Senator Tomasz Grodzki wywołał polityczną burzę, publicznie przypominając krytykowi, że staż jego córki w Senacie został załatwiony przez „bardzo ważnego polityka KO”. Wpis, mający bronić prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, zamiast tego przyniósł oskarżenia o nepotyzm i oczekiwanie lojalności politycznej.