Rusłan Krawczenko przekroczył granicę z Litwą o 2:30 w nocy, po tym jak postawił zarzuty karne dyrektorowi NABU Semenowi Krywonosowi, co skłoniło prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do wezwania parlamentu do głosowania nad jego dymisją.