
Belgia pokonuje Indie w rzutach karnych i zajmuje siódme miejsce w Mistrzostwach Świata w hokeju na trawie
Belgijska reprezentacja mężczyzn w hokeju na trawie pokonała Indie 4-3 w rzutach karnych po remisie 3-3 w Wavre, zapewniając sobie siódme miejsce w Mistrzostwach Świata 2026, podczas gdy zawodnicy dokonują oceny swojej pozycji w Europie.
Zwycięstwo w rzutach karnych zapewnia siódme miejsce
Belgijska reprezentacja mężczyzn w hokeju na trawie zakończyła w piątek udział w Mistrzostwach Świata 2026 na siódmym miejscu, pokonując Indie 4-3 w rzutach karnych po remisie 3-3 w regulaminowym czasie gry. Grając przed blisko 10 000 kibiców na Hockey Arena w Wavre, Czerwone Lwy zdołały uniknąć porażki dzięki postawie bramkarza Vincenta Vanascha. Belgijski golkiper obronił dwie próby Indii, zatrzymując uderzenia kapitana Indii Harmanpreeta oraz Sukhjeeta. Roman Duvekot wykorzystał ostatni rzut karny, zapewniając zwycięstwo, podczas gdy Guillaume Foubert zanotował jedyne pudło Belgii, gdy jego lob przeleciał nad poprzeczką.
Bramki w regulaminowym czasie i wykorzystanie rzutów rożnych
Indie otworzyły wynik w szóstej minucie po bramce z gry Abhisheka, jednak Belgia odpowiedziała w drugiej kwarcie. Roman Duvekot wyrównał w 22. minucie, a niespełna dwie minuty później Hugo Labouchère wykorzystał rzut rożny. Indie wyrównały po rzucie rożnym w 31. minucie, tuż po przerwie. Arthur De Sloover przywrócił prowadzenie Belgii w 47. minucie, ale Indie wykorzystały kolejny rzut rożny w 60. minucie, doprowadzając do serii rzutów karnych. Belgia wywalczyła w meczu 10 rzutów rożnych, a Labouchère wykorzystał swoją jedyną próbę po wejściu do składu w miejsce Jacka Vloeberghsa, który wcześniej zastąpił kontuzjowanego Thomasa Crolsa.
- Abhishek strzela bramkę, dając Indiom prowadzenie 1-0
- Roman Duvekot strzela wyrównującą bramkę dla Belgii
- Hugo Labouchère wykorzystuje rzut rożny dla Belgii
- Indie wyrównują wynik na 2-2 po rzucie rożnym
- Arthur De Sloover daje Belgii prowadzenie 3-2
- Indie wyrównują po rzucie rożnym w ostatniej minucie
- Belgia wygrywa 4-3 w karnych dzięki decydującemu trafieniu Romana Duvekota
Samokrytyka po występie w turnieju
Siódme miejsce to wynik po wcześniejszym odpadnięciu z turnieju mistrzów świata z 2018 roku i wicemistrzów z 2023 roku, którzy nie awansowali do półfinałów po zajęciu czwartego miejsca w drugiej rundzie grupy F po remisie 1-1 z Hiszpanią. Pomocnik Victor Wegnez, który grał przez cały turniej z dwoma złamanymi żebrami, wyraził niezadowolenie z realizacji założeń zespołu. Vanasch zauważył, że Belgia stwarzała okazje bramkowe w trakcie całego turnieju bez wystarczającej skuteczności, jednocześnie zbyt łatwo tracąc bramki w obronie.
Te Mistrzostwa Świata pozostawią gorzki smak, ale jesteśmy dalej niż podczas ostatniego Euro. Na Euro byliśmy indywidualnościami. Tutaj byliśmy bardziej zespołem. Jest jasne, że brak skuteczności drogo nas kosztował, ale potencjał jest. Musimy też po prostu zaakceptować, że nie jesteśmy już wyjątkowi. Niektóre narody nas wyprzedziły. Musimy być świadomi sytuacji.
Ocena europejskiej hierarchii i przyszły harmonogram
Belgijscy zawodnicy odnieśli się do zmian w międzynarodowej rywalizacji przed przyszłorocznymi Mistrzostwami Europy. Wegnez zauważył, że Niemcy, Holandia i Hiszpania obecnie wyprzedzają Belgię w Europie, pozostawiając reprezentację narodową w walce o czwartą pozycję. Czerwone Lwy mają już zapewniony awans na Igrzyska Olimpijskie 2028 po zwycięstwie w FIH Pro League. Zespół otrzymał tydzień przerwy, zanim zawodnicy wrócą do zobowiązań w klubach krajowych za dziesięć dni.
W przeszłości czasami bagatelizowaliśmy Mistrzostwa Europy. Nie będziemy mieli do tego prawa. Jeśli możemy je wygrać, zrobimy to, ale musimy też spojrzeć w lustro: nie jesteśmy już w europejskiej pierwszej trójce. Niemcy, Holandia i Hiszpania są przed nami. Walczymy o czwarte miejsce. Będziemy musieli zrobić postępy, aby dotrzeć na podium, na którym nie byliśmy od pewnego czasu.


