
Przywódcy AfD planują rozmowy z wysłannikiem Kremla w sprawie dostaw gazu
Przywódcy Alternatywy dla Niemiec przygotowują rozmowy z wysłannikiem Kremla Kiriłłem Dmitrijewem na temat wznowienia dostaw rosyjskiego gazu, uzależniając je od porozumienia pokojowego w Ukrainie.
Proponowane rozmowy w neutralnych miejscach
Przywódcy partii Alternatywa dla Niemiec przygotowują rozmowy z doradcą ekonomicznym Władimira Putina, Kiriłłem Dmitrijewem, w sprawie wznowienia dostaw rosyjskiego gazu ziemnego do Niemiec. Spotkanie współprzewodniczących AfD, Alice Weidel i Tino Chrupalli, z Dmitrijewem, który kieruje Rosyjskim Funduszem Inwestycji Bezpośrednich, planowane jest na marzec 2027 roku. Organizatorzy rozważają Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie lub Indie jako potencjalne miejsca spotkania. Rozmowy zależą od wcześniejszego uzgodnienia przez Rosję i Ukrainę ram pokojowych.
Organizatorzy próbowali również włączyć w rozmowy wysłanników Stanów Zjednoczonych, Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, którzy spotkali się z Dmitrijewem w Moskwie we wrześniu 2026 roku. Wysoki rangą przedstawiciel rządu USA oświadczył, że Witkoff i Kushner nie otrzymali zaproszenia i nie zostali poinformowani o planowanym spotkaniu. Rzecznicy AfD oraz Dmitrijewa odmówili komentarza w sprawie przygotowań. Weidel już wcześniej, w czerwcowym wywiadzie, opowiadała się za zniesieniem ograniczeń w imporcie rosyjskiej energii.
Tania energia z Rosji była sekretem sukcesu marki „Made in Germany”. Musimy ją odzyskać.
Presja na magazyny i ceny w Europie
Inicjatywa ta pojawia się w momencie, gdy europejskie rynki energii zmagają się z ograniczoną podażą. Europejskie magazyny gazu ziemnego są wypełnione w 69%, w porównaniu ze średnią 85% w poprzednich latach, a hurtowe ceny gazu są o ponad 150% wyższe niż rok temu. Przed inwazją na Ukrainę w 2022 roku i nałożeniem sankcji, Niemcy pozyskiwały ponad połowę importowanego gazu ziemnego i ponad jedną trzecią ropy naftowej od rosyjskich producentów.
- Obecny poziom
- 69 %
- Średnia z poprzednich lat
- 85 %
Ograniczenia infrastrukturalne i regulacyjne
Wznowienie dostaw gazociągami napotyka na surowe bariery regulacyjne i fizyczne wewnątrz Unii Europejskiej. Bruksela zabrania europejskim operatorom udziału w transakcjach związanych z eksploatacją, konserwacją lub użytkowaniem Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Zniesienie tych ograniczeń wymaga jednomyślnej zgody wszystkich 27 państw członkowskich UE, co spotyka się ze stanowczym sprzeciwem Polski i państw bałtyckich. Ponadto ramy prawne UE nakazują całkowite zakończenie zakupów rosyjskiego gazu do października 2027 roku, niezależnie od własności gazociągów.
- Eksplozje niszczą trzy nitki systemu gazociągów Nord Stream
- Niemiecki wywiad krajowy klasyfikuje AfD jako podmiot prawicowo-ekstremistyczny
- Alice Weidel wzywa do zakończenia bojkotu importu rosyjskiej energii
- Kiriłł Dmitrijew spotyka się z wysłannikami USA, Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, w Moskwie
- Najwcześniejsza proponowana data rozmów AfD-Kreml w sprawie wznowienia dostaw gazu
- Docelowy termin unijnego zakazu zakupów rosyjskiego gazu
Fizyczna przepustowość gazociągów pozostaje również poważnie ograniczona. Trzy z czterech nitek gazociągu Nord Stream zostały zniszczone w wyniku podwodnych eksplozji we wrześniu 2022 roku. Pozostała nieuszkodzona nitka Nord Stream 2 nigdy nie otrzymała certyfikacji regulacyjnej od niemieckich władz.
Krajowa opozycja polityczna
Ustawodawcy federalni w Berlinie potępili tę inicjatywę, przypominając, że zagraniczna polityka energetyczna pozostaje wyłączną kompetencją rządu federalnego. AfD nie posiada władzy wykonawczej na szczeblu federalnym, ponieważ wszystkie główne niemieckie partie utrzymują kordon sanitarny wobec współpracy koalicyjnej z tą partią, którą Federalny Urząd Ochrony Konstytucji sklasyfikował w 2025 roku jako prawicowo-ekstremistyczną.
Poseł partii Zielonych, Michael Kellner, argumentował, że przywrócenie więzi energetycznych naraziłoby niemiecką gospodarkę na ponowną podatność na zagrożenia i zniweczyłoby niedawne środki dywersyfikacyjne.
Niemcy nie mogą ponownie stać się zależne od Rosji. Nie możemy powtórzyć błędów kryzysu energetycznego. Kosztował nas 50 mld euro. Nie możemy chcieć do tego wracać. To byłaby zdrada. Putin wykorzystuje AfD do swoich celów.
Poseł Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej, Roderich Kiesewetter, podobnie skrytykował ten ruch, stwierdzając, że Rosja wykorzystuje infrastrukturę energetyczną, w szczególności Nord Stream, jako broń hybrydową. Kontrowersje zbiegają się w czasie z wyborami regionalnymi w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Berlinie, po niedawnych zyskach wyborczych AfD w Saksonii-Anhalt.


