
Crin Antonescu wzywa prezydenta Nicușora Dana do powołania Alexandru Nazare na premiera lub podania się do dymisji w obliczu trzymiesięcznego kryzysu rządowego
Były kandydat na prezydenta Crin Antonescu stwierdził, że prezydent Nicușor Dan powinien powołać ministra finansów Alexandru Nazare na stanowisko premiera lub ustąpić z urzędu, podczas gdy trzymiesięczny kryzys rządowy w Rumunii przybiera na sile.
Propozycja Antonescu na stanowisko premiera
Crin Antonescu, były lider PNL i wspólny kandydat PSD, PNL oraz UDMR w wyborach prezydenckich w 2025 roku, powiedział w sobotni wieczór na antenie Antena 3 CNN, że prezydent Nicușor Dan powinien wyznaczyć ministra finansów Alexandru Nazare na kolejnego premiera. Antonescu określił Nazare jako "jedyne rozwiązanie, które odpowiada na kluczowe punkty" wymagane od szefa rządu. Wskazał na drugą kadencję Nazare na stanowisku ministra finansów, jego doświadczenie parlamentarne i jako europosła, współpracę z Komisją Europejską, instytucjami bankowymi i wierzycielami oraz zdolność do negocjacji z partiami koalicyjnymi. Antonescu ujawnił, że gdyby został wybrany na prezydenta, nie wyznaczyłby Ilie Bolojana na premiera, a jego wyborem byłby właśnie Nazare. Zauważył, że był jedynym kandydatem na prezydenta, poza George'em Simionem, który nigdy nie deklarował powołania Bolojana na szefa rządu.
Ostra krytyka Bolojana
Antonescu wystosował ostry atak na obecnego lidera PNL i tymczasowego premiera Ilie Bolojana, nazywając go "prymitywnym demagogiem" i dodając, że nie wierzy, aby Bolojan mógł zwiększyć swoje poparcie wyborcze ponad początkowy wynik PNL-USR. Oskarżył Bolojana o przekonanie, że może w nieskończoność gromadzić punkty polityczne, podczas gdy Rumunia pozostaje bez rządu. Antonescu skrytykował również Bolojana za odmowę udziału PNL w jakiejkolwiek formule rządowej innej niż ta, w której sam przewodzi, akceptowana przez USR, lub w tzw. "fantasmagorycznych formułach", takich jak ta z Sigfriedem Mureșanem. Stwierdził, że Bolojan był wykorzystywany przez Nicușora Dana jako "atut wyborczy, z sukcesem", ale obecnie obróciło się to przeciwko prezydentowi.
Odpowiedzialność prezydentury
Pomimo krytyki Bolojana, Antonescu argumentował, że tymczasowy premier nie trzyma się władzy. Powiedział, że Bolojan opuści Pałac Victoria w momencie, gdy prezydent Dan i większość parlamentarna powołają nowy rząd, a do tego czasu odpowiedzialność za opóźnienie nie spoczywa na Bolojanie. Antonescu opisał sytuację jako "kryzys przywództwa w kraju" i stwierdził, że "sedno sprawy, sedno problemu, znajduje się w Pałacu Cotroceni", siedzibie prezydenta. Zwrócił uwagę na trzy miesiące wakatu rządowego, pogłębionego przez przerwę w obradach parlamentu i kampanię prezydencką.
Wezwanie do działania lub dymisji prezydenta
Antonescu zażądał, aby prezydent Dan działał zdecydowanie, zamiast kontynuować pouczanie, zapraszanie czy czekanie na partie. Powiedział, że prezydent spędził trzy miesiące, prosząc obywateli o spokój i błagając partie o odpowiedzialność. Gdy wytknięto mu, że prezydent może chcieć rozwiązać kryzys, ale nie być w stanie tego zrobić, Antonescu odpowiedział ostro.
Chwileczkę! Co to znaczy, że nie może? W takim razie musi ustąpić!
Dodał, że prezydent godny tego miana musi być w stanie wypełniać to, co nakazuje Konstytucja. Antonescu stwierdził również, że formuła "proeuropejska, prozachodnia", sprzedawana elektoratowi podczas wyborów, poniosła klęskę.
Znaleźliśmy się w tej sytuacji, ponieważ formuła, która była sprzedawana od wyborów, sprzedawana podczas wyborów prezydenckich i sprzedawana w retoryce wyborczej pod hasłem proeuropejczyków, prozachodnich, a ostatnio, jak mówi prezydent, poniosła klęskę.
Argumentował, że jeśli Bolojan odrzuca każdą formułę z PNL, należy szukać formuły rządowej bez PNL. Sam Bolojan oświadczył, że nie odejdzie z urzędu, twierdząc, że jego dymisja następnego dnia nie rozwiąże żadnego problemu, a rozwiązaniem jest znalezienie formuły stabilnego rządu w nadchodzącym okresie.


