
Algieria wraca z daleka i pokonuje debiutanta Jordanię 2:1, utrzymując szanse na awans w MŚ
Algieria odrobiła stratę bramki i we wtorkowym meczu grupy J pokonała debiutanta mistrzostw świata Jordanię 2:1, utrzymując szanse na awans do fazy pucharowej.
Kontekst przedmeczowy
Obie drużyny przystąpiły do spotkania potrzebując punktów po porażkach w pierwszych meczach grupowych. Algieria przegrała 0:3 z Argentyną, a Jordania uległa Austrii 1:3 w swoim pierwszym występie w historii mistrzostw świata. Wyżej notowana w rankingu FIFA o 35 miejsc Algieria, występująca w czwartym z pięciu ostatnich turniejów, była wyraźnym faworytem.
Niespodzianka w pierwszej połowie
Jordanii przyjęła ostrożną taktykę, absorbując wczesne ataki. Riyad Mahrez był aktywny w ekipie algierskiej, ale w 20. minucie zmarnował sytuację sam na sam. W 36. minucie, wbrew przebiegowi gry, Nizar Al-Rashdan dał prowadzenie Jordanii silnym strzałem obok bramkarza Luki Zidane'a. GOL padł nieco przypadkowo po błędzie kolegi z drużyny, ale wykończenie Al-Rashdana spoza pola karnego było precyzyjne. Algieria straciła panowanie nad grą i do końca połowy stworzyła niewiele, co skłoniło trenera Vladimira Petkovicia do dokonania dwóch zmian w przerwie.
Powrót w drugiej połowie
Presja Algierii wreszcie przyniosła efekt po stałym fragmencie gry. W 69. minucie Mahrez dośrodkował z rzutu rożnego, a Nadir Benbouali (niektóre polskie media podają nazwisko Ahmed Benbouali) wybił się niepilnowany i strzałem głową wyrównał stan meczu. Gol wyraźnie podniósł morale Algierii, która nadal groźnie atakowała z martwych piłek. Na niespełna dziesięć minut przed końcem kolejny korner wywołał chaos w polu karnym Jordanii, a Amine Gouiri (jeden z dziennikarzy podaje imię Amir) z bliska wepchnął piłkę do siatki na 2:1.
Sytuacja w grupie
Jordania, która wcześniej zdołała zaimponować w kilku fragmentach meczu z Austrią, nie zdołała odpowiedzieć w końcówce. Porażka pozostawia ich z zerowym dorobkiem punktowym i praktycznie eliminuje z turnieju. Algieria ma trzy punkty i wciąż walczy o awans, a przed nią ostatni mecz grupowy.


