Zamieszki rasistowskie w Belfaście i Glasgow po ataku nożownika, tysiące dołączają do wieców antyrasistowskich
Po aresztowaniu Sudańczyka pod zarzutem brutalnego ataku nożownika, w Belfaście i Glasgow wybuchła skrajnie prawicowa przemoc, w wyniku której ranni zostali policjanci i osoby z mniejszości, przed masowymi kontrdemonstracjami.
Iskra: brutalny atak nożownika
W poniedziałkowy wieczór Stephen Ogilvie został zaatakowany w północnym Belfaście. Sudańczyk, Hadi Alodid, został oskarżony o usiłowanie zabójstwa po tym, jak Ogilvie stracił lewe oko, doznał uszkodzenia prawego oka oraz obrażeń szyi i pleców. Atak był przerażający, ale to, co nastąpiło później, zamieniło pojedyncze przestępstwo w falę zamieszek na tle rasowym.
Wybuch przemocy
We wtorek skrajnie prawicowe protesty przerodziły się w zamieszki w Belfaście. Setki ludzi, wielu zamaskowanych, atakowało domy, firmy i pojazdy oraz napadało na policjantów. Dokonano ponad 20 aresztowań. W Glasgow rozwinął się podobny scenariusz: demonstranci przeszli przez centrum miasta, wierni w Glasgow Central Mosque zostali zamknięci w środku, gdy tłum się zbliżał, a pięć osób zostało rannych, w tym dwóch policjantów. Zastępca głównego konstabla Alan Waddell powiedział, że ludzie byli „atakowani ze względu na kolor swojej skóry”.
Zamykanie ludzi w miejscu kultu to całkowita i absolutna plama na reputacji miasta. To nie powinno się nigdy powtórzyć.
Choreografia w mediach społecznościowych
Przemoc nie wybuchła spontanicznie. Już we wtorek rano skrajnie prawicowe konta na Facebooku i X rozpowszechniały informacje o „próbie ścięcia” i listy „zgłoszonych zamknięć dróg”, prowokując zamieszki. Policja i politycy nawoływali do spokoju na kilka godzin przed zebraniem się pierwszych tłumów.
Zmieniający się krajobraz demograficzny
Ludność Irlandii Północnej zmieniła się gwałtownie od Brexitu. Migracja z UE załamała się, podczas gdy przyjazdy z Azji Południowej i Afryki wzrosły. Dane z rejestracji u lekarzy rodzinnych pokazują tę zmianę: w 2018 r. Polska odpowiadała za nieco ponad 1000 rejestracji, a Indie za około 650; do 2024 r. rejestracje z Polski spadły do 100, podczas gdy z Indii przekroczyły 3000.
- Polska 2018
- 1000 rejestracje
- Indie 2018
- 650 rejestracje
- Polska 2024
- 100 rejestracje
- Indie 2024
- 3000 rejestracje
Reakcje oficjalne i społeczne
Minister zdrowia Stormont, Mike Nesbitt, nazwał zamieszki „plamą na reputacji Irlandii Północnej” i powiedział, że międzynarodowi pracownicy służby zdrowia, którzy stanowią 85% personelu w niektórych domach opieki, zastanawiają się teraz, „czy warto im zostawać”. Początkowy apel lidera DUP, Gavina Robinsona, o zamknięcie granicy został skrytykowany jako odruchowa reakcja. Pastor protestancki, Jack McKee, uratował dwóch ugandyjskich pracowników opieki, którzy kulili się w swoim domu, podczas gdy pobliskie domy płonęły.
Gdyby ich z nami nie było, nasza służba zdrowia upadłaby, a ludzie umieraliby niepotrzebnie.
Tysiące protestują przeciwko rasizmowi
W sobotę około 5000 osób zebrało się przed ratuszem w Belfaście na wiecu antyrasistowskim zorganizowanym przez United Against Racism i popartym przez związki zawodowe. W Glasgow tysiące wzięły udział w demonstracji Stand Up To Racism, która została na krótko przerwana przez małą grupę skrajnie prawicowych kontrmanifestantów. Mówcy na obu wydarzeniach podkreślali, że zamieszki nie reprezentują ich miast.
To nie jest obraz Belfastu, który znam. Rozejrzyjcie się wokół. To jest Belfast, który znam, gościnne miejsce, które nazywam domem.
Jedyną praktyczną rzeczą, jaką Westminster może zrobić, jest zapewnienie środków na walkę z ubóstwem, które napędza rasizm.
- Stephen Ogilvie postawiony w północnym Belfaście; Hadi Alodid oskarżony o usiłowanie zabójstwa
- Skrajnie prawicowe protesty i zamieszki wybuchają w Belfaście i Glasgow; ataki na policję, podpalenia mienia
- Rodziny uciekają z domów; pracownicy służby zdrowia zgłaszają zastraszanie i obawę o bezpieczeństwo
- Wiece antyrasistowskie gromadzą 5000 osób w Belfaście i tysiące w Glasgow
Miniony tydzień pozostawił ślad strachu wśród społeczności mniejszościowych i wywołał publiczną debatę na temat tego, jak imigracja, działania policji i media społecznościowe łączą się, by wywoływać nagłą przemoc uliczną.
