Rząd · Tarnawa-Kolonia i Lublin
Rosyjski pocisk uderzył w Polskę, syreny nie zadziałały w 10 z 17 powiatów, bo dyżurni spali lub byli nieosiągalni
Rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 uderzył 30 lipca 2026 r. w terytorium Polski, jednak w 10 z 17 powiatów województwa lubelskiego syreny nie zostały uruchomione. Premier Donald Tusk zarządził dochodzenie, a ministrowie zaproponowali wdrożenie systemu Cell Broadcast oraz nowej aplikacji ostrzegawczej.
Tekst AI na podstawie relacji www.portalsamorzadowy.pl, NIEZALEZNA.PL, TVN24 i innych wydawców. Zmieniony . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
W 10 z 17 powiatów województwa lubelskiego nie uruchomiono syren po tym, jak 30 lipca 2026 r. rosyjski pocisk Ch-101 naruszył polską przestrzeń powietrzną.
W powiecie biłgorajskim, gdzie pocisk uderzył o 3:45, polecenie uruchomienia syren dotarło do dyżurnego strażaka o 3:49, cztery minuty po eksplozji.
Premier Donald Tusk zapowiedział szczegółowe dochodzenie w sprawie dyżurnych w powiatach, w których nie uruchomiono syren, zaznaczając, że procedury wojskowe zadziałały poprawnie.
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiedział się za systemem Cell Broadcast, a minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński zapowiedział nową aplikację ostrzegawczą w ciągu kilku tygodni.
Dyrektywa unijna z 2018 r. zobowiązywała państwa członkowskie do wdrożenia systemów ostrzegania opartych na Cell Broadcast do czerwca 2022 r.; Polska nie wypełniła tego obowiązku.
- 30.07Mailowe polecenie uruchomienia syren dotarło do dyżurnego strażaka w powiecie biłgorajskim, cztery minuty po eksplozji
- 30.07Syreny zawyły w Lublinie; alarm odwołano po kilku minutach
- 5.08Premier Tusk zapowiedział dochodzenie; Gawkowski i Kierwiński zaproponowali nowe systemy ostrzegania
Naruszenie przestrzeni i awaria systemu ostrzegania
W nocy z 29 na 30 lipca 2026 r., podczas zmasowanego ataku rakietowego Rosji na Ukrainę, uzbrojony rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 naruszył polską przestrzeń powietrzną i uderzył w pole w miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Do uderzenia doszło około godziny 3:45. Prokuratura Regionalna w Lublinie zidentyfikowała pocisk jako rosyjski Ch-101. Premier Donald Tusk potwierdził, że rakieta była "uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska".
System ostrzegania obejmował 17 powiatów w regionie lubelskim, jednak w 10 z nich syreny nie zostały uruchomione. W samym Lublinie syreny włączono około godziny 3:50 i wyłączono po kilku minutach. Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski stwierdził, że "zawiódł czynnik ludzki".
Przegląd błędów dyżurnych
Według ustaleń Wirtualnej Polski, przyczyny awarii różniły się w zależności od powiatu. W powiecie biłgorajskim, gdzie uderzył pocisk, SMS z poleceniem rozpoczęcia monitoringu dotarł do starosty o 3:44, minutę przed uderzeniem. Mailowe polecenie uruchomienia syren dotarło do dyżurnego strażaka o 3:49, cztery minuty po eksplozji. Starosta Andrzej Szarlip potwierdził, że zgodnie z porozumieniem ze strażą pożarną, to strażacy uruchamiają syreny w jego powiecie.
W powiecie tomaszowskim, położonym kilka kilometrów od granicy z Ukrainą, dyżurny nie zdołał na czas dotrzeć do radiostacji w budynku starostwa. W powiecie puławskim dyżurny przespał SMS i nie obudził się; pracował on poprzedniego dnia przy skażeniu wody w Kazimierzu Dolnym. W powiecie kraśnickim dyżurny zwlekał z działaniem, próbując dodzwonić się do przełożonego. Dwa największe miasta wschodniej części regionu, Chełm i Zamość, nie wyjaśniły portalowi, dlaczego ich syreny pozostały milczące.
