
Dwa gole Hamzy Abdelkarima w debiucie w Barcelonie, Birmingham City wygrywa po rzutach karnych
Egipski nastolatek Hamza Abdelkarim zdobył obie bramki dla Barcelony w zremisowanym 2:2 meczu na St. Andrew's Stadium, jednak gospodarze z Championship wygrali serię rzutów karnych 3:2 po tym, jak w regulaminowym czasie gry nie udało się wyłonić zwycięzcy.
Barcelona rozpoczęła okres przygotowawczy od remisu 2:2 z Birmingham City w piątkowy wieczór, przegrywając następnie serię rzutów karnych 3:2 na St. Andrew's Stadium. Mecz był pierwszym występem letniego nabytku Karima Adeyemiego oraz przełomowym wieczorem dla 18-letniego napastnika Hamzy Abdelkarima, który strzelił oba gole dla katalońskiej drużyny.
Abdelkarim w centrum uwagi
Abdelkarim, pozyskany z Al Ahly i reprezentant Egiptu po występie na niedawnym mundialu, zaprezentował się najlepiej w barwach Barcelony, w której wystąpiło wielu zawodników z akademii. Wywalczył i wykorzystał rzut karny w pierwszej połowie, wyrównując na 1:1 po tym, jak August Priske wyprowadził Birmingham na prowadzenie po pół godzinie gry. Następnie dobił strzał Roony'ego Bardghjiego, podwyższając na 2:1 na początku drugiej połowy. Nastolatek zyskał już reputację skutecznego napastnika w młodzieżowych drużynach Barcelony pod koniec ubiegłego sezonu, a jego dublet potwierdził to w wieczór, w którym niewiele wychodziło gościom.
Abdelkarim, 18-letni junior pozyskany z Al Ahly, reprezentant Egiptu, debiutant na ostatnim mundialu, który strzelił dwa gole i potwierdził status oportunistycznego napastnika.
Słaby debiut Adeyemiego
Drugie głośne nazwisko, Karim Adeyemi, rozpoczął mecz na prawym skrzydle z numerem 14 na koszulce, ale zgasł po tym, jak jego wczesny strzał został zablokowany. Były skrzydłowy Borussii Dortmund, pozyskany na początku tygodnia i mocno wspierany przez trenera Hansiego Flicka, nie potrafił narzucić swojego tempa ani bezpośredniości przeciwko fizycznie grającej drużynie z Birmingham i został zmieniony przed poprawą gry w drugiej połowie. Flick przyznał przed meczem, że Niemiec będzie potrzebował czasu na złapanie rytmu, a 45-minutowy występ był jedynie przetarciem.
Drużyna młodzieżowców i zmienników
Flick wystawił skład oparty na zawodnikach Barça Atlètic i Juvenil, z Marciem Casadó i Marciem Bernalem w środku pola, w tym samym ustawieniu, które rozpoczęło pierwszy mecz ligowy pod wodzą niemieckiego trenera. Wojciech Szczęsny zastąpił w bramce Marca-André ter Stegena, który finalizuje wypożyczenie do Ajaksu, podczas gdy stali bywalcy składu, tacy jak Alejandro Balde, Fermín López i Raphinha, albo wracali do zdrowia po kontuzjach, albo zostali oszczędzeni. Héctor Fort rozegrał końcowe minuty jako środkowy obrońca, a kilku młodych zawodników wystąpiło na nietypowych pozycjach, gdy Flick testował głębię składu La Masii przed sezonem, który rozpoczyna się za dwa tygodnie.
Słabość przy stałych fragmentach gry
Obie bramki dla Birmingham padły po dośrodkowaniach w pole karne. Priske wygrał pojedynek główkowy z Jofre Torrentsem przy pierwszym golu, a później zmusił Szczęsnego do trudnej interwencji w niemal identycznej sytuacji. Po tym, jak drugi gol Abdelkarima dał Barcelonie prowadzenie, angielski zespół wyrównał po kolejnym stałym fragmencie gry, a były pomocnik Girony Jhon Solís wykorzystał tę samą kruchość defensywy. Schemat ten powtórzył ostrzeżenie, które pojawiło się już po pierwszym meczu towarzyskim, wygranym 4:1 z Europą, co pozostawiło Flicka z jasnym obszarem do poprawy przed rozpoczęciem meczów o stawkę.
- August Priske wyprowadza Birmingham na prowadzenie 1:0 po wygraniu pojedynku główkowego z Jofre Torrentsem.
- Hamza Abdelkarim wywalczył rzut karny po faulu Klarera i wyrównał na 1:1.
- Abdelkarim dobija strzał Roony'ego Bardghjiego, podwyższając na 2:1 dla Barcelony.
- Jhon Solís wyrównuje dla Birmingham po kolejnym stałym fragmencie gry, 2:2.
- Mecz kończy się remisem 2:2 i przechodzi do serii rzutów karnych; Birmingham wygrywa 3:2.
Bellingham na trybunach
Jude Bellingham był wśród widzów na stadionie swojego byłego klubu, obserwując spotkanie, które zaskoczyło wielu kibiców, gdy doszło do rzutów karnych. Niektórzy fani opuścili St. Andrew's przed ogłoszeniem serii jedenastek, a sam Flick unikał oglądania serii, skupiając się raczej na rywalizacji, jaką pokazał jego młody zespół. Barcelona zmarnowała okazje w końcówce regulaminowego czasu gry za sprawą Ibrahima Diarry i Álexa Gonzáleza, co pozwoliło Birmingham na odniesienie zwycięstwa w rzutach karnych.

