Papież Leon XIV zakończył wizytę w Hiszpanii sukcesem – ogromne tłumy i polityczne wezwanie do przezwyciężenia polaryzacji
Pierwsza podróż Leona XIV do wielkiego zachodniego państwa przyciągnęła ogromne tłumy i przyniosła ostre przesłania dotyczące imigracji, polaryzacji i godności, choć opóźniony lot powrotny uniemożliwił tradycyjną konferencję prasową na pokładzie.
Podróż, która przerosła oczekiwania
Papież Leon XIV wrócił w piątek do Rzymu po tygodniowej wizycie w Hiszpanii, którą Watykan już nazywa sukcesem, mimo usterki technicznej samolotu Iberii, która na kilka godzin uziemiła papieską delegację na lotnisku Teneryfa Północ i zmusiła do odwołania konferencji prasowej w powietrzu. Urzędnicy podróżujący z papieżem stwierdzili, że przyjęcie przerosło wszelkie prognozy. „Przyjęcie papieża przerosło nasze oczekiwania. Ulice były pełne, a ceremonie zorganizowano z wielką starannością” – powiedział dziennikarzom na pokładzie arcybiskup Paul Richard Gallagher, sekretarz Stolicy Apostolskiej ds. Relacji z Państwami, zanim ogłoszono awarię.
- Papież wygłasza przełomowe przemówienie polityczne w Pałacu Królewskim w Madrycie, wzywając Hiszpanię do porzucenia dzielących narracji.
- Msza plenerowa w Madrycie gromadzi 1,2 miliona ludzi; papież ostrzega, że wartości chrześcijańskie są niezgodne z polityką gardzącą imigrantami.
- Przemówienie przed Kongresem i Senatem Hiszpanii: parlamentarzyści słyszą, że dyskryminacja narusza godność ludzką, pozostawiając konserwatystów widocznie zakłopotanych.
- Rozpoczyna się część katalońska; ceremonie na Montserrat i w Sagradzie Famílii przebiegają bez incydentów po zażegnaniu sporu językowego.
- Lot powrotny opóźniony o godziny na lotnisku Teneryfa Północ z powodu usterki technicznej; konferencja prasowa odwołana, ale Watykan ogłasza wizytę sukcesem.
Polityczne wezwanie w pasterskim języku
Już w swoim pierwszym ważnym przemówieniu w Pałacu Królewskim 6 czerwca papież nakreślił ramy wykraczające daleko poza sferę duchową. Wezwał Hiszpanię do „porzucenia dzielących i polaryzujących narracji” oraz do „przejścia od jałowych uproszczeń do owocnego docenienia złożoności”. Przesłanie to zostało wzmocnione dwa dni później w Kongresie Deputowanych, gdzie powiedział parlamentarzystom, że „gdziekolwiek osoba jest dyskryminowana ze względu na pochodzenie narodowe, etniczne, religijne lub językowe, albo ze względu na swoją sytuację ekonomiczną lub społeczną, uniwersalna zasada równej godności wszystkich istot ludzkich jest poważnie naruszona”. Konserwatywni politycy na widowni powiedzieli dziennikowi El País, że papież „przywołał nas do porządku”, szczególnie w kwestii imigracji. Aluzja do porozumień o „pierwszeństwie narodowym” niedawno podpisanych przez Partię Ludową i Vox w trzech regionach była niezaprzeczalna, a jeden z urzędników PP przyznał, że „po wysłuchaniu papieża w Kongresie każdy z nas miał powód, by trochę schować się pod ławką”.
Katalonia – spór językowy, który nigdy nie wybuchł
Tydzień przed przybyciem papieża wybuchł spór o język liturgiczny planowany na ceremonię w Sagradzie Famílii. Organizatorzy ogłosili, że papież będzie używał hiszpańskiego, co wywołało protesty w Katalonii. Miejscowi biskupi i watykańscy dyplomaci szybko zareagowali. Ostatecznie obserwatorzy zauważyli, że był to „papież, który mówił po katalońsku najwięcej w historii”. Przewodniczący parlamentu Katalonii, Josep Rull, który podczas kryzysu kontaktował się z biskupami, pochwalił rezultat. Dwa dni w Katalonii upłynęły w promieniach słońca i bez żadnych politycznych burz, których wielu się obawiało.
Skandal nadużyć w tle
Kryzys związany z wykorzystywaniem seksualnym przez duchownych, opisany przez jedną z ofiar jako „wciąż otwarta rana”, nie był w oficjalnym programie, ale przebił się do wizyty. Przed lądowaniem papież powiedział dziennikowi El País, że spotka się z ofiarami, choć „niemożliwe jest przyjęcie wszystkich”. Odniósł się do tej kwestii z biskupami, ale bez używania słowa „pedofilia” i bez krytykowania tuszowania. Stowarzyszenia ofiar pozostają niezadowolone. Hiszpańska konferencja biskupów uważa sprawę za zamkniętą, ale papież nie dał żadnych wskazówek, jak zamierza postąpić w sprawie 440 000 dorosłych, którzy według szacunków padli ofiarą nadużyć w środowiskach religijnych w Hiszpanii.
Kształtuje się globalna strategia
Wizytę w Hiszpanii postrzega się jako pierwszy krok szerszego programu. Leon XIV ominie 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych 4 lipca i zamiast tego uda się na Lampedusę, symbol śródziemnomorskiej migracji. Wizyta we Francji planowana jest na wrzesień, a następnie podróż po Peru, Argentynie i Urugwaju pod koniec roku. Zakład Papieża na Europę jako przeciwwagę dla tożsamościowego populizmu jest teraz jawny, a jego słowa w Madrycie i Barcelonie były równie dużo przekazem dla politycznej klasy kontynentu, co dla hiszpańskich wiernych.
Nikt nie może klęczeć przed Panem i gardzić swoim bratem.


