Władze zdrowotne Katalonii wszczęły postępowanie po ujawnieniu możliwych błędów w procedurach, gdy sześciotygodniowe niemowlę trafiło do intensywnej terapii w szpitalu Vall d'Hebron w Barcelonie. Dziecko było widziane w czterech placówkach medycznych w ciągu 15 dni, zanim lekarze 16 marca 2026 r. uruchomili protokół przemocy wobec dziecka. Rodzice zostali zatrzymani, a śledztwo obejmuje już nie tylko ich, ale też sposób działania systemu ochrony zdrowia.

Rodzice trafili do aresztu

43-letnia pielęgniarka ze szpitala Vall d'Hebron i 42-letni pracownik fabryki zostali zatrzymani 18 marca, a 20 marca sąd zastosował wobec nich tymczasowe aresztowanie bez kaucji.

Cztery placówki bez uruchomienia alarmu

Dziecko było badane w Hospital del Mar, Hospital Sant Joan de Déu, CAP Roger de Flor i Hospital de Sant Pau, zanim wykryto przemoc i uruchomiono protokół.

Śledztwo obejmuje także system ochrony zdrowia

Władze sprawdzają, dlaczego widoczne zasinienia w okolicy narządów płciowych nie wywołały natychmiastowej reakcji przewidzianej w protokole.

Katalońskie władze zdrowotne wszczęły śledztwo w sprawie możliwych błędów proceduralnych po tym, jak sześciotygodniowe niemowlę, które obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii w szpitalu Vall d'Hebron w Barcelonie, zostało w ciągu 15 dni pokazane w czterech różnych placówkach medycznych, zanim lekarze 16 marca 2026 r. uruchomili protokół dotyczący przemocy wobec dziecka. Dziecko, urodzone 3 lutego 2026 r. w Vall d'Hebron, padło ofiarą poważnej przemocy fizycznej i seksualnej ze strony rodziców — 43-letniej pielęgniarki zatrudnionej w Służbie Traumatologii tego samego szpitala oraz 42-letniego pracownika fabryki — wynika z informacji źródłowych. Rodziców zatrzymali 18 marca Mossos d'Esquadra, a 20 marca pierwszy skład sekcji ds. przemocy wobec dzieci i młodzieży Sądu Pierwszej Instancji w Barcelonie zastosował wobec nich tymczasowe aresztowanie bez kaucji. Biegli wykluczyli, by obrażenia dziecka były zgodne z jakimkolwiek zabiegiem medycznym, i stwierdzili to, co opisali jako obrażenia „ewoluujące”, co ma wskazywać, że przemoc trwała przez całe sześć tygodni życia dziecka. Olga Pané, katalońska minister zdrowia, potwierdziła, że niemowlę jest w stanie krytycznym, ale stabilnym, a personel medyczny uważa, że przeżyje, choć prawdopodobne są trwałe uszkodzenia neurologiczne i narządowe.

Cztery placówki, 15 dni, bez alarmu Droga medyczna dziecka przed wykryciem przemocy prowadziła przez kilka barcelońskich ośrodków zdrowia, a każda z wizyt nie uruchomiła protokołu, mimo widocznych obrażeń. 1 marca rodzice przywieźli dziecko do Hospital del Mar, wskazując na wymioty i gorączkę; lekarze wykluczyli tam niedrożność jelit i założyli worek do pobierania moczu, przymocowany taśmą do lewej nogi niemowlęcia. Sześć dni później, 7 marca, rodzina pojawiła się w Hospital Sant Joan de Déu, gdzie personel wykrył krwiak i uznał, że jest on skutkiem cewnika założonego w Hospital del Mar. 10 marca dziecko zbadano w CAP Roger de Flor, gdzie lekarze odnotowali zasinienia w okolicy moszny i penisa oraz ślady na lewej nodze; rodzice ponownie tłumaczyli je workiem na mocz, a pediatrzy uznali to wyjaśnienie za spójne, zlecili morfologię krwi w celu sprawdzenia problemów z krzepnięciem i skierowali rodzinę do szpitala Sant Pau. 16 marca rodzice przywieźli dziecko na izbę przyjęć Sant Pau, informując, że niemowlę obudziło się z płaczem i nie może poruszać prawą nogą; pediatrzy odkryli tam dwa pęknięcia odbytu, natychmiast uruchomili protokół przemocy seksualnej i przewieźli dziecko karetką do Vall d'Hebron.

