
Trump wstrzymuje atak na Iran i zapowiada rozmowy, ceny ropy spadają o ponad 6 proc.
Cena ropy Brent spadła o ponad 6 proc. do 82,41 USD po tym, jak Donald Trump poinformował, że Arabia Saudyjska, ZEA, Katar i Iran poprosiły go o wstrzymanie ataków. Japonia i USA przeprowadziły interwencję walutową, dzięki której jen umocnił się o 1 proc. do poziomu 155,39 za dolara.
Zwrot w decyzjach Trumpa
Prezydent Trump przekazał późnym wieczorem w sobotę, że odwołał planowany atak na Iran po prośbach ze strony Arabii Saudyjskiej, ZEA, Kataru oraz samego Iranu. "Byliśmy gotowi do działania. Właśnie w tym momencie. Poprosili o to, ponieważ wierzą, że porozumienie jest możliwe" – powiedział Trump dziennikarzom w niedzielę wieczorem na pokładzie Air Force One. Dodał, że rozmowy rozpoczną się w poniedziałek po południu, a porozumienie może doprowadzić do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i uregulowania irańskiego programu nuklearnego. Półoficjalna irańska agencja Mehr zaprzeczyła, jakoby Teheran prosił o zwłokę, nazywając twierdzenia Trumpa "kolejnym kłamstwem". Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi przekazał oddzielnie, że negocjacje z Omanem w sprawie Cieśniny Ormuz "są na dobrej drodze do finalizacji".
- Początek wojny między USA a Iranem.
- Trump odwołuje planowane ataki i twierdzi, że uzgodniono zarysy porozumienia.
- OPEC+ zatwierdza wzrost wydobycia o 188 tys. baryłek dziennie od września.
- Trump mówi dziennikarzom, że rozmowy zaczną się w poniedziałek i dodaje, że ataki byłyby największymi od czasów II wojny światowej.
- Rozmowy zaplanowane na poniedziałkowe popołudnie; Iran zaprzecza prośbie o zwłokę.
Rynki ropy i OPEC+
Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o ponad 6 proc. do 82,41 USD podczas poniedziałkowego handlu w Azji, podczas gdy cena West Texas Intermediate obniżyła się o 4,74 proc. do 80,66 USD za baryłkę. Spadek ten zniwelował część wzrostów przekraczających 20 proc., które oba kontrakty odnotowały w lipcu w związku z eskalacją konfliktu USA-Iran i atakami na tankowce w pobliżu Omanu. United Kingdom Maritime Trade Operations poinformowało o trzech kolejnych atakach na tankowce od soboty, co doprowadziło do spowolnienia ruchu w Cieśninie Ormuz. W niedzielę grupa OPEC+ zatwierdziła zwiększenie kwot wydobycia o około 188 tys. baryłek dziennie od września, kończąc tym samym wycofywanie dobrowolnych cięć. Kartel oświadczył, że ruch ten ma "wspierać stabilność rynku ropy". Ze względu na zakłócenia eksportu z Zatoki Perskiej, Rosji i Kazachstanu, kolejne miesięczne wzrosty wydobycia OPEC+ w tym roku pozostały w dużej mierze tylko na papierze.
Głównym pytaniem pozostaje to, czy ten tydzień będzie powtórką z poprzedniego, w którym nadzieje na porozumienie upadły, gdy Iran usztywnił swoje stanowisko i nadal wykorzystuje kontrolę nad Cieśniną, potencjalnie poprzez atak na bazę USA lub tankowiec przepływający przez ten szlak wodny.
Interwencja w sprawie jena
Japoński jen zyskał ponad 1 proc., osiągając poziom 155,39 za dolara po tym, jak japońskie ministerstwo finansów potwierdziło przeprowadzenie skoordynowanej interwencji zakupu jena wraz ze Stanami Zjednoczonymi. Trump powiedział w niedzielę, że USA pomagają Japonii "w geście przyjaźni i dla wsparcia światowej gospodarki". Strateg Mizuho Bank, Masayuki Nakajima, ocenił, że interwencja prawdopodobnie nie odwróci szerszego trendu deprecjacji ze względu na utrzymujące się różnice w stopach procentowych między USA a Japonią, jednak "impuls może przesunąć się w stronę aprecjacji jena" w krótkim terminie. Strateg ATFX Global, Nick Twidale, stwierdził, że określenie przez Trumpa tego ruchu mianem "handlu przyjaźni" podważa wiarygodność amerykańskiego zaangażowania.
Trudno twierdzić, że długoterminowy trend deprecjacji jena uległ fundamentalnej zmianie. W krótkim terminie jednak impuls może przesunąć się w stronę aprecjacji jena, ponieważ ton niedawnej komunikacji USA-Japonia stanowi wyraźne ostrzeżenie dla inwestorów spekulacyjnych.
Szersza reakcja rynku
Złoto podrożało do około 4070 USD za uncję, ponieważ perspektywa deeskalacji zmniejszyła obawy o inflację napędzaną cenami energii i wyższe stopy procentowe. Kontrakty na S&P 500 zyskały 0,4 proc., a na Nasdaq 0,6 proc. Japoński Nikkei spadł o 1 proc., a południowokoreański KOSPI o 3,6 proc. po burzliwym lipcu, w którym stracił 22 proc. Indeks MSCI dla rynków Azji i Pacyfiku poza Japonią spadł o 1 proc. Ceny benzyny w USA nieznacznie spadły do średniej krajowej 4,09 USD za galon (według AAA), choć pozostają o ponad 37 proc. wyższe od początku wojny 28 lutego.
- Ropa Brent
- -6 %
- WTI
- -4.74 %
- Jen
- 1 %
- Kontrakty na S&P 500
- 0.4 %
- Kontrakty na Nasdaq
- 0.6 %
- Nikkei
- -1 %
- KOSPI
- -3.6 %
Znajomy cykl
"The New York Times" zauważył, że Trump znalazł się w tym punkcie kilkakrotnie w ciągu pięciu miesięcy od rozpoczęcia wojny, grożąc eskalacją, a następnie ogłaszając negocjacje. Khaled Elgindy, wykładowca wizytujący na Uniwersytecie Georgetown, opisał ten schemat jako "ślepy zaułek", dodając, że Trump "wydaje się podążać w kierunku wskazanym przez ostatnią osobę, z którą rozmawiał". Trump odmówił wyznaczenia terminu zawarcia porozumienia, mówiąc: "Zobaczymy, jak będzie. Jesteśmy gotowi do działania w każdej chwili... Nie szukam okazji, by zabijać ludzi".
Ślepy zaułek to najlepsze wyjaśnienie, jakie przychodzi mi do głowy. Wydaje się, że podąża w kierunku wskazanym przez ostatnią osobę, z którą rozmawiał, a był to M.B.S., a wcześniej Netanjahu.


