Dwóch amerykańskich żołnierzy zginęło w ataku na bazę w Jordanii, jeden jest zaginiony; rozejm z Iranem załamał się
Atak na bazę lotniczą Muwaffaq Salti spowodował również obrażenia u czterech innych osób. Do zdarzenia doszło podczas siódmej nocy amerykańskich nalotów na Iran, w wyniku których Teheran zgłosił 50 ofiar śmiertelnych.
Atak na bazę w Jordanii
Dwóch amerykańskich żołnierzy zginęło, a trzeci jest zaginiony po tym, jak 17 lipca irańskie pociski balistyczne i drony uderzyły w bazę lotniczą Muwaffaq Salti w północno-środkowej Jordanii, poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Czterech innych żołnierzy ewakuowano do jordańskich szpitali, skąd zostali już wypisani, natomiast personel z drobnymi obrażeniami powrócił do służby. Atak ten zwiększa oficjalną liczbę ofiar śmiertelnych w amerykańskiej armii od początku eskalacji 28 lutego do 16.
Dwóch amerykańskich żołnierzy zginęło w akcji w Jordanii, podczas gdy siły CENTCOM i sojusznicy bronili się przed irańskimi atakami z użyciem pocisków balistycznych i dronów.
Irańska Gwardia Rewolucyjna stwierdziła, że uderzenie trafiło w hangary mieszczące amerykańskie myśliwce oraz dużą platformę parkingową. Wcześniej Iran podał, że poprzedni atak trafił w amerykańskie składy paliwa w tej samej bazie. Jordańskie wojsko poinformowało o zestrzeleniu czterech irańskich dronów, a później, 18 lipca, o przechwyceniu 10 pocisków bez ofiar i zniszczeń.
Szersze ataki Iranu
18 lipca Iran rozszerzył swoje ataki na Kuwejt i Bahrajn. Gwardia Rewolucyjna przekazała, że uderzyła w bazę Arifjan w Kuwejcie, zabijając kilku amerykańskich żołnierzy, oraz zniszczyła radar w bazie lotniczej Ali Al Salem wraz z hangarem serwisowym i schronem dla dronów. Celem stał się również terminal paliwowy w porcie Al Ahmadi oraz baza lotnicza Sheikh Isa w Bahrajnie, gdzie zniszczono centrum danych wywiadowczych oraz centrum łączności w Kuwejcie. Irańska armia oddzielnie poinformowała o trafieniu w hangary lotnicze i składy paliwa w bazie Sheikh Isa oraz w kilka mostów.
Wojsko Kuwejtu poinformowało o wrogich atakach dronów; trafiono również drugą elektrownię i zakład odsalania, co wywołało pożar i zatrzymało jednostki produkcyjne. Ministerstwo spraw wewnętrznych Bahrajnu podało, że obrona przeciwlotnicza przechwyciła i zniszczyła kilka ataków. Irańska Gwardia Rewolucyjna ostrzegła, że kraje goszczące siły USA "muszą przygotować się na otrzymanie równoważnej odpowiedzi".
Amerykańska kampania bombowa
USA przeprowadziły siódmą z rzędu noc nalotów na Iran, celując w obiekty obserwacyjne, logistykę wojskową, podziemne składy broni i zasoby morskie, zgodnie z informacjami CENTCOM. Władze irańskie w prowincji Hormozgan podały, że bombardowania zabiły co najmniej trzy osoby i raniły osiem, trafiając w dwa mosty i tunel. O atakach donoszono również w Ahwaz, Bushehr, Bandar Abbas, Qeshm, Lar, Darab i Yazd.
Ministerstwo zdrowia Iranu podało, że od pierwszej wymiany ognia po memorandum z 17 czerwca zginęło 50 osób, a ponad 500 zostało rannych, w tym pięć kobiet i dwoje dzieci wśród ofiar śmiertelnych. Rzecznik Hosein Kermanpur poinformował, że przeprowadzono 28 operacji, 460 rannych wypisano, a 37 pozostaje w szpitalach.
W wyniku nalotów ponad 500 osób zostało rannych, a 50 poniosło śmierć męczeńską.
Rozejm w strzępach
Memorandum o porozumieniu podpisane 17 czerwca miało utorować drogę do rozmów pokojowych, jednak działania wojenne wznowiono 8 lipca, gdy Waszyngton rozpoczął naloty, powołując się na działania Iranu przeciwko statkom handlowym w Cieśninie Ormuz. Prezydent Donald Trump ogłosił 9 lipca, że rozejm przestał obowiązywać i ostrzegł, że kolejna faza może objąć elektrownie i mosty, jeśli Teheran odmówi powrotu do negocjacji.
Rozejm przestał obowiązywać.
Iran otwarcie zawiesił memorandum, oskarżając USA o jego łamanie. Gwardia Rewolucyjna zapowiedziała, że jej ofensywy będą kontynuowane do czasu przywrócenia spokoju na południowym wybrzeżu oraz w Cieśninie Ormuz, która w tym tygodniu została ponownie w dużej mierze sparaliżowana.
- Rozpoczyna się eskalacja wojskowa między USA a Iranem.
- USA i Iran podpisują wstępne memorandum o porozumieniu.
- USA wznawiają naloty na Iran, powołując się na ataki na statki handlowe w Cieśninie Ormuz.
- Prezydent Trump ogłasza, że rozejm przestał obowiązywać.
- Irańskie pociski balistyczne i drony uderzają w bazę Muwaffaq Salti w Jordanii, zabijając 2 amerykańskich żołnierzy.
- Iran atakuje bazy USA w Kuwejcie i Bahrajnie; Jordania przechwytuje 10 pocisków; USA przeprowadzają siódmą noc bombardowań.
Groźby i ostrzeżenia
Mohsen Rezai, doradca wojskowy najwyższego przywódcy Iranu, zagroził 17 lipca przejściem do "pełnej fazy ofensywnej", jeśli amerykańskie bombardowania potrwają dłużej niż dwa do trzech dni. Najwyższy przywódca wcześniej ostrzegał przed "niezapomnianymi lekcjami" dla USA. Gwardia Rewolucyjna stwierdziła, że ataki na pozycje USA w Jordanii, Kuwejcie i Bahrajnie były odwetem za amerykańską kampanię bombową.
Jeśli amerykańskie bombardowania potrwają dłużej niż dwa lub trzy dni, wejdziemy w fazę pełnej ofensywy.
- Ofiary śmiertelne w armii USA (od 28 lutego)
- 16 osoby
- Ofiary śmiertelne w Iranie (od 17 czerwca)
- 50 osoby


