Bezpieczeństwo · Kraków

Atak w aptece w Krakowie: trzy kobiety ranne, sprawca zatrzymany

24-letni mężczyzna wszedł w piątek, 30 października 2026 r., do apteki w Krakowie, prosząc o pomoc przy zranionej dłoni, po czym zaatakował udzielający mu pomocy personel. Policja zatrzymała go po tym, jak mężczyzna okaleczył się.

Tekst AI na podstawie relacji wpolityce.pl, Rzeczpospolita, TVP Info i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Kraków · Polska

Atak podczas opatrywania rany

W piątek, 30 października 2026 r., krótko po godzinie 8:00, 24-letni mężczyzna wszedł do apteki przy ul. Galla w Krakowie z urazem dłoni i poprosił personel o opatrzenie rany. TVP Info i Super Express podały, że do zdarzenia doszło około 8:15, natomiast RMF poinformowało, że miało to miejsce tuż po 8:00. Według Interii, na którą powołuje się Rzeczpospolita, pierwszą zaatakowaną osobą była farmaceutka opatrująca ranę. Dwie inne pracownice próbowały go obezwładnić i również zostały ranne. TVP Info podało, że w pewnym momencie napastnik przyłożył ostrze do szyi jednej z kobiet. Personel zdołał zamknąć go w pomieszczeniu apteki i wezwał policję.

Rafał Wawrzuta z krakowskiej policji przekazał RMF relację z początku ataku:

„Mężczyzna wszedł do apteki z nożem. Miał ranę, którą farmaceutki chciały opatrzyć.”

Rafał Wawrzuta

Według ustaleń policji, mężczyzna wpadł w szał podczas opatrywania i zaatakował personel ostrym narzędziem, podczas gdy farmaceutki próbowały go obezwładnić.

Obrażenia i reakcja służb

Policja podała wiek trzech rannych kobiet: 35, 39 i 56 lat, informując, że wszystkie doznały powierzchownych obrażeń dłoni (TVP Info). Wszystkie poszkodowane były pracownicami apteki. Wczesne doniesienia mówiły o dwóch kobietach, jednak późniejsze raporty potwierdziły liczbę trzech osób. Rzeczpospolita podaje, że kobiety trafiły do pobliskiego szpitala, gdzie otrzymały pomoc medyczną, a ich obrażenia nie są poważne. Na miejsce wezwano policję i zespoły ratownictwa medycznego. Patrol obezwładnił mężczyznę i zatrzymał go po przybyciu na miejsce. Super Express poinformował, że napastnik również wymagał pomocy medycznej z powodu obrażeń, które zadał sobie sam po ataku na personel.

Niejasne okoliczności

Funkcjonariusze badają przyczyny agresywnego zachowania, a śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury, jak podaje RMF. Policja przekazała, że wyjaśnienia mężczyzny dotyczące jego zachowania były nieracjonalne, a Rzeczpospolita donosi, że początkowo składał on niespójne zeznania. Super Express, powołując się na Gazetę Krakowską, podał, że motyw działania sprawcy nie jest jeszcze znany. Jak dotąd nie postawiono zarzutów, a dochodzenie w sprawie okoliczności i motywów trwa.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Miejsca
Kraków

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar