
Barcelona rozpoczyna obronę tytułu w LaLiga od zwycięstwa 5:0 nad Elche
Raphinha i Fermin Lopez zdobyli po dwie bramki na stadionie Martinez Valero, a Barcelona pokonała w niedzielę Elche 5:0. Udany debiut w barwach katalońskiego klubu zaliczyli nowi zawodnicy, Karim Adeyemi oraz Anthony Gordon.
Dominacja na stadionie Martinez Valero
Hansi Flick rozpoczął niedzielną obronę tytułu mistrzowskiego w LaLiga, sadzając na ławce kilku kluczowych zawodników, którzy wracali do pełnej sprawności po mistrzostwach świata. Reprezentant Brazylii, Raphinha, zajął miejsce na środku ataku i otworzył wynik spotkania w 14. minucie. Brazylijczyk został sfaulowany w polu karnym przez obrońcę Elche, Victora Chusta, a następnie pewnie wykorzystał rzut karny, posyłając piłkę przy prawym słupku. Elche stwarzało zagrożenie pod bramką Barcelony, jednak bramkarz Joan Garcia oraz obrońca Eric Garcia skutecznie utrzymali czyste konto. Barcelona podwyższyła prowadzenie w doliczonym czasie pierwszej połowy, gdy Lamine Yamal odzyskał piłkę w środku pola, inicjując szybką akcję.
- Raphinha otwiera wynik z rzutu karnego po faulu Victora Chusta
- Karim Adeyemi strzela gola w debiucie po asyście Raphinhi
- Raphinha zdobywa drugą bramkę po dośrodkowaniu Anthony'ego Gordona
- Fermin Lopez wykorzystuje podanie od Anthony'ego Gordona
- Fermin Lopez zdobywa drugą bramkę po podaniu Xaviego Esparta
Udane debiuty i druga połowa pod dyktando gości
Karim Adeyemi, pozyskany latem z Borussii Dortmund, podwyższył prowadzenie po otrzymaniu prostopadłego podania od Raphinhi, unikając pułapki ofsajdowej i pokonując bramkarza. Hansi Flick wprowadził w drugiej połowie byłego skrzydłowego Newcastle United, Anthony'ego Gordona, który miał natychmiastowy wpływ na grę. W 67. minucie Gordon przyspieszył na lewym skrzydle i wyłożył piłkę Raphinhi, który zdobył swoją drugą bramkę. Cztery minuty później Gordon przejął długie podanie, wbiegł w pole karne i wycofał piłkę do Fermina Lopeza, który skierował ją do pustej bramki.
Jesteśmy bardzo zadowoleni z wygranej 5:0 i trzech punktów. To fantastyczny początek, który daje nam pewność siebie przed kolejnymi meczami.
Siła ofensywna i zmiany taktyczne
Fermin Lopez ustalił wynik spotkania w 79. minucie, otrzymując podanie na skraju pola karnego od rezerwowego Xaviego Esparta. Lopez opanował piłkę, minął obrońcę i mocnym strzałem umieścił ją w siatce, zdobywając swojego drugiego gola. Dla Lopeza, który z powodu kontuzji opuścił zwycięskie dla Hiszpanii mistrzostwa świata, był to ważny występ. Po odejściu Roberta Lewandowskiego i Ferrana Torresa, Raphinha płynnie zaadaptował się do roli numeru dziewięć, podczas gdy zarząd klubu nadal analizuje cele transferowe po odrzuceniu oferty za napastnika Atletico Madryt, Juliana Alvareza.
To trudny teren, a oni są zespołem, który lubi utrzymywać się przy piłce, ale poradziliśmy sobie bardzo dobrze.
Wyniki rywali i kontuzja w środku pola
Jedynym negatywnym akcentem dla mistrzów była sytuacja tuż przed przerwą, gdy pomocnik Gavi musiał opuścić boisko z powodu bólu w prawym kolanie. Gavi przyciągał uwagę przed meczem różową fryzurą, świętując triumf Hiszpanii w turnieju, jednak klub nie wydał jeszcze oficjalnego komunikatu medycznego w sprawie jego stanu zdrowia. Zwycięstwo Barcelony nastąpiło po sobotniej wygranej Realu Madryt Jose Mourinho z Espanyolem 2:1, gdzie madrytczycy zapewnili sobie punkty dzięki bramce w końcówce. W innych meczach weekendu Atletico Madryt zremisowało 2:2 z Villarrealem, mimo czerwonej kartki dla obrońcy Robina Le Normanda.
- Raphinha
- 2 bramki
- Fermin Lopez
- 2 bramki
- Karim Adeyemi
- 1 bramki


