Argentyna trenuje po burzy, Hiszpania odwołuje sesję przed finałem mistrzostw świata
Ostatni trening Argentyny przed finałem mistrzostw świata został opóźniony przez burze, ale ostatecznie się odbył. Hiszpanie całkowicie odwołali swoje zajęcia. Dzień przed meczem Lionel Scaloni chwalił Lamine Yamala, a Luis de la Fuente został wygwizdany podczas spotkania z kibicami.
Dzień przed finałem mistrzostw świata 2026 przyniósł skrajnie różne doświadczenia dla obu finalistów. Ostatni trening Argentyny w Red Bull Academy w New Jersey rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem z powodu ulewnego deszczu, silnego wiatru i wyładowań atmosferycznych. Zgodnie z protokołem FIFA, uderzenie pioruna w promieniu 13 kilometrów wymusza 30-minutową przerwę, która resetuje się przy każdym kolejnym wyładowaniu. Argentyńczycy przeczekali wymagany czas i dokończyli sesję. Lionel Scaloni wykorzystał otwarte dla mediów 15 minut, by rozdać znaczniki zawodnikom z podstawowego składu z półfinału przeciwko Anglii, a także Giovaniemu Lo Celso, Thiago Almadzie i Rodrigo De Paulowi, co sugeruje możliwe zmiany w składzie na finał.
Hiszpanie mieli mniej szczęścia. Ich sesja w Melanie Lane Training Ground, zaplanowana na 17:00 czasu hiszpańskiego, w ogóle się nie rozpoczęła. Po 45 minutach oczekiwania na ustąpienie burzy podjęto decyzję o całkowitym odwołaniu zajęć na boisku. Drużyna przeniosła się do hali na sesję aktywacyjną, pozostawiając ostatnie szczegóły taktyczne bez dopracowania na murawie.
Podczas piątkowej konferencji prasowej Scaloni został zapytany o sposób na zatrzymanie Lamine Yamala. „Co zrobimy z Yamalem? Zamkniemy go w pokoju” – zażartował, wywołując śmiech dziennikarzy. Następnie spoważniał, nazywając skrzydłowego Barcelony „prawdziwym skarbem światowego futbolu” i porównując trudność w kryciu go do gry przeciwko Lionelowi Messiemu. Scaloni spodziewa się wyrównanego meczu dwóch zespołów opierających grę na posiadaniu piłki i stwierdził, że obie drużyny zasłużyły na miejsce w finale.
Osobne wydarzenie dla kibiców w Javits Center na Manhattanie przyniosło niezręczny moment. Trener Hiszpanii Luis de la Fuente, występujący obok Rodriego i prowadzony przez Novaka Djokovicia, został wygwizdany, gdy zaczął mówić. Hiszpańskie media podały, że tłum był niecierpliwy w oczekiwaniu na przybycie Messiego, Scaloniego i Emiliano Martíneza. De la Fuente odpowiedział: „Od najmłodszych lat uczono mnie szacunku do wszystkich ludzi. Powinniśmy również wyciągnąć tę lekcję. Zawsze trzeba okazywać szacunek”.
Finał rozpocznie się w niedzielę 19 lipca o 21:00 na MetLife Stadium w East Rutherford w stanie New Jersey, a poprowadzi go słoweński sędzia Slavko Vinčić.

