 migrantów próbuje wpław dotrzeć z Castillejos; 117 uratowanych, 200 osób otrzymało pomoc, odnaleziono dwa ciała.
- Vivas informuje o ponad 1500 przybyszach w 10 dni, CETI pełne, placówki dla nieletnich przy 2400% obłożenia; wniosek o stan wyjątkowy odrzucony przez MSW.
- Wizyta ministra spraw wewnętrznych Grande-Marlaski w Ceucie.
Reakcja polityczna i napięcia
Vivas wezwał rząd centralny do ogłoszenia stanu wyjątkowego, ustanowienia jednolitego dowództwa na szczeblu państwowym oraz skierowania wojska do pomocy. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odrzuciło wniosek o stan wyjątkowy, argumentując, że przepisy nie przewidują go w przypadkach kryzysu migracyjnego, jednak zapewniło, że dysponuje wystarczającymi zasobami, aby zagwarantować bezpieczeństwo, kontrolę granic i pomoc humanitarną.
Minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska określił wydarzenia mianem "nadzwyczajnej, wyjątkowej sytuacji" i ma pojawić się w Ceucie w piątek, 31 lipca. Premier Pedro Sánchez napisał w mediach społecznościowych, że rząd jest w pełni zaangażowany w natychmiastową reakcję, mobilizację zasobów oraz współpracę z władzami marokańskimi i międzynarodowymi.
Porównanie do maja 2021 roku
Wiele mediów wskazuje na podobieństwa do maja 2021 roku, kiedy to w ciągu dwóch dni do Ceuty przedostało się ponad 8000 osób. Epizod ten nastąpił po sporze dyplomatycznym, gdy Hiszpania przyjęła na leczenie lidera Frontu Polisario Brahima Ghaliego, a Maroko oskarżono o rozluźnienie kontroli granicznych. Tym razem minister spraw wewnętrznych podkreślił, że współpraca z Rabatem jest ścisła i opiera się na wzajemnej lojalności.
Szerszy kontekst migracji
Napływ migrantów nastąpił po lipcowym orzeczeniu Sądu Najwyższego, zgodnie z którym osoby przybywające drogą morską nie mogą być natychmiast odsyłane bez zachowania procedur prawnych. Omar Naji z Marokańskiego Stowarzyszenia Praw Człowieka we wschodnim Maroku poddał w wątpliwość, czy orzeczenie to ma realny wpływ, sugerując, że większość potencjalnych migrantów może nawet nie być jego świadoma.
Niezależnie od tego, Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji poinformowała, że łódź przewożąca około 200 osób z Senegalu na Wyspy Kanaryjskie została odnaleziona po 25 dniach dryfowania u wybrzeży Mauretanii. Przeżyło 56 osób, a co najmniej 144 uznano za zmarłe lub zaginione.


