
Amerykański sąd apelacyjny staje po stronie Trumpa w sporze o 10% cło, przedłuża blokadę orzeczenia niższej instancji
Federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie utrzymał w czwartek w mocy 10-procentowe globalne cło importowe administracji Trumpa, odwracając orzeczenie niższej instancji, które uznało podatek za niezgodny z prawem.
Decyzja
Amerykański Sąd Apelacyjny dla Okręgu Federalnego przedłużył tymczasowe zawieszenie orzeczenia Sądu Międzynarodowego Handlu, które blokowało 10-procentowe globalne cło prezydenta Trumpa, co oznacza, że opłata pozostaje pobierana w toku postępowania. Bezpodpisane orzeczenie wydał trzyosobowy skład sędziowski 11 czerwca 2026 r.
Rząd wykazał prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu co do istoty sprawy.
Sąd apelacyjny zauważył, że obie strony przedstawiły przekonujące argumenty, jednak administracja poniosłaby nieodwracalną szkodę, gdyby cła zostały zawieszone, a następnie przywrócone.
Tło
Trump nałożył 10-procentowe cło na większość importowanych towarów zagranicznych 24 lutego 2026 r., powołując się na sekcję 122 ustawy handlowej z 1974 r. Ten przepis, nigdy wcześniej nieużywany do uzasadniania podatków importowych, pozwala prezydentowi na nakładanie globalnych ceł do 15% na 150 dni bez zgody Kongresu. Obecne cła wygasają 24 lipca.
Ruch ten nastąpił po orzeczeniu Sądu Najwyższego wcześniej w tym roku, które uchyliło wyższe, dwucyfrowe cła nałożone przez Trumpa w 2025 r. na prawie wszystkich partnerów handlowych. Sekcja 122 upoważnia do nakładania ceł w celu rozwiązania „fundamentalnych problemów płatności międzynarodowych”, co – jak argumentuje administracja – obejmuje deficyty handlowe.
Orzeczenie niższej instancji
Na początku maja Sąd Międzynarodowego Handlu w Nowym Jorku orzekł stosunkiem głosów 2:1, że 10-procentowe cło jest niezgodne z prawem, uznając, że Trump przekroczył delegowane uprawnienia celne. Większość napisała, że cła są „nieważne” i „nieautoryzowane przez prawo”. Decyzja ta została natychmiast zaskarżona, a sąd apelacyjny najpierw wstrzymał jej wykonanie wkrótce potem, co zostało potwierdzone w tym tygodniu.
Wśród powodów znajdują się stan Waszyngton i dwie małe firmy, a także trzej importerzy, którzy początkowo uzyskali zwolnienie z ceł.
Argumentacja prawna i dalsze kroki
Zgodnie z sekcją 122 uprawnienia prezydenta są ograniczone do 150 dni, po których Kongres musi zatwierdzić przedłużenie. Główny spór prawny dotyczy tego, czy fraza „fundamentalne problemy płatności międzynarodowych” obejmuje deficyty handlowe. Sąd apelacyjny uznał, że stanowisko administracji jest wystarczająco silne, aby uzasadnić utrzymanie ceł na razie.
Sprawa może ostatecznie trafić do Sądu Najwyższego. Zawiadomienie sądu apelacyjnego wskazało, że po wydaniu ostatecznego orzeczenia co do istoty sprawy każda ze stron będzie mogła złożyć wniosek do Sądu Najwyższego. Na razie jednak amerykańskie firmy importujące towary z zagranicy będą nadal płacić 10-procentową dopłatę.

