
Kolizja Sainza i Alonso podczas inauguracyjnego wyścigu w Madrycie, kara dla kierowcy Williamsa
Carlos Sainz Jr. otrzymał pięciosekundową karę po kolizji z Fernando Alonso na 13. okrążeniu inauguracyjnego wyścigu w Madrycie. Obaj hiszpańscy kierowcy ukończyli rywalizację poza punktowaną dziesiątką.
Kolizja w zakręcie nr 5
Podczas inauguracyjnego wyścigu Formuły 1 na torze w Madrycie, Fernando Alonso i Carlos Sainz Jr. zderzyli się na 13. okrążeniu, walcząc o 17. pozycję. Alonso podjął próbę wyprzedzania przed zakrętem nr 5, ustawiając swojego Astona Martina przy prawej bandzie przy prędkości bliskiej 340 km/h. Sainz utrzymał linię jazdy w bolidzie Williamsa, ograniczając przestrzeń w fazie hamowania przed pierwszą szykaną. Alonso uderzył w tył samochodu Sainza, niszcząc przednie skrzydło swojego bolidu i rozrzucając odłamki na torze. Uszkodzenia zmusiły Alonso do zjazdu do alei serwisowej po nowy nos, co zepchnęło go na 20. miejsce, z którego ostatecznie awansował na 17. pozycję.
Emocje w radiu i kara FIA
Alonso natychmiast wyraził frustrację przez radio zespołowe, oskarżając Sainza o zepchnięcie go w stronę bandy.
Wepchnął mnie w ścianę. Na starcie wyścigu prawie wjechał w dwa samochody, a teraz zepchnął mnie w ścianę podczas hamowania.
FIA zbadała incydent i nałożyła na Sainza pięciosekundową karę za spowodowanie kolizji. Gdy inżynier wyścigowy poinformował Alonso o decyzji sędziów, kierowca zareagował okrzykiem „Karma!”. Sainz stwierdził później, że uporczywe skargi Alonso przez radio wpłynęły na decyzję sędziów o nałożeniu kary.
Myślę, że poskarżył się przez radio, więc skłonił ich do nałożenia na mnie kary.
- Sainz zderza się z Tsunodą w zakręcie nr 1 i uszkadza podłogę
- Alonso zderza się z Sainzem w zakręcie nr 5 i łamie przednie skrzydło
- Hamilton i Stroll wycofują się z powodu awarii hamulców, co wywołuje wirtualny samochód bezpieczeństwa
- FIA karze Sainza pięciosekundową karą za kolizję z Alonso
- Sainz wycofuje się z Grand Prix, a Alonso kończy na 17. miejscu
Rozbieżne relacje z manewru
W rozmowie z dziennikarzami w padoku obaj kierowcy przedstawili sprzeczne wersje wydarzeń z zakrętu nr 5. Alonso argumentował, że Sainz miał wystarczająco dużo miejsca po lewej stronie i wykazał się niepotrzebną agresją przy prędkości 340 km/h. Sainz odpowiedział, że zakręt nr 5 naturalnie się zwęża i mieści tylko jeden samochód na idealnej linii wyścigowej. Kierowca Williamsa podkreślił, że obserwowanie lusterek podczas skręcania jest niemożliwe i stwierdził, że Alonso nie znajdował się wystarczająco blisko niego, aby rościć sobie prawo do wierzchołka zakrętu.
Charakterystyka tego zakrętu zawsze będzie prowadzić do tego typu starć, ponieważ jest tam miejsce tylko dla jednego samochodu.
Alonso dodał później, że unikanie niebezpiecznego kontaktu ze ścianą przy dużej prędkości było znacznie ważniejsze niż spory o pozycje poza punktami.
Wczesne incydenty i wycofania z wyścigu
Do kolizji doszło po pierwszym okrążeniu, na którym Sainz zyskał pozycje na twardych oponach, zanim zablokował koła w zakręcie nr 1. Uszkodził wtedy podłogę po kontakcie z kierowcą Racing Bulls, Yukim Tsunodą. Sainz wyjaśnił, że uszkodzenie podłogi zmieniło jego wyścig w walkę o przetrwanie, zaznaczając, że Williams nie mógłby zająć wyższej niż 16. pozycji nawet bez incydentów. Sainz ostatecznie wycofał się z Grand Prix, stając się jednym z czterech kierowców, którzy nie ukończyli zawodów. Wcześniej Lewis Hamilton i Lance Stroll wycofali się przed 15. okrążeniem z powodu awarii hamulców, co wywołało okres wirtualnego samochodu bezpieczeństwa. Sainz zauważył, że przyszłe modyfikacje toru przez organizatorów i FIA mogłyby poprawić możliwości wyprzedzania w Madrycie.


