
Czterech mężczyzn ranionych nożyczkami w londyńskim Covent Garden, 47-letnia kobieta w areszcie
47-letnia kobieta została aresztowana po tym, jak 5 sierpnia 2026 r. na Endell Street w londyńskim Covent Garden zaatakowała nożyczkami czterech mężczyzn w wieku od 34 do 52 lat. Policja zakwalifikowała zdarzenie jako odosobniony incydent związany ze stanem zdrowia psychicznego.
Atak
W środę 5 sierpnia 2026 r. około godziny 12:27 czasu lokalnego 47-letnia kobieta zaatakowała czterech mężczyzn na Endell Street w centrum Londynu, w dzielnicy popularnej wśród turystów, pełnej teatrów, barów i restauracji. Policja otrzymała zgłoszenie o 12:27, a pogotowie ratunkowe (London Ambulance Service) o 12:29. Funkcjonariusze na miejscu zastali czterech rannych mężczyzn w wieku 34, 39, 42 i 52 lat. Zabezpieczono nożyczki, które uznano za narzędzie zbrodni. Początkowo policja informowała o użyciu noża, jednak później doprecyzowała, że były to nożyczki. Kobieta została aresztowana pod zarzutem posiadania niebezpiecznego narzędzia oraz napaści i pozostaje w areszcie. Świadkowie przekazali dziennikowi „Daily Mail”, że kobieta najpierw zaatakowała osoby przed teatrem Shaftesbury, gdzie dwóch mężczyzn zostało ugodzonych w plecy, a następnie kontynuowała atak wzdłuż Endell Street.
Ofiary i pomoc medyczna
London Ambulance Service poinformowało, że udzieliło pomocy czterem poszkodowanym na miejscu, a następnie przetransportowało ich drogą lądową do specjalistycznego centrum urazowego. W pobliżu, na Trafalgar Square, wylądował śmigłowiec ratunkowy. Dwóch rannych mężczyzn wypisano ze szpitala po krótkim czasie, a dwóch pozostało na dalszym leczeniu. Policja przekazała, że obrażenia nie zagrażają życiu ani zdrowiu poszkodowanych.
- Policja wezwana na Endell Street; monitoring pokazuje podejrzaną w pobliżu restauracji Rock & Sole Plaice
- Wezwanie do London Ambulance Service
- Funkcjonariusze przybywają na miejsce i znajdują czterech rannych mężczyzn
- Kordon policyjny na Endell Street zniesiony, przywrócono normalny ruch
Ocena policji
Metropolitan Police poinformowała, że incydent uznaje się za odosobniony i związany z problemami zdrowia psychicznego. Komendant Jason Stewart w oświadczeniu przekazał:
Choć dochodzenie jest na wczesnym etapie, chcemy zapewnić mieszkańców, że obecnie uważamy to zdarzenie za odosobniony incydent związany z problemami zdrowia psychicznego.
Służby poinformowały, że funkcjonariusze pozostaną na miejscu na Endell Street i w okolicy, gdzie wyznaczono kordon bezpieczeństwa wokół Covent Garden. Kordon zniesiono po około trzech godzinach, a ruch drogowy przywrócono.
- Ofiara 1
- 34 lata
- Ofiara 2
- 39 lata
- Ofiara 3
- 42 lata
- Ofiara 4
- 52 lata
Relacje świadków
Pracownicy restauracji przy Endell Street przekazali agencji AFP, że rozpoznali kobietę jako osobę w kryzysie bezdomności, często widywaną w tej okolicy. Jeden z pracowników, Arjan, stwierdził, że kobieta zawsze przebywała na ulicy i nigdy nie nosiła butów.
Widzieliśmy ludzi leżących na ziemi, policja przyjechała natychmiast. Znamy tę kobietę. Nie znam jej imienia, ale zawsze można ją spotkać na tej ulicy. Była bezdomna i nigdy nie nosiła butów.
Inny pracownik, Ahmed, powiedział, że widział, jak policja użyła paralizatora, aby obezwładnić kobietę. Policja nie potwierdziła użycia paralizatora.
Widziałem, jak policja użyła paralizatora wobec kobiety. To był jedyny sposób, aby zmusić ją do wypuszczenia noża.
36-letni fryzjer z salonu 2 Chairs Grooming Room powiedział „Daily Mail”, że do zakładu wszedł zakrwawiony mężczyzna z raną kłutą pleców, wołając o pomoc. Fryzjer dodał, że ruszył w pościg za napastniczką, zauważając, że kobieta wyglądała na chorą i nic nie mówiła. Nagranie z monitoringu opublikowane przez „Daily Mail” pokazuje kobietę przechodzącą obok restauracji Rock & Sole Plaice o 12:27, ubraną w brązowe spodnie, biały t-shirt i granatowy kardigan, mijającą osoby siedzące przy stolikach na zewnątrz.
Szczegóły dotyczące podejrzanej
Metropolitan Police nie ujawniła tożsamości ani narodowości kobiety. Mężczyzna cytowany przez portal Ziare.com twierdził, że zna ją z ośrodka dla osób bezdomnych i że jest ona Rumunką, jednak nie zostało to oficjalnie potwierdzone przez policję.

