
Katastrofa promu w Gujanie: 41 ofiar śmiertelnych, 77 osób uratowanych po zatonięciu przeładowanego MV Barima
Liczący 87 lat prom przewoził prawie 180 osób, znacznie przekraczając dopuszczalny limit, gdy w sobotę wieczorem zatonął u wybrzeży Gujany. Potwierdzono śmierć co najmniej 41 osób, a dziesiątki wciąż uznaje się za zaginione.
Katastrofa
Prom MV Barima, zbudowany w 1939 roku, wypłynął z Georgetown w sobotę po południu 18 lipca w kierunku Port Kaituma w regionie Essequibo. Około godziny 23:00 czasu lokalnego kontrola ruchu lotniczego odebrała sygnał alarmowy z jednostki, która znajdowała się w połowie swojej 24-godzinnej podróży. Duża fala uderzyła w prom, powodując jego szybkie wywrócenie. Ocalała Helena Moonsammy wspomina, że łódź "zatonęła w kilka minut, sekund", a na nią samą spadły skrzynie, gdy próbowała ratować wnuki. Inny ocalały, 18-letni Wayne Kitson, powiedział lokalnemu serwisowi Kiskadee Watch, że wszyscy spali, gdy doszło do wypadku, a on sam płynął w morzu od 22:00 do 4:00 rano, zanim został uratowany.
Akcja ratunkowa
Operacje poszukiwawczo-ratownicze rozpoczęły się w niedzielę rano z udziałem łodzi, samolotów i nurków. Do poniedziałku uratowano 69 osób i odnaleziono 27 ciał, a 83 osoby pozostawały zaginione. We wtorek rząd zaktualizował bilans do 41 ofiar śmiertelnych i 77 uratowanych, podczas gdy francuscy i lokalni nurkowie kontynuowali podwodne poszukiwania. Obszar poszukiwań rozszerzono z 400 km² do 1070 km². Premier Mark Phillips stwierdził: "Wciąż mamy nadzieję", jednak od niedzielnego popołudnia nie odnaleziono żadnych ocalałych. Wrak promu zlokalizowano na dnie morskim około 15 km od wybrzeża.
Naszym priorytetem pozostaje odnalezienie ludzi. Wciąż mamy nadzieję.
Śledztwo i załoga
Władze wszczęły śledztwo karne. Kapitan oraz co najmniej jeden inny członek załogi uzyskali pozytywny wynik testu na obecność konopi indyjskich i pozostają w areszcie. Minister robót publicznych Juan Edghill zawiesił wszystkich pracowników odpowiedzialnych za zarządzanie i załadunek MV Barima, wskazując na podejrzenie nielegalnego przyjmowania dodatkowych pasażerów i ładunku. Prezydent Irfaan Ali w orędziu do narodu powiedział: "Przygotujcie się na nadchodzące dni. To będzie trudny okres dla nas jako narodu i jako kraju".
Przygotujcie się na nadchodzące dni. To będzie trudny okres dla nas jako narodu i jako kraju. Niech Bóg czuwa nad Gujaną i przeprowadzi nas przez to straszne doświadczenie.
Przeładowanie i rozbieżności w manifeście
Manifest statku wymieniał 116 pasażerów i 17 członków załogi, ale władze uważają obecnie, że na pokładzie znajdowało się 179 osób. Premier Phillips przekazał, że liczbę zrewidowano po przeanalizowaniu nagrań z zaokrętowania. Pasażerowie od lat skarżyli się, że pracownicy obsługi nieoficjalnie sprzedają miejsca za gotówkę bez wpisywania nazwisk do manifestu, co jest praktyką trwającą od dekad. Niedokładność ta utrudniła początkowe poszukiwania, ponieważ urzędnicy mieli trudności z ustaleniem liczby zaginionych.
Reakcja regionalna
Sąsiednie kraje wysłały pomoc. Do operacji dołączył kontyngent wojskowych nurków z Gujany Francuskiej. Wenezuelskie MSZ wyraziło solidarność i życzyło powodzenia w działaniach ratunkowych. Przywódcy karaibscy, w tym premier Jamajki Andrew Holness oraz premier Saint Kitts i Nevis Terrance Drew, złożyli kondolencje, a Holness przyznał, że jest "głęboko zasmucony" tragedią.
- MV Barima wypływa z Georgetown do Port Kaituma po południu
- Kontrola ruchu lotniczego odbiera sygnał alarmowy
- Rozpoczęcie akcji ratunkowej; odnalezienie pierwszych ocalałych i ciał
- Wrak promu zlokalizowany 15 km od brzegu; 27 ofiar, 69 uratowanych, 83 zaginionych
- Liczba ofiar wzrasta do 41; 77 uratowanych; francuscy i lokalni nurkowie kontynuują poszukiwania
- Mężczyźni
- 41 osoby
- Kobiety
- 11 osoby
- Chłopcy
- 6 osoby
- Dziewczynki
- 9 osoby

