
Co najmniej 14 górników zginęło w wyniku zawalenia się nieczynnej kopalni w pobliżu Rustenburga w RPA
Co najmniej 14 nielegalnych górników zginęło, a ośmiu zostało ciężko rannych w wyniku zawalenia się nieczynnej kopalni w pobliżu Rustenburga w prowincji Północno-Zachodniej w RPA, poinformowała policja 11 sierpnia.
Zawalenie kopalni w pobliżu Rustenburga
Co najmniej 14 nielegalnych górników zginęło, a ośmiu zostało ciężko rannych po zawaleniu się nieczynnej kopalni w pobliżu miasta Rustenburg w prowincji Północno-Zachodniej w RPA, przekazała policja we wtorek 11 sierpnia. Miejsce zdarzenia znajduje się w Nkaneng, około 100 kilometrów na północny zachód od Johannesburga. Rzecznik policji przekazał agencji AFP, że górnicy padli ofiarą osunięcia się skał w niebezpiecznym miejscu pracy, pozbawionym infrastruktury i zabezpieczeń. Według niemieckiego nadawcy n-tv, służby ratunkowe wciąż zmierzały na miejsce. Przypuszcza się, że pod ziemią wciąż mogą znajdować się ludzie, choć dokładna liczba nie została potwierdzona przez policję.
Do wypadku doszło wieczorem 10 sierpnia, jak podał Daily Maverick, cytowany przez holenderskiego nadawcę NOS. Południowoafrykański serwis News24 poinformował, że ściany kopalni zawaliły się, gdy grupa górników pracowała nielegalnie pod ziemią. SABC, publiczny nadawca w RPA, przekazał, że przyczyna śmierci nie jest jeszcze jasna. Policja nie ujawniła informacji o narodowości ofiar.
- Początek wielomiesięcznego impasu w porzuconej kopalni złota w Stilfontein; policja otacza kopalnię i ogranicza dostawy żywności oraz wody, aby zmusić górników do wyjścia.
- Co najmniej 87–90 górników ginie podczas oblężenia w Stilfontein, w zależności od źródła.
- Operacja policyjna w Stilfontein; aresztowanie 24 nieudokumentowanych obcokrajowców i przejęcie ciężarówki z koparką.
- Zawalenie się kopalni w Nkaneng koło Rustenburga; śmierć co najmniej 14 górników.
- Policja potwierdza 14 ofiar śmiertelnych i 8 ciężko rannych; przypuszcza się, że niektórzy górnicy wciąż są uwięzieni.
Gospodarka zama zama
RPA ma dziesiątki tysięcy niezarejestrowanych górników, znanych jako zama zamas, co w języku zulu oznacza "tych, którzy próbują". Kierowani biedą i bezrobociem, schodzą oni do szybów porzuconych przez komercyjne firmy wydobywcze, aby pozyskać pozostałości złota, platyny i innych minerałów. Rustenburg jest centrum wydobycia platyny w RPA, kraju posiadającym największe rezerwy tego kruszcu na świecie. Nieformalne operacje często odbywają się bez odpowiedniego sprzętu ochronnego, a wypadki są częste.
Sektor ten jest powiązany ze zorganizowaną przestępczością, zabójstwami na zlecenie, wymuszeniami i innymi nielegalnymi działaniami. Niektórzy górnicy pracują pod kontrolą brutalnych gangów przestępczych. Nielegalne wydobycie kosztuje rząd i branżę górniczą setki milionów dolarów rocznie z tytułu utraconej sprzedaży, podatków i tantiem, donosi Reuters. Wielu górników pochodzi z innych krajów Afryki Południowej.
Precedens w Stilfontein
Zawalenie się kopalni w Rustenburgu następuje po serii incydentów w tej samej prowincji Północno-Zachodniej. 31 lipca 2026 r. operacja policyjna wymierzona w nielegalnych górników w Stilfontein, około 200 kilometrów od Rustenburga, zakończyła się aresztowaniem 24 nieudokumentowanych obcokrajowców i odkryciem ciężarówki przewożącej koparkę.
Stilfontein było wcześniej miejscem wielomiesięcznego impasu między policją a nielegalnymi górnikami, który rozpoczął się pod koniec 2024 r. Policja otoczyła porzuconą kopalnię złota i ograniczyła dostawy żywności oraz wody, aby zmusić górników do wyjścia na powierzchnię; ci, którzy się pojawili, zostali aresztowani. Zginęło co najmniej 87 osób, według NOS, podczas gdy źródła portugalskie i francuskie szacowały liczbę ofiar na 90 lub więcej w okresie od końca 2024 r. do początku 2025 r.
Policja na miejscu
Starszy rangą urzędnik policji prowincjonalnej udawał się na miejsce zdarzenia, poinformował Reuters. Rzecznik policji opisał warunki, które doprowadziły do śmierci.
Miejsce, w którym pracowali, jest skrajnie niebezpieczne. Padli ofiarą osunięcia się skał. Wchodzą do porzuconych szybów kopalnianych. Jest tam tak zrujnowane, że nie ma żadnej infrastruktury ani zabezpieczeń.
Informacje o narodowości ofiar nie były natychmiast dostępne. Policja nie podała, ilu górników pozostało pod ziemią ani czy rozpoczęto akcję ratunkową.

