
Belgia rozgromiła Nową Zelandię 5-1, zdobywając pierwsze miejsce w grupie G i korzystną ścieżkę w Pucharze Świata
Leandro Trossard strzelił dwa gole, a Kevin De Bruyne dołożył kolejnego, gdy Belgia zdobyła pięć bramek przeciwko Nowej Zelandii w Vancouver, kończąc na pierwszym miejscu w grupie G. Remis Egiptu z Iranem dał Czerwonym Diabłom zwycięstwo w grupie różnicą bramek i łatwiejszą drogę w fazie pucharowej.
Mecz
Belgia pokonała Nową Zelandię 5-1 w Vancouver w piątkowy wieczór, zapewniając sobie pierwsze miejsce w grupie G i awans do fazy pucharowej mundialu. Leandro Trossard otworzył wynik w pierwszej połowie po rzucie rożnym, a drugiego gola dołożył na początku drugiej połowy, po tym jak jego pierwszy strzał został zablokowany przez kolegę z drużyny, Hansa Vanakena. Kevin De Bruyne podwyższył prowadzenie na 3-0 lewonożnym strzałem po asyście Trossarda. Nowa Zelandia odpowiedziała golem Elijah Justa, który uderzył z woleja po rzucie rożnym i słabym wybiciu Thibauta Courtois, tymczasowo wypychając Belgię z prowadzenia w grupie różnicą bramek. Rezerwowy Romelu Lukaku przywrócił przewagę główką wkrótce po wejściu na boisko, a Alexis Saelemaekers dopełnił rozgromienia w doliczonym czasie gry w swoje urodziny.
Decyzja w grupie G
Równocześnie w Seattle Egipt zremisował z Iranem 1-1. Zarówno Belgia, jak i Egipt zakończyły grupę z pięcioma punktami, ale lepsza różnica bramek Belgii dała im zwycięstwo w grupie. Egipt jako wicemistrz grupy zmierzy się z Australią w 1/8 finału, a potencjalnie w 1/4 finału może spotkać się z Argentyną. Zwycięstwo Belgii w grupie na razie pozwala uniknąć tego starcia.
Trossard przejmuje inicjatywę
Trossard, uznany przez FIFA za najlepszego zawodnika meczu, był krytykowany po dwóch słabszych występach, ale stanął na wysokości zadania, gdy było to potrzebne. Wcześniej trafił w słupek, a decyzja o rzucie karnym została cofnięta przez VAR po tym, jak sędzia uznał, że ręka Finna Surmana znajdowała się w naturalnej pozycji. Napastnik Arsenalu następnie rozpalił atak, zdobywając dwie bramki i asystując przy golu De Bruyne. Trener Rudi Garcia publicznie popierał Trossarda mimo krytyki, a 31-latek odwdzięczył się za zaufanie, podczas gdy kilku podstawowych graczy – Jeremy Doku, De Bruyne i Lukaku – wciąż szuka optymalnej formy.
Droga naprzód
Belgia pozostaje w Seattle na swój następny mecz w środę, 1 lipca, przeciwko drużynie z trzeciego miejsca z grupy A, I lub J. Dokładny rywal będzie znany w sobotę wieczorem czasu belgijskiego. Zwycięstwo da awans do 1/8 finału, gdzie rywalem będzie gospodarz, Stany Zjednoczone, lub Bośnia i Hercegowina. Losowanie otworzyło korzystną ścieżkę, a Argentyna będzie możliwym rywalem dopiero w ćwierćfinale, jeśli obie drużyny dotrą do tej fazy.
- Trossard (BEL)
- 2
- De Bruyne (BEL)
- 1
- Lukaku (BEL)
- 1
- Saelemaekers (BEL)
- 1
- Just (NZL)
- 1


