
Matthew Brennan wygrywa drugi etap Vuelta a España w Manosque, Tadej Pogačar utrzymuje czerwoną koszulkę
Młody brytyjski kolarz wygrał etap z Monako do Manosque po sprincie, a Tadej Pogačar utrzymał dziewięciosekundową przewagę w klasyfikacji generalnej nad Woutem van Aertem.
Brennan sprintersko zwycięża w Manosque
Brytyjski kolarz Matthew Brennan odniósł w niedzielę swoje pierwsze w karierze zwycięstwo etapowe w wielkim tourze, wygrywając drugi etap Vuelta a España na podjeździe do Manosque. Startujący w barwach Visma-Lease a Bike zawodnik, dla którego jest to debiut w wielkim tourze, wyprzedził peleton po trasie prowadzącej z Monako przez południową Francję. Brennan rozpoczął sprint obok zwycięzcy klasyfikacji punktowej Tour de France, Madsa Pedersena, po czym odjechał, przekraczając linię mety z przewagą 20 metrów. Hiszpan Pau Miquel z Bahrain Victorious zajął drugie miejsce, a lider wyścigu Tadej Pogačar finiszował jako trzeci. Dystans etapu określono na między 202 a 214,3 kilometra, a zwycięski czas wyniósł 4 godziny, 47 minut i 47 sekund. Wygrana ta nastąpiła po zajęciu przez Brennana dziesiątego miejsca w sobotniej jeździe indywidualnej na czas na dystansie dziewięciu kilometrów, co pozwoliło mu odebrać białą koszulkę dla najlepszego młodego zawodnika swojemu rodakowi, Joshowi Tarlingowi.
Zaczęliśmy z ambicją zdobycia czerwonej koszulki dla Wouta, mieliśmy taki plan, ale zawsze byłem w odwodzie, by wykonać sprint, gdyby on odpuścił. I dokładnie tak się stało. Christophe (Laporte) wykonał świetną pracę, prowadząc mnie, i cieszę się, że mogłem to wykończyć.
Ucieczki i ataki na trasie z Monako
Etap rozpoczął się w Monako i prowadził przez tereny Prowansji, gdzie Ethan Hayter z Soudal QuickStep podjął wczesną próbę ataku. Hayter, który przegrał sobotnią jazdę na czas z Pogačarem o 0,09 sekundy, zaatakował i zdobył sześć sekund bonifikaty na lotnej premii. Ten wynik na krótko dał mu wirtualne prowadzenie w wyścigu. Zespół Visma-Lease a Bike kontrolował tempo w peletonie, aby zneutralizować ucieczkę i dogonić czteroosobową grupę przed metą. Na niespełna dwa kilometry przed końcem Van Aert zaatakował, walcząc o zwycięstwo etapowe i czerwoną koszulkę, co wywołało natychmiastową reakcję Pogačara. Para utrzymała przewagę, dopóki peleton nie dogonił ich 800 metrów przed metą, co doprowadziło do sprintu z okrojonej grupy.
Ze względu na jego wiek to niespodzianka, ale biorąc pod uwagę to, co już pokazał, jest to normalne. Pokazał to teraz na jednej z największych scen.
- Tadej Pogačar wygrywa dziewięciokilometrową jazdę na czas z przewagą 0,09 sekundy nad Ethanem Hayterem
- Ethan Hayter zdobywa sześć sekund bonifikaty i na krótko obejmuje wirtualne prowadzenie
- Wout van Aert atakuje z peletonu, za nim rusza Tadej Pogačar
- Peleton dogania Van Aerta i Pogačara przed finałowym podjazdem
- Matthew Brennan wygrywa drugi etap z przewagą 20 metrów
Klasyfikacja generalna i finisz na szczycie w Pirenejach
Pogačar obronił prowadzenie w klasyfikacji generalnej, kończąc etap z tym samym czasem co Brennan i zachowując czerwoną koszulkę przed wjazdem w wysokie góry. Słoweniec, który dąży do zostania dziewiątym kolarzem w historii z wygranymi we wszystkich trzech wielkich tourach, ma dziewięć sekund przewagi nad Van Aertem. Brennan awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, tracąc dziesięć sekund do Pogačara i jedną sekundę do swojego belgijskiego kolegi z zespołu. Szwajcar Stefan Küng zajął 29. miejsce w czołowej grupie, awansując z dwunastej pozycji po jeździe na czas na szóste miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą 18 sekund. W poniedziałek wyścig przenosi się w Pireneje na trzeci etap, który kończy francuską część trasy. Etap trzeci obejmuje pierwszy w tegorocznej Vuelcie finisz na szczycie, kończący się 10-kilometrowym podjazdem do ośrodka narciarskiego Font-Romeu.
- Tadej Pogačar
- 0 sekundy
- Wout van Aert
- 9 sekundy
- Matthew Brennan
- 10 sekundy
- Stefan Küng
- 18 sekundy


