
Admirał Brad Cooper chwali załogę USS Abraham Lincoln w obliczu doniesień o rekordowej misji i problemach ze zdrowiem psychicznym
Admirał Brad Cooper odwiedził w sobotę lotniskowiec USS Abraham Lincoln, chwaląc odporność załogi po doniesieniach o kryzysach psychicznych i brakach w zaopatrzeniu podczas rekordowej, trwającej ponad 240 dni misji bez zawijania do portu.
Wizyta i ocena admirała
Admirał Brad Cooper, dowódca Centralnego Dowództwa USA, odwiedził USS Abraham Lincoln na Morzu Arabskim w sobotę 15 sierpnia. Wizyta odbyła się w ramach 10-dniowej podróży po regionie, podczas której odwiedził również Bahrajn, Irak, Izrael, Jordanię, Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie, spotykając się z przywódcami cywilnymi i wojskowymi. Opisał załogę jako "budzącą podziw" i podkreślił, że był świadkiem "koleżeństwa, pracy zespołowej i odporności". Lotniskowiec, na którego pokładzie znajduje się około 5000 marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej, opuścił port macierzysty w San Diego w listopadzie, a na Bliski Wschód dotarł w styczniu, aby wspierać operacje USA przeciwko Iranowi, w tym blokadę irańskich portów.
Cooper stwierdził w sobotnim oświadczeniu, że misja grupy uderzeniowej lotniskowca Lincoln zostanie zapamiętana ze względu na swoją intensywność.
Historia zapisze tę misję jako jedną z najbardziej intensywnych operacyjnie i znaczących w epoce nowożytnej.
W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych w niedzielę, Cooper przekazał, że Lincoln odnotował "jedną z najniższych liczb przypadków związanych ze zdrowiem psychicznym" spośród 11 aktywnych lotniskowców Marynarki Wojennej USA. Pochwalił dowództwo jednostki za uczynienie zdrowia psychicznego i odporności załogi priorytetem. W artykule opublikowanym w niedzielę na łamach Wall Street Journal, Cooper napisał, że "kwestie związane z żywnością, ciepłą wodą i inne obawy" zostały zgłoszone "miesiące temu" i rozwiązane przez dowództwo, dodając, że "wiele elementów tych historii to stare wiadomości".
Zgłaszane warunki i obawy załogi
Demokratyczni ustawodawcy naciskali na dowódców wojskowych w związku z doniesieniami o brakach w podstawowym zaopatrzeniu, zanieczyszczeniu wody, problemach z instalacją wodno-kanalizacyjną, awariach ściekowych i pogarszającym się morale na pokładzie. Military Times poinformował w zeszłym tygodniu, że co najmniej dwóch marynarzy próbowało skoczyć za burtę, a żona jednego z nich stwierdziła, że to wypalenie zawodowe skłoniło jej męża do takiej próby. Członkowie rodzin wyrazili zaniepokojenie pogarszającym się stanem zdrowia psychicznego załogi z powodu panujących warunków.
Okręt nie zawinął do portu przez rekordowy, nieprzerwany czas przebywania na morzu. Źródła różnią się co do dokładnego czasu trwania: Reuters cytuje demokratycznych ustawodawców mówiących o ponad 200 dniach, inne media podają ponad 240 dni, a Al Jazeera wskazuje na ponad 250 dni. The New York Times opisuje misję jako trwającą niemal dziewięć miesięcy. Misja, która pierwotnie miała zakończyć się w maju, została przedłużona o ponad miesiąc względem planowanego siedmiomiesięcznego harmonogramu.
- USS Lincoln opuszcza port macierzysty w San Diego
- Lincoln dociera na Bliski Wschód, by wspierać operacje przeciwko Iranowi
- Pierwotna data zakończenia misji; misja zostaje przedłużona
- Prezydent Trump odrzuca obawy dotyczące długości misji
- Admirał Cooper odwiedza USS Lincoln na Morzu Arabskim
- Cooper publikuje oświadczenie w mediach społecznościowych i artykuł w WSJ
To nie oznacza, że wszystko jest idealne. Służba na morzu przez długi czas nie jest dla każdego. Jest wyjątkowo wymagająca i trudna, a każdy z nas, w tym ja, reaguje na stresory w różny sposób.
Reakcja polityczna
Sekretarz obrony Pete Hegseth powiedział wcześniej w tym tygodniu, że doniesienia o warunkach na okręcie "całkowicie wypaczyły" sytuację. Prezydent Donald Trump w piątek odrzucił obawy dotyczące długości misji i zdrowia psychicznego załogi, odpowiadając "Nie. Nie. Nie." na pytanie, czy jest zaniepokojony, dodając, że misja "nie była wcale za długa".
Co dalej
Przedstawiciele USA potwierdzili, że USS Abraham Lincoln wkrótce wróci do domu w ramach planowej rotacji. Stacjonujący na Pacyfiku lotniskowiec USS George Washington, przebywający obecnie w pobliżu Japonii, zostanie przebazowany, aby zastąpić Lincolna. Marynarka Wojenna przyznała w zeszłym tygodniu, że istnieją wyzwania logistyczne, ale zaprzeczyła, jakoby na okręcie panował kryzys zdrowia psychicznego.


