
Daniel Castellani, architekt pierwszego złota Polski w siatkówce na ME, zmarł w wieku 65 lat
Argentyński trener, który doprowadził Polskę do historycznego tytułu mistrza Europy w 2009 roku i zbudował Skrę Bełchatów jako krajową potęgę, zmarł 25 czerwca po długiej chorobie.
Zawodnik i trener z klasą
Daniel Castellani urodził się w Buenos Aires 21 marca 1961 roku. Jako zawodnik był częścią złotej generacji Argentyny, zdobywając brąz na Mistrzostwach Świata w 1982 roku i Igrzyskach Olimpijskich w Seulu w 1988 roku. Później grał w najwyższej lidze włoskiej, zanim przeszedł do pracy trenerskiej w latach 90., najpierw z męską reprezentacją Argentyny, a następnie z klubem Bolívar Volley, gdzie zdobył dwa tytuły mistrza kraju.
- Zdobywa brąz mistrzostw świata z Argentyną jako zawodnik
- Zdobywa olimpijski brąz w Seulu z Argentyną
- Rozpoczyna trenowanie PGE Skry Bełchatów w Polsce
- Prowadzi Skrę do brązowego medalu Ligi Mistrzów
- Zdobywa trzeci z rzędu tytuł mistrza Polski ze Skrą; zostaje mianowany głównym trenerem Polski
- Prowadzi Polskę do pierwszego złota mistrzostw Europy
- Odchodzi z reprezentacji Polski po mistrzostwach świata
- Wraca do Polski, aby trenować ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, zdobywa Puchar Polski
- Ostatni klubowy epizod w Polsce z Indykpolem AZS Olsztyn
- Kończy pracę jako główny trener kobiecej reprezentacji Argentyny
- Umiera w wieku 65 lat po długiej chorobie
Dominacja ze Skrą Bełchatów
Castellani przybył do Polski w 2006 roku, aby objąć PGE Skrę Bełchatów. W ciągu trzech sezonów przekształcił klub w dominującą siłę w kraju, zdobywając tytuł PlusLigi w sezonach 2006/07, 2007/08 i 2008/09, a także dwa Puchary Polski. W sezonie 2007/08 poprowadził Skrę do Final Four Ligi Mistrzów w Łodzi, gdzie zdobyła historyczny brązowy medal po pokonaniu Sisley Volley w meczu o trzecie miejsce.
Historyczne złoto ME z Polską
W 2009 roku Castellani został mianowany głównym trenerem męskiej reprezentacji Polski. W ciągu dziewięciu miesięcy osiągnął to, czego nie udało się żadnemu poprzednikowi: pierwszy tytuł mistrza Europy dla Polski. Zespół pojechał do Turcji osłabiony kontuzjami kluczowych zawodników, w tym Sebastiana Świderskiego, Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego, a mimo to wygrał wszystkie osiem meczów, zwieńczając turniej zwycięstwem 3:1 nad Francją w finale w Izmirze. Piotr Gruszka został uznany MVP turnieju, a Paweł Zagumny najlepszym rozgrywającym.
Nadal jestem w siódmym niebie. Do końca nie pojąłem, czego dokonaliśmy. Patrzę na medal, widziałem chłopaków na najwyższym stopniu podium, ale wciąż nie mogę w to uwierzyć.
Kolejny sezon okazał się mniej udany. Próba odmłodzenia składu nie przyniosła efektu, a słabe wyniki w Lidze Światowej i Mistrzostwach Świata sprawiły, że Castellani opuścił stanowisko pod koniec 2010 roku.
Późniejsza kariera i dziedzictwo
Po odejściu z reprezentacji Polski Castellani trenował Fenerbahçe Stambuł, zdobywając dwa mistrzostwa Turcji, puchar i superpuchar. Prowadził także reprezentację Finlandii, ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle (zdobywając Puchar Polski w 2012/13), Sir Safety Perugia, Noliko Maaseik, Olympiakos Pireus i, ostatnio, kobiecą reprezentację Argentyny do 2024 roku. Jego ostatni klubowy epizod w Polsce to Indykpol AZS Olsztyn w sezonie 2020/21.
Castellani zmarł 25 czerwca 2026 roku po długiej walce z rakiem. Argentyńska Federacja Siatkówki ogłosiła jego śmierć, stwierdzając, że „odcisnął piętno na historii nowoczesnej siatkówki jako niekwestionowany lider na boisku i poza nim".
Hołdy ze świata polskiej siatkówki
Byli zawodnicy i koledzy wspominali Castellaniego nie tylko za jego taktyczne umiejętności, ale także za człowieczeństwo.
Był wspaniałym człowiekiem. Dopóki nie pojawił się Daniel Castellani, nie było w Polsce takiego trenera jak on. Był kimś więcej niż nauczycielem siatkówki — był prawdziwym profesorem siatkówki. Wiedział absolutnie wszystko o tym sporcie.
Straciliśmy człowieka, który zawsze był gotowy pomóc. Pomagał nie tylko w siatkówce. Miałem sytuację, w której pomógł mi w sprawach prywatnych w Argentynie, nie oczekując niczego w zamian.
Był bardzo dobrym trenerem i bardzo dobrym człowiekiem. Pełnił rolę trenera-nauczyciela. Wiedział dokładnie, jak trenować zawodników, jak poprawić nie tylko ich mentalność, ale także umiejętności i technikę.
Jakub Bednaruk wspominał, jak Castellani, nawet jako trener rywali, otwarcie dzielił się radami. „Pytałem: ›Daniel, jak ty to robisz?‹ i za każdym razem mówił: ›Kuba, spróbuj tego, spróbuj tamtego.‹ Zawsze był otwarty."
PlusLiga, Skra Bełchatów i AZS Olsztyn wydały oświadczenia, w których żegnają trenera, który, jak napisała Skra, „na zawsze pozostanie częścią naszego klubu i serc kibiców".


