Gwałtowne burze nękają południową Belgię: strażacy przytłoczeni, aktywowano plan awaryjny, surowe ostrzeżenie o gotowości klimatycznej
Silne burze i grad nawiedziły w sobotę wieczorem Walonię, zalewając drogi, uruchamiając gminny plan awaryjny i wywołując surowe ostrzeżenie ze strony szefa federacji belgijskich strażaków, że służby są „całkowicie bezradne” wobec coraz bardziej ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Burze uderzają z nagłą furią
Po słonecznym dniu, w sobotę wieczorem nad południową Belgią nagle rozpętały się gwałtowne burze, zaskakując wielu. Królewski Instytut Meteorologiczny (IRM) wydał pomarańczowe ostrzeżenie o godzinie 17:00, obejmujące wszystkie prowincje walońskie, Limburgię, Brabancję Flamandzką i region Brukseli. Alert, obowiązujący do godziny 6:00 w niedzielę, ostrzegał przed gwałtownymi burzami z silnym wiatrem i gradem. Burze miały charakter lokalny, najsilniej uderzając w centrum i południowy wschód kraju.
W regionach Tournai, Antoing i Lessines ulewa zaczęła się około godziny 20:30 po dniu bez deszczu. W ciągu piętnastu minut niebo pociemniało, zagrzmiało, a o 20:45 obszar został dotknięty ulewnym deszczem i ogłuszającym gradem. Zjawisko ustało tak nagle, jak się zaczęło, a słońce pojawiło się ponownie około 21:15. Szczególnie dotknięta została prowincja Hainaut, gdzie strażacy zgłosili co najmniej 50 interwencji do godziny 18:00. W Pikardii Walońskiej zmobilizowano około dziesięciu zastępów straży pożarnej do różnych interwencji, choć według stanu na godzinę 21:30 nie zgłoszono ofiar śmiertelnych.
Plan awaryjny uruchomiony w Aiseau-Presles
Gmina Aiseau-Presles w Hainaut późnym sobotnim popołudniem uruchomiła swój gminny plan awaryjny z powodu trudnych warunków pogodowych. Burmistrz Dominique Grenier potwierdził, że spływająca woda spowodowała powodzie w kilku miejscach w gminie. Strażacy zostali wysłani do akcji, choć burmistrz zaznaczył, że rzeka Biesme nie wystąpiła z brzegów. Sytuacja podkreśliła lokalny, ale intensywny charakter powodzi, spowodowanych raczej przytłaczającą ilością wód powierzchniowych niż przerwaniem wałów rzecznych.
Drogi zamknięte i kierowcy uratowani
Powódź spowodowała poważne utrudnienia na głównych drogach. Droga N90 została zalana w Châtelineau i zamknięta w obu kierunkach; jedna osoba musiała zostać uratowana po tym, jak utknęła w swoim pojeździe w szybko podnoszącej się wodzie. W Farciennes droga N568 w kierunku N90 również została zalana i zamknięta. Na N90 w Seraing koło Grâce-Hollogne prawy i środkowy pas były zablokowane przez wodę. Na A54 w pobliżu Jumet-Est w kierunku Brukseli przewrócone drzewo blokowało drogę. Zewnętrzna obwodnica Brukseli została zalana w Ophain w kierunku Zaventem, co wymusiło zamknięcie i objazd przez zjazd 23. Policja federalna ostrzegała przed niebezpiecznymi warunkami na dotkniętych obszarach.
Szef straży pożarnej wydaje dramatyczne ostrzeżenie
Marc Gilbert, prezes Królewskiej Federacji Belgijskich Strażaków i pułkownik strefy ratowniczej Val de Sambre, wydał surowe ostrzeżenie dotyczące zdolności służb do radzenia sobie z takimi zdarzeniami. Stwierdził, że strażacy są „całkowicie bezradni” wobec tych zjawisk pogodowych i powiązał rosnącą częstotliwość bezpośrednio ze zmianami klimatu.
Wraz z globalnym ociepleniem będziemy doświadczać tego rodzaju sytuacji coraz częściej.
Gilbert zwrócił uwagę na strukturalne słabości sił, w których 12 500 z 17 500 strażaków to ochotnicy. Opowiedział, że w sobotnią noc wezwał personel do wzmocnienia zespołów, ale wielu było niedostępnych – niektórzy nad morzem, inni zapisani na 20 km biegu w Brukseli. Udało mu się zebrać ponad 60 strażaków, ale stwierdził, że potrzeba co najmniej dziesięciu więcej, aby terminowo zaspokoić rzeczywiste potrzeby. Wezwał do tworzenia stref ratowniczych na „ludzką skalę” z wystarczającą liczbą personelu i skrytykował priorytety wydatków na obronę.
Zamiast kupować F-35, powinniśmy wyposażyć strefy ratownicze w zasoby, których naprawdę potrzebują. Miliardy wydaje się na obronę, podczas gdy my, strażacy, jesteśmy całkowicie bezradni, zwłaszcza wobec tych zjawisk pogodowych.
Jego komentarze przywołały pamięć o lipcowych powodziach w 2021 r. w prowincji Liège, które pochłonęły około czterdziestu istnień ludzkich pomimo wysiłków strażaków.
Prognoza pogody i ciągła czujność
IRM obniżył pomarańczowe ostrzeżenie do żółtego na niedzielny poranek, z możliwymi lokalnymi burzami oraz ryzykiem gradu i silnych porywów wiatru. Niedziela miała przynieść rano na wschodzie przelotne opady lub burze, a następnie zmienne, ale w większości suche warunki. Poniedziałek powinien być w dużej mierze suchy, ze słońcem i chmurami, a temperatury wyniosą od 19 do 24 stopni. Od wtorku prognozowana jest bardziej zmienna pogoda z regularnymi przelotnymi opadami i możliwymi burzami, a temperatury stopniowo ochłodzą się do poniżej 20 stopni do piątku. Regionalny zespół ekspertów zebrał się w sobotę po południu, aby ocenić poziom cieków wodnych i ostrzegł przed dalszymi burzami z intensywnymi lokalnymi opadami i potencjalnym spływem wód, wzywając społeczeństwo do zachowania najwyższej ostrożności.
- Regionalny zespół ekspertów zbiera się, aby ocenić poziom cieków wodnych przed prognozowanymi burzami.
- Pomarańczowe ostrzeżenie IRM wchodzi w życie dla wszystkich prowincji walońskich, Limburgii, Brabancji Flamandzkiej i Brukseli.
- Strażacy w Hainaut zgłaszają co najmniej 50 interwencji z powodu powodzi.
- Ulewa zaczyna się w Tournai, Antoing i Lessines po słonecznym dniu; zaczynają się grzmoty i błyskawice.
- Ulewny deszcz i gwałtowny grad uderzają w region Tournaisis.
- Burza gwałtownie ustaje w Tournaisis; pojawia się słońce.
- Brak doniesień o ofiarach w Pikardii Walońskiej; uruchomiono gminny plan awaryjny w Aiseau-Presles.
- Pomarańczowe ostrzeżenie IRM wygasa; obniżone do żółtego ostrzeżenia przed lokalnymi gwałtownymi burzami w niedzielę rano.