Wizyty medyczne dziecka przed uruchomieniem protokołu przemocy: — ; — ; — ; — ; — ; —

Protokół wymagał reakcji na zasinienia w okolicy narządów płciowych – jej nie było W centrum śledztwa prowadzonego przez departament zdrowia pozostaje pytanie, dlaczego zasinienia w okolicy narządów płciowych – wyraźnie wymienione w katalońskim protokole przemocy wobec dziecka jako sygnał najwyższego alarmu – były wielokrotnie przypisywane procedurze medycznej, zamiast uruchomić zgłoszenie przemocy. Jak podał El Periódico, pediatrzy i pielęgniarki z Hospital Sant Joan de Déu, CAP Roger de Flor i Hospital de Sant Pau zaakceptowali wyjaśnienie rodziców, że zasinienia w okolicy narządów płciowych powstały od worka do pobierania moczu założonego w Hospital del Mar 1 marca. Kataloński protokół zdrowotny stanowi, że siniaki na uszach, szyi, policzkach, pośladkach lub genitaliach są podstawą do ogłoszenia najwyższego poziomu alarmu i wymagają natychmiastowego uruchomienia wyspecjalizowanych zespołów oraz powiadomienia DGPPIA i prokuratury. Biegli później ustalili, że zasinienia nie były zgodne z założeniem worka na mocz, a dziecko miało stare obrażenia obok nowych. Departament zdrowia, choć przyznał, że prowadzi analizę, w pierwszym oświadczeniu utrzymywał, że protokół został zachowany i uruchomiony wtedy, gdy pojawiły się obrażenia wyraźnie zgodne z przemocą, co zakwestionowały źródła zbliżone do śledztwa. Olga Pané potwierdziła, że departament analizuje wszystkie informacje dotyczące wizyt małoletniego w różnych ośrodkach od chwili narodzin. Dziecko poczęto metodą in vitro i wśród znajomych rodziców było opisywane jako dziecko wyczekiwane; według informacji źródłowych para nie miała wcześniejszych konfliktów z prawem.

Opieka przekazana, śledztwo rozszerza się poza rodziców DGPPIA przejęła opiekę nad dzieckiem natychmiast po ujawnieniu sprawy i zakazała wszystkim członkom rodziny wstępu na OIOM, podał El País. Dyrekcja przygotowuje raport o rodzinie rozszerzonej, aby ocenić, czy któryś z krewnych mógłby przejąć opiekę; jeśli ocena będzie negatywna, szukana będzie rodzina zastępcza. Sąd Pierwszej Instancji w Barcelonie formalnie odebrał obojgu rodzicom władzę rodzicielską, a oni sami pozostają w tymczasowym areszcie bez kaucji z powodu ocenianego ryzyka ucieczki, wynikającego z ciężaru zarzutów — powtarzającej się przemocy, bardzo ciężkich obrażeń i napaści seksualnej. Śledztwo sądowe zostało rozszerzone poza rodziców, a prokuratura wystąpiła o dużą liczbę dokumentów; źródła znające przebieg postępowania wskazały, że sporządzenie raportu prokuratorskiego zajmie jeszcze dodatkowy czas. W swoich wyjaśnieniach oboje rodzice twierdzili, że nie wiedzą, jak mogło dojść do zdarzeń, o które są podejrzani. Sprawa wywołała w Katalonii szersze pytania o skuteczność protokołów ochrony dzieci na kilku poziomach systemu ochrony zdrowia, ponieważ dziecko przeszło przez ośrodek podstawowej opieki zdrowotnej i trzy szpitalne izby przyjęć w ciągu 15 dni, a przemocy nie rozpoznano.

Mentioned People

  • Olga Pané — minister zdrowia Generalitat Katalonii

Sources: 10 articles