
AEK przetrwał powrót Arisu w thrillerze 102-99 i awansował do półfinałów GBL przeciwko Olympiacosowi
W pełnym napięcia trzecim meczu w hali SUNEL Arena AEK Ateny powstrzymał furię powrotną Arisu, wygrywając 102-99 i zapewniając sobie serię półfinałową z rozstawionym z numerem pierwszym Olympiacosem.
Podsumowanie meczu
AEK Ateny wygrał zatrzymujący serce trzeci mecz z Arisem Saloniki 102-99 w niedzielę w SUNEL Arena, przypieczętowując serię ćwierćfinałową GBL 2-1. Zwycięstwo zapewniło półfinałową konfrontację z rozstawionym z numerem pierwszym Olympiacosem, który zakończył sezon zasadniczy niepokonany i jest panującym mistrzem Euroligi. Mecz obfitował w liczne zmiany prowadzenia, krótki moment strachu o kontuzję i gorączkową końcówkę.
Pierwsza połowa: AEK buduje przewagę
AEK rozpoczął mocno, wychodząc na prowadzenie 16-11 dzięki celnej ręce Flionisa i grze podkoszowej Fizela. Gospodarze powiększyli przewagę do 32-22 pod koniec pierwszej kwarty, ale Aris zniwelował ją do 32-25 na koniec kwarty. W drugiej kwarcie Aris ruszył do ataku, wyrównując na 40-40 po trójce Mitrou-Longa, ale AEK odpowiedział własną serią i na przerwę schodził z prowadzeniem 52-46. Fizel opuścił boisko tuż przed przerwą z podejrzeniem kontuzji nogi i już nie wrócił, co jest zmartwieniem przed nadchodzącą serią.
Druga połowa: Aris nie daje za wygraną
Trzecia kwarta była wyrównana, a AEK utrzymywał prowadzenie 76-68 przed ostatnią odsłoną. Aris, prowadzony przez Mitrou-Longa (23 punkty) i Nouę (21 punktów), nieustannie odrabiał straty. W czwartej kwarcie Kulboka i Jones trafili ważne rzuty, zmniejszając dystans do dwóch posiadań, a wolne Harrella doprowadziły do remisu 91-91 na niespełna cztery minuty przed końcem.
Kluczowe momenty rozstrzygają
AEK znalazł odpowiedzi u weterana Jamesa Nunnally'ego, który zdobył 12 punktów, oraz kluczową trójkę Charalampopoulosa, która dała prowadzenie 100-97. Po tym jak Aris zbliżył się na jeden punkt, krytyczna strata Harrella – nadepnięcie na linię boczną na trzy sekundy przed końcem – i dwa wolne Graya przypieczętowały zwycięstwo.
Liderzy statystyk
AEK był prowadzony przez 16 punktów Franka Bartleya i zrównoważoną zdobycz punktową Browna (14), Graya (14), Flionisa (12), Nunnally'ego (12) i Lecaviciusa (12). Dla Arisu Naz Mitrou-Long zdobył 23, Amine Noua dodał 21, a Codi Jones dołożył 14 punktów i 9 asyst. Obie drużyny oddały łącznie ponad 70 rzutów wolnych w fizycznym spotkaniu, które trwało prawie dwie i pół godziny.
- Mitrou-Long (Aris)
- 23 points
- Noua (Aris)
- 21 points
- Bartley (AEK)
- 16 points
- Brown (AEK)
- 14 points
- Gray (AEK)
- 14 points
- Jones (Aris)
- 14 points
- Flionis (AEK)
- 12 points
- Nunnally (AEK)
- 12 points
Co dalej
AEK staje teraz przed trudną serią półfinałową z Olympiacosem, która rozpocznie się w czwartek, 28 maja o 20:15 na Stadionie Pokoju i Przyjaźni (SEF) w Pireusie. Seria toczy się do dwóch zwycięstw, a Olympiacos ma przewagę własnego parkietu. Zwycięzca awansuje do finałów GBL.


