Niemieckie lotnictwo morskie świętuje 40 lat monitorowania zanieczyszczeń Morza Północnego i Bałtyku
Dwa samoloty Dornier 228 LM wykonują codzienne loty nad Morzem Północnym i Bałtykiem od 1986 roku. Według danych Havariekommando częstotliwość wykrywania zanieczyszczeń spadła z jednego przypadku na 3–4 godziny lotu do jednego na 11–12 godzin.
Cztery dekady lotniczych patroli
Od 1986 roku dwa samoloty Dornier 228 LM codziennie patrolują Morze Północne i Bałtyk, monitorując je pod kątem wycieków ropy i innych zanieczyszczeń. Dwusilnikowe maszyny, oznaczone symbolem „LM” (Luftüberwachung für Meeresverschmutzung – powietrzny nadzór nad zanieczyszczeniem mórz), są obsługiwane przez 3. Eskadrę Lotnictwa Morskiego „Graf Zeppelin” z Nordholz w Dolnej Saksonii. Niebiesko-białe samoloty mają na kadłubie wyraźny napis „Pollution Control”. Niemcy są zobowiązane do monitorowania swoich wód na mocy konwencji MARPOL z 1973 roku, międzynarodowego porozumienia w sprawie zapobiegania zanieczyszczeniom mórz. Wyniki obserwacji trafiają do Havariekommando w Cuxhaven, wspólnej instytucji rządu federalnego i krajów związkowych. Podobne patrole prowadzą również inne państwa nadmorskie.
Technologia i taktyka
Samoloty latają na wysokości 600 metrów, wyposażone w radar boczny, który w optymalnych warunkach skanuje obszar do 40 kilometrów po każdej ze stron, a także w kamery i czujniki. Operator Kevin, 36-letni technik, wyjaśnił, że plamy ropy rozpraszają wiązkę radaru zamiast ją odbijać, co sprawia, że na obrazie radarowym wyglądają jak czarne punkty. Radar działa również w nocy, co pozwala wykrywać statki próbujące dokonywać zrzutów pod osłoną ciemności. Kevin zaznaczył, że załoga nie musi przyłapać każdego sprawcy na gorącym uczynku, ponieważ zanieczyszczenia utrzymują się na powierzchni w zależności od warunków wiatrowych i falowania.
Były statki, które liczyły na to, że jeśli dokonają zrzutu w nocy, nie zobaczymy ich. Ale radar działa również w nocy.
Podczas jednego z patroli na południe od wybrzeży Danii pilot Benjamin zauważył frachtowiec i skierował maszynę w jego stronę. Operator Kevin sprawdził obraz z kamery na żywo, zaobserwował wodę wypływającą z pokładu i ustalił, że jest to woda morska użyta do czyszczenia, co jest dozwolone. Nie odnotowano naruszenia.
Spadek liczby zanieczyszczeń
Havariekommando odnotowuje stały spadek liczby zanieczyszczeń na przestrzeni czterech dekad. W latach 80. incydent wykrywano co 3–4 godziny lotu, czyli mniej więcej raz na patrol. Do 2025 roku czas ten wydłużył się do 11–12 godzin. Benedikt Spangardt, rzecznik Havariekommando, przypisuje ten spadek efektowi odstraszającemu patroli.
Widzimy, że liczba zanieczyszczeń stale spada od 40 lat.
Spangardt porównał efekt odstraszający do fotoradarów na autostradach.
Ludzie wiedzą, że trwają kontrole i mogą pojawić się konsekwencje. Wtedy zastanawiam się dwa razy, czy zrobić coś nielegalnego, czy nie.
Dane za 2025 rok
W 2025 roku na Morzu Północnym i Bałtyku odnotowano 130 incydentów związanych z zanieczyszczeniem środowiska. W 37 procentach przypadków zidentyfikowano potencjalnych sprawców. Wykryte zanieczyszczenia obejmowały ropę oraz nieznane substancje, które mogą pochodzić z mycia zbiorników lub wód wiertniczych. Dowody zebrane przez lotników morskich są przekazywane organom śledczym przez Havariekommando.
Zgodnie z danymi Wasserstraßen- und Schifffahrtsverwaltung, przez Zatokę Niemiecką przepływa rocznie ponad 120 000 statków, co czyni ją jednym z najbardziej uczęszczanych szlaków wodnych na świecie.
- Przyjęcie konwencji MARPOL, ustanawiającej ramy prawne dla monitorowania zanieczyszczeń mórz
- Niemcy rozpoczynają codzienne loty patrolowe dwoma samolotami Dornier 228 LM z Nordholz; zanieczyszczenia wykrywane co 3–4 godziny lotu
- Częstotliwość wykrywania spada do jednego incydentu na 11–12 godzin lotu; odnotowano 130 incydentów, sprawców zidentyfikowano w 37% przypadków


