
Zełenski ostrzega: wojna na Ukrainie potrwa przez zimę. Po rozmowach z wysłannikami Trumpa
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pozytywnie ocenił rozmowy przeprowadzone 6 września 2026 r. w Kijowie z wysłannikami Donalda Trumpa, jednak zaznaczył, że walki prawdopodobnie potrwają przez całą zimę.
Konsultacje z amerykańskimi wysłannikami w Kijowie
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przeprowadził w niedzielę 6 września 2026 r. w Kijowie rozmowy wysokiego szczebla z amerykańskimi wysłannikami przysłanymi przez Donalda Trumpa. Spotkanie to stanowiło pierwszą rundę bezpośrednich rozmów w stolicy Ukrainy między ukraińskim kierownictwem a wyznaczonymi przedstawicielami Trumpa. Po zakończeniu rozmów Zełenski podsumował ich przebieg podczas wieczornej konferencji prasowej. Prezydent pozytywnie ocenił dwustronną wymianę zdań, zauważając, że obie delegacje prowadziły bezpośredni dialog dotyczący przebiegu wojny oraz relacji dyplomatycznych między Kijowem a Waszyngtonem. Wizyta sprowadziła amerykańskich delegatów bezpośrednio do Kijowa w celu przeprowadzenia kompleksowych konsultacji nad strategią dwustronną.
Prognozy wojny zimowej i zobowiązania sojusznicze
Pomimo pozytywnej oceny rozmów z amerykańskimi wysłannikami, Zełenski przedstawił wyważoną ocenę dotyczącą harmonogramu konfliktu z Rosją. Podczas briefingu prasowego prezydent Ukrainy stwierdził, że biorąc pod uwagę obecne warunki, aktywne działania wojenne prawdopodobnie będą kontynuowane przez nadchodzące miesiące zimowe. Zełenski wyjaśnił, że Ukraina ma nadzieję na zawarcie formalnych porozumień ze Stanami Zjednoczonymi, przy jednoczesnym poleganiu na skoordynowanym wsparciu ze strony państw europejskich. Ukraińskie władze określiły perspektywę zimową jako scenariusz bazowy dla planowania operacyjnego, wskazując, że przygotowania obronne muszą uwzględniać walki w warunkach zimowych.
Szczerze liczymy na osiągnięcie porozumień z naszymi amerykańskimi partnerami i polegamy na wsparciu naszych europejskich partnerów, jeśli wojna przeciągnie się przez zimę, co obecnie wydaje się prawdopodobne.
Suwerenność terytorialna i bezpośrednie negocjacje przywódców
Podczas briefingu Zełenski odniósł się do sporów terytorialnych, które stanowią sedno konfliktu między Ukrainą a Federacją Rosyjską. Prezydent podkreślił, że złożone kwestie terytorialne nie mogą zostać rozstrzygnięte przez pośredników czy delegacje robocze, lecz muszą zostać podjęte bezpośrednio między głowami państw. Zełenski podtrzymał swoje długoletnie stanowisko, że rozwiązanie kwestii granic i zarządzania terytorialnego wymaga bezpośredniego szczytu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Rozróżniając rozmowy na szczeblu delegacji od decyzji prezydenckich, Zełenski wyjaśnił, że wizyty wysłanników nie mogą samodzielnie sfinalizować ustaleń granicznych, zauważając jednocześnie, że Kreml nadal odrzuca dwustronne rozmowy prezydenckie.
Chcę podtrzymać swoje stanowisko, że tak złożone kwestie nie mogą zostać rozwiązane inaczej niż na szczeblu przywódców.
Gwarancje bezpieczeństwa, pomoc gospodarcza i plan dobrobytu
Oprócz przeglądu oczekiwań na froncie i dyplomacji terytorialnej, delegacje amerykańska i ukraińska omówiły ustrukturyzowane ramy długoterminowej współpracy dwustronnej. Zełenski ogłosił, że rozmowy w Kijowie objęły konkretne gwarancje bezpieczeństwa mające chronić Ukrainę przed trwającymi i przyszłymi zagrożeniami militarnymi. Grupy robocze przeanalizowały również gwarancje gospodarcze zaprojektowane w celu zapewnienia wsparcia finansowego i stabilności makroekonomicznej dla Kijowa w miarę trwania wojny. Ponadto obie delegacje omówiły kompleksowy plan dobrobytu, którego celem jest ukierunkowanie odbudowy gospodarczej oraz przyszłych partnerstw handlowych między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi.
- Wysłannicy USA reprezentujący Donalda Trumpa prowadzą w Kijowie rozmowy na temat gwarancji bezpieczeństwa, wsparcia gospodarczego i planu dobrobytu.
- Wołodymyr Zełenski ocenia rozmowy jako pozytywne, ale ostrzega, że walki prawdopodobnie potrwają przez zimę.
- Zełenski podkreśla, że kwestie terytorialne wymagają bezpośredniego szczytu z Władimirem Putinem, co Kreml odrzuca.

