
Paul Seixas trzeci na 14. etapie Tour de France. Francuz przejmuje białą koszulkę i awansuje na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej
Dziewiętnastoletni francuski debiutant zajął trzecie miejsce na górzystym, 155-kilometrowym etapie z Miluzy do Le Markstein. Dzięki temu wynikowi wyprzedził Juana Ayuso w klasyfikacji generalnej i zdobył koszulkę najlepszego młodego zawodnika.
14. etap: z Miluzy do Le Markstein
Czternasty etap Tour de France liczył 155 kilometrów i kończył się wspinaczką na szczyt Le Markstein Fellering w Wogezach. Był to kolejny wymagający dzień w wysokich górach, a walka o klasyfikację generalną rozgorzała na ostatnim podjeździe pod Col du Haag. Lider wyścigu Tadej Pogačar zaatakował 1,5 kilometra przed szczytem, dystansując wszystkich rywali. Za jego plecami wyselekcjonowana grupa walczyła o pozostałe miejsca na podium.
Jazda Seixasa
Dziewiętnastoletni Francuz Paul Seixas, startujący w swoim pierwszym Tour de France, okazał się najsilniejszy z grupy pościgowej za Jonasem Vingegaardem. Początkowo stracił dystans po przyspieszeniu Duńczyka, jednak zdołał odrobić straty i dojechać do koła Vingegaarda tuż przed szczytem. Na zjeździe dołączył do nich Isaac Del Toro i to ta trójka walczyła o drugie miejsce za plecami Pogačara. Del Toro zajął drugą lokatę, ale Seixas wyprzedził Vingegaarda w sprincie, zdobywając trzecie miejsce. To jego drugie podium w tegorocznym wyścigu.
To niesamowite, było cudownie ciężko. Kolejny bardzo trudny etap, zaczynamy się do nich przyzwyczajać.
Seixas przyznał, że starannie zarządzał swoim wysiłkiem i podziękował zespołowi za narzucenie tempa, które mu odpowiadało. „Czułem się dobrze przez cały dzień. To nagroda za całą pracę, którą wykonaliśmy” – dodał. Etap odbywał się przy ogromnym wsparciu kibiców, a Seixas, który dla ochrony przed wirusem założył maskę chirurgiczną, był głośno oklaskiwany na podium. Były francuski kolarz Thibaut Pinot, obecny na starcie, został opisany przez „Le Figaro” jako osoba „w ekstazie” z powodu „fenomenu”, jakim jest Seixas.
Strategia zespołu przynosi efekty
Zespół Decathlon CMA CGM jechał agresywnie na Col du Haag, aby wywrzeć presję na rywalach Seixasa w walce o podium. Tiesj Benoot i Nicolas Prodhomme narzucili mocne tempo na czele, dążąc do odizolowania Juana Ayuso i innych kolarzy. Benoot wyjaśnił plan: „U podnóża ostatniego podjazdu kontynuowaliśmy założenie, by jechać mocno i rozprowadzić go, aby spróbować zyskać miejsca w klasyfikacji generalnej”. Taktyka zadziałała: Ayuso stracił czas i spadł w tabeli za Seixasa.
Jesteśmy tutaj, aby spróbować zdobyć podium i myślę, że wykonaliśmy dziś dobrą robotę.
Benoot zauważył również, że Seixas, mimo młodego wieku, wyraźnie poprawia się w trakcie wyścigu, szczególnie w kwestii ustawiania się w peletonie, co w pierwszym tygodniu było jego słabszą stroną.
Biała koszulka i czwarte miejsce
Dzięki trzeciemu miejscu Seixas wyprzedził Ayuso w klasyfikacji generalnej i zdobył białą koszulkę dla najlepszego młodego zawodnika. Obecnie traci tylko 15 sekund do trzeciego Remco Evenepoela, a drugi w zestawieniu Jonas Vingegaard również pozostaje w zasięgu. Seixas, który przed tym Tour de France nigdy nie ścigał się dłużej niż osiem dni, przyznał, że trzeci tydzień jest dla niego niewiadomą. „Nie jesteśmy jeszcze w trzecim tygodniu, więc bądźmy ostrożni” – ostrzegł. „Ale jesteśmy zawodowcami. Trenujemy bardzo ciężko. Jeździmy na obozy wysokogórskie i nie umieramy od tego”.
Żyję trochę jak we śnie. To takie fajne, mam nadzieję, że jutro będzie podobnie.
Od pierwszego etapu w Barcelonie utrzymuje się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej, stopniowo zyskując sekundy nad rywalami. Biała koszulka, jak sam przyznaje, sprawia mu wielką przyjemność, ale priorytetem pozostaje klasyfikacja generalna.
Kolejne wyzwanie: Plateau de Solaison
Niedzielny 15. etap kończy się brutalną wspinaczką na Plateau de Solaison, podjazd, który Seixas dobrze zna. „To niedaleko domu moich dziadków, mam tam niedaleko mieszkanie” – powiedział. „Znam ten podjazd dobrze, jest bardzo trudny. Trudno o cięższą wspinaczkę”. Spodziewa się kolejnego trudnego dnia, ale jest pewny siebie po swoim występie. „Jeśli będzie tak jak dzisiaj, byłoby idealnie”.
- Rozpoczęcie 155-kilometrowego górzystego etapu
- Zespół Decathlon CMA CGM narzuca mocne tempo, by wywrzeć presję na rywalach
- Lider wyścigu dystansuje wszystkich rywali 1,5 km przed szczytem
- Francuz odrabia straty i dojeżdża do koła Duńczyka na szczycie
- Meksykański kolarz dołącza do grupy pościgowej na zjeździe
- Del Toro drugi, Seixas trzeci przed Vingegaardem


