
Debata o burrito za 20 dolarów dzieli Partię Republikańską przed wyborami uzupełniającymi
Wirusowy wpis na temat burrito kosztującego 20 dolarów podzielił Partię Republikańską na zwaśnione obozy, podczas gdy w listopadzie zbliżają się wybory uzupełniające, a gniew z powodu inflacji nie słabnie.
Jak burrito wywołało spór u Republikanów
Skarga studenta na cenę burrito przerodziła się w zażarty spór wewnętrzny w Partii Republikańskiej na kilka miesięcy przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi. Andrew Kolvet, rzecznik konserwatywnej organizacji młodzieżowej Turning Point USA, opublikował 4 sierpnia na platformie X wpis, w którym przytoczył narzekania studenta, że burrito kosztuje obecnie nawet 20 dolarów, podczas gdy kilka tygodni wcześniej cena wynosiła od 6 do 13 dolarów. W Waszyngtonie cena burrito na wynos w dwóch znanych sieciach fast-food wahała się ostatnio od 6,50 do 13,50 dolarów w zależności od składników. Kolvet napisał, że duża część wzrostu cen wynika z następstw pandemii Covid i inflacji z czasów prezydentury Bidena, argumentując jednak, że codzienne doświadczenie pozostaje takie samo: wrażenie, że podstawowe produkty są zbyt drogie.
Wpis szybko stał się wiralowy, generując miliony wyświetleń i dzieląc ruch konserwatywny wzdłuż linii pokoleniowych i ideologicznych. Z jednej strony kongresmen z Teksasu Dan Crenshaw oraz publicysta Marc Thiessen oskarżyli młodych ludzi o postawę ofiary i lenistwo. Crenshaw zaatakował na platformie X, radząc narzekającym, by znaleźli pracę i jedli ramen, tak jak wszyscy robili to na studiach. Thiessen poparł go, wspominając własne wyrzeczenia z młodości i przypisując zawyżoną cenę częściowo kosztom dostawy.
Przestańcie narzekać, znajdźcie pracę i jedzcie ramen, tak jak my wszyscy na studiach.
Konserwatywny komentator Ben Shapiro również zakwestionował twierdzenie, że burrito może kosztować 20 dolarów, obwiniając młodych ludzi, którzy „nie wiedzą, jak żyć”. Producent podcastów Joel Berry odpowiedział, że jego żona przygotowała domowe burrito dla ich ośmioosobowej rodziny za mniej niż 20 dolarów. Karol Markowicz, felietonistka „New York Post”, nazwała tę sprawę „burritogate” i napisała, że zaczyna myśleć, iż kryzys kosztów utrzymania jest w rzeczywistości kryzysem nieumiejętności gotowania.
Pęknięcie wewnątrz GOP
„The Washington Post” zauważył, że debata o burrito ujawniła pęknięcie wewnątrz Partii Republikańskiej w kwestii siły nabywczej. Jeden obóz utrzymuje, że burrito wcale nie kosztuje 20 dolarów i że ludzie mogą gotować w domu lub jeść zupki błyskawiczne. Drugi obóz twierdzi, że żywność jest rzeczywiście droższa, wyborcy martwią się rosnącymi cenami, a Partia Republikańska musi to uwzględnić, jeśli chce wygrać wybory uzupełniające.
- Andrew Kolvet z Turning Point USA publikuje na platformie X skargę studenta na burrito za 20 dolarów
- Wiele mediów informuje o debacie „burritogate”, która dzieli Partię Republikańską
„USA Today” odnotował, że „burritogate” przekształciło się w szerszą debatę na temat kosztów utrzymania w Stanach Zjednoczonych. Debata potwierdza dyskomfort Partii Republikańskiej w kwestii siły nabywczej, problemu, który krzyżuje się z cenami benzyny i innych podstawowych towarów dotkniętych wojną z Iranem.
Dane o inflacji u źródła oburzenia
Debata toczy się na tle utrzymującej się inflacji. Według najnowszych danych Departamentu Pracy opublikowanych w czerwcu, ceny żywności wzrosły o 2,7% rok do roku, podczas gdy ceny posiłków w restauracjach wzrosły o 3,4%. Ceny benzyny wzrosły w tym samym okresie o 26,7%.
- Ceny żywności
- 2.7 %
- Posiłki w restauracjach
- 3.4 %
- Benzyna
- 26.7 %
Ekonomiści ostrzegają, że gniew wyborców z powodu inflacji i wyższych kosztów, z jakimi konsumenci musieli się mierzyć w ostatnich latach, pozostaje wysoki. Donald Trump i liderzy Republikanów obawiają się kary przy urnach wyborczych za koszty utrzymania. Ekonomiści ostrzegają, że ignorowanie tego gniewu może obrócić się przeciwko Republikanom w listopadzie.


