
Zamach bombowy w moskiewskiej restauracji. Nie żyje pięć osób, celem mógł być rosyjski generał
Ładunek wybuchowy eksplodował w sobotę wieczorem na werandzie restauracji Balzi Rossi w centrum Moskwy. W wyniku zamachu zginęło pięć osób, a 21 zostało rannych. Według niepotwierdzonych informacji w lokalu odbywało się prywatne przyjęcie urodzinowe wysokiego rangą dowódcy rosyjskich sił powietrzno-kosmicznych.
Wybuch
Improwizowany ładunek wybuchowy zdetonował na werandzie włoskiej restauracji Balzi Rossi przy placu Kudrińskim w centrum Moskwy w sobotę, 1 sierpnia, około godziny 20:00 czasu lokalnego (17:00 GMT). Narodowy Komitet Antyterrorystyczny poinformował, że kobieta niosąca ładunek próbowała wejść do restauracji, która była zamknięta dla gości z zewnątrz z powodu prywatnej imprezy, ale została zatrzymana przez ochroniarza. Ładunek wybuchł w trakcie interwencji, zabijając na miejscu kobietę, ochroniarza oraz jednego z gości. Dwie kolejne osoby zmarły w niedzielę w szpitalu, co zwiększyło bilans ofiar do pięciu. Służby medyczne przekazały, że 21 osób zostało rannych, w tym kilka ciężko, i trafiło do szpitali na terenie rosyjskiej stolicy.
Wczoraj w Moskwie doszło do brutalnego aktu terrorystycznego, który pochłonął ludzkie życie. Ofiary przebywają obecnie w miejskich szpitalach, gdzie otrzymują niezbędną pomoc.
Kto był w środku
Rosyjskie kanały w serwisie Telegram oraz media podały, że prywatne spotkanie było przyjęciem z okazji 55. urodzin generała pułkownika Aleksandra Czajki, głównodowodzącego rosyjskimi Siłami Powietrzno-Kosmicznymi. Wewnątrz restauracji widoczny był napis „Aleksander 55”. Czajko, objęty sankcjami Unii Europejskiej za rolę w wojnie na Ukrainie, miał przebywać w głębi lokalu w momencie wybuchu i nie odnieść obrażeń. Bloger wojskowy Jan Matwiejew wskazał również na generała dywizji Władimira Sieliwierstowa, byłego dowódcę 106. Gwardyjskiej Dywizji Powietrznodesantowej, oraz generała porucznika Aleksandra Jaroszewicza jako możliwych uczestników, zauważając, że obaj obchodzili tego dnia urodziny. Żadna z tych informacji nie została potwierdzona przez rosyjskie władze.
Śledztwo
Główny zarząd śledczy Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej traktuje wybuch jako akt terrorystyczny i wszczął postępowanie karne na podstawie artykułu 205 rosyjskiego kodeksu karnego. Nie podano żadnego motywu politycznego, a Narodowy Komitet Antyterrorystyczny nie przypisał ataku żadnej konkretnej grupie. Gazeta „Kommiersant”, powołując się na własne źródła, podała, że ładunek mógł zostać zdetonowany zdalnie, a kobieta, która go niosła, mogła nie wiedzieć, że przenosi materiały wybuchowe. Nikt nie przyznał się publicznie do przeprowadzenia zamachu.
Ambasada Rosji oskarża Ukrainę
Ambasada Rosji we Włoszech wydała oświadczenie na swoim kanale w serwisie Telegram, oskarżając „ukraińskich terrorystów” o zorganizowanie ataku w celu zastraszenia Włochów pracujących w Rosji. Ambasada stwierdziła, że neapolitański szef kuchni Carmine Alfieri i jego personel uniknęli obrażeń tylko dzięki interwencji ochroniarza. W oświadczeniu nazwano rząd w Kijowie „emanacją Al-Kaidy i ISIS” oraz dodano, że każdy, kto kontynuuje dostarczanie mu pieniędzy i broni, jest współwinnym. Nie przedstawiono żadnych publicznych dowodów na poparcie tych oskarżeń, a Ukraina nie przyznała się do ataku.
Krwiożercze macki terrorystycznego gangu Zełenskiego sięgnęły włoskiej restauracji Balzi Rossi w Moskwie. Tylko dzięki uwadze i profesjonalnemu poświęceniu agenta rosyjskich służb ochrony, neapolitański szef kuchni Carmine Alfieri i członkowie jego zespołu nie odnieśli obrażeń.
Seria ataków
Sobotni wybuch jest kolejnym z serii zamachów bombowych i zabójstw wymierzonych w rosyjskie postacie wojskowe i zwolenników wojny od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. W sierpniu 2022 roku w zamachu bombowym zginęła propagandystka Daria Dugina. W kwietniu 2023 roku bloger wojskowy Władlen Tatarski zginął w wyniku eksplozji ładunku ukrytego w statuetce podczas publicznego wydarzenia w Petersburgu. W kwietniu 2024 roku Rosja oskarżyła Ukrainę o zamach bombowy w Moskwie, w którym zginął generał porucznik Jarosław Moskalik, zastępca szefa wydziału operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Kijów nigdy publicznie nie przyznał się do odpowiedzialności za to zabójstwo.
- Kobieta niosąca improwizowany ładunek wybuchowy zbliża się do restauracji Balzi Rossi na placu Kudrińskim podczas prywatnej imprezy.
- Ochroniarz zatrzymuje kobietę przy wejściu i zaczyna ją przeszukiwać; ładunek detonuje na werandzie.
- Kobieta, ochroniarz i jeden gość giną na miejscu; 21 osób zostaje rannych i trafia do moskiewskich szpitali.
- Dwie kolejne ranne osoby umierają w szpitalu, zwiększając bilans ofiar do pięciu. Mer Siergiej Sobianin nazywa wybuch brutalnym aktem terrorystycznym.