- Syreny uruchomione
- 7 powiaty
- Syreny nie zadziałały
- 10 powiaty
Dane z tekstu artykułu
Reakcja rządu
5 sierpnia premier Tusk zapowiedział szczegółowe dochodzenie w sprawie działań dyżurnych w powiatach, w których nie uruchomiono syren. Stwierdził, że procedury wojskowe, w tym Ministerstwa Obrony Narodowej i Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, zadziałały prawidłowo.
„Bardzo dokładnie przyjrzymy się kwestii dyżurnych w powiatach, bo chcemy wyciągnąć jak najwięcej praktycznych wniosków z każdej sytuacji. Sprawdzimy, kto odpowiada za władzę publiczną w tych powiatach i dlaczego dyżurni nie stanęli na wysokości zadania.”
Tusk dodał, że "intuicja podpowiada mi, że urzędnicy w tych powiatach nie są moimi znajomymi politycznymi". Powiedział, że weryfikacja potrwa kilka godzin, a wnioski zostaną przedstawione opinii publicznej.
Proponowane modernizacje systemu
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiedział się za wprowadzeniem systemu Cell Broadcast, który wysyła komunikaty alarmowe bezpośrednio na telefony komórkowe na zagrożonym obszarze. Zauważył, że system działa w kilku krajach, w tym na Ukrainie. Pytany o termin, stwierdził, że jeśli wdrożenie udałoby się zakończyć w tym roku, "byłoby bardzo dobrze", ale przyznał, że proces ten wymaga czasu.
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński zapowiedział, że w najbliższych tygodniach zostanie uruchomiona specjalna aplikacja ostrzegawcza, uzupełniająca istniejący system syren i alertów RCB. Resort rozważa wykorzystanie bazy użytkowników aplikacji mObywatel.
Perdo Ćwikliński, młodzieżowy aktywista społeczny z Wielkopolski, wysłał wniosek do MSWiA oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o wdrożenie technologii Cell Broadcast. Zauważył, że zgodnie z art. 110 Europejskiego kodeksu łączności elektronicznej, państwa członkowskie UE były zobowiązane do wprowadzenia systemów ostrzegania opartych na Cell Broadcast do czerwca 2022 r., a Polska nie wypełniła tego obowiązku.
Pułkownik Marek Utracki, były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, powiedział portalowi Niezależna.pl, że system ostrzegania odzwierciedla sposób, w jaki został zbudowany.
„Jeśli zejdziemy do poziomu samorządów, gmin czy małych miast, reagowaniem kryzysowym zajmują się zaledwie dwie lub trzy osoby, a na poziomie powiatu co najwyżej kilka. Osoby te pracują w standardowym ośmiogodzinnym trybie, więc nie ma fizycznej możliwości, aby samorząd zapewnił realny, całodobowy dyżur własnymi zasobami, wliczając w to noce i weekendy.”
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- www.portalsamorzadowy.plSyreny alarmowe nie zawyły w połowie powiatów. Premier zapowiada szczegółową kontrolę
- NIEZALEZNA.PLAlarm przyszedł za późno. Rekonstrukcja ujawnia chaos po uderzeniu rosyjskiej rakiety
- www.portalsamorzadowy.plSyrena alarmowa w każdym telefonie. Rząd chce nowego systemu ostrzegania
- TVN24Dlaczego nie zawyły syreny? "Dokładnie zbadamy kwestie dyżurnych w powiatach"
- Donald Tusk
- Premier Polski, zapowiedział dochodzenie w sprawie awarii systemu ostrzegania
- Krzysztof Gawkowski
- Wicepremier i minister cyfryzacji, opowiedział się za systemem Cell Broadcast
- Marcin Kierwiński
- Minister spraw wewnętrznych i administracji, zapowiedział nową aplikację ostrzegawczą
- Krzysztof Komorski
- Wojewoda lubelski, stwierdził, że zawiódł czynnik ludzki
- Miejsca
- Tarnawa-Kolonia, Lublin
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar