
Łukasz Żak skazany na 20 lat za śmiertelny wypadek na Trasie Łazienkowskiej; sędzia mówi o 'zerowej refleksji'
Sąd rejonowy w Warszawie nałożył również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz ponad 1 mln zł zadośćuczynienia po wypadku w 2024 roku, w którym zginął 37-letni ojciec, a cztery osoby zostały ranne.
Wyrok
W czwartek, 16 lipca 2026 roku, Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał Łukasza Żaka na 20 lat więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu na Trasie Łazienkowskiej. Będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po 15 latach. Sąd nałożył również dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych i nakazał mu zapłatę 10 000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Zadośćuczynienie ustalono na 300 000 zł dla żony ofiary i 300 000 zł dla każdego z dwojga dzieci (łącznie 900 000 zł) oraz 150 000 zł dla pasażerki Pauliny K. Prokurator Katarzyna Niemiec-Rudnicka nazwała to pierwszym wyrokiem o takiej skali w historii Polski, przypisując to częściowo zaostrzeniu przepisów wprowadzonych na przełomie 2023 i 2024 roku.
Wypadek
W nocy 15 września 2024 roku Żak prowadził Volkswagena Arteona z prędkością 226–227 km/h, będąc pod wpływem alkoholu i mając aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. Uderzył w Forda Focusa przewożącego czteroosobową rodzinę. Ojciec, 37-letni Rafał, zginął na miejscu. Jego żona oraz dzieci w wieku 4 i 8 lat trafiły do szpitala, podobnie jak pasażerka Żaka, Paulina K. Po kolizji Żak uciekł z pomocą znajomych. Został później aresztowany w Lubece w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
- Wypadek na Trasie Łazienkowskiej: Żak, pijany, jedzie z prędkością 226 km/h, uderza w samochód rodzinny, zabijając 37-letniego Rafała.
- Żak ucieka z pomocą znajomych; aresztowany w Lubece w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
- Sąd rejonowy w Warszawie skazuje Żaka na 20 lat, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i ponad 1 mln zł zadośćuczynienia.
- Obrończyni Izabela Ławińska zapowiada apelację, nazywając wyrok zbyt surowym.
Ostra reprymenda sędziego
Sędzia Maciej Mitera wraz z wyrokiem udzielił ostrej reprymendy słownej. Powiedział, że szukał jakiegokolwiek pozytywnego elementu u Żaka, ale nie znalazł żadnego.
Co musi ci chodzić po głowie, żeby rozpędzić Arteona do 200 km/h? To mały czołg. Nikt nie miałby szans z tym Arteonem. Zrobiłeś to z premedytacją.
Mitera zauważył, że podczas procesu Żak wydawał się zainteresowany wyłącznie luksusową odzieżą.
Obserwowałem cię podczas tego procesu. Interesowało cię wszystko, koszule Louis Vuitton, Balenciaga, ale nie to, co zrobiłeś. Zero refleksji.
Stwierdził, że tylko długa kara więzienia może chronić społeczeństwo.
Panie Żak, dlaczego taki wyrok? Nie chcę już, żeby na drodze były Julii, Jakuby, Pauliny, Anny, Kasie. Wierzę, że tylko ten wyrok ochroni społeczeństwo przed kierowcami takimi jak pan.
Reakcje z sali sądowej
Wdowa Ewelina P., która uczestniczyła we wszystkich rozprawach, powiedziała dziennikarzom, że jest zbyt poruszona, by ocenić wyrok. Wspomniała, że jej ostatnie szczęśliwe dni były przed wypadkiem i że żaden wyrok nie przywróci jej męża. Prokurator Niemiec-Rudnicka podkreśliła, że nie było okoliczności łagodzących, Żak nigdy nie okazał szczerej skruchy i nie widzi szans na resocjalizację. Obrończyni Izabela Ławińska natychmiast zapowiedziała apelację, nazywając 20-letni wyrok nadmiernie surowym.
Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Jest wielu ludzi z gorszą kartoteką.
Argumentowała, że jej klient został wytypowany przez media.
Ten człowiek został postawiony na piedestale. Uważam, że mój klient był celem, nie wiem z jakich powodów.
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek napisał na X, że osoby, które świadomie łamią prawo, prowadzą pod wpływem alkoholu, ignorują sądowe zakazy i narażają innych, muszą ponieść najsurowszą odpowiedzialność karną. Dodał, że obowiązkiem państwa jest zapewnienie sprawiedliwości i ochrona obywateli.
- Rodzina ofiary (żona + 2 dzieci)
- 900000 PLN
- Paulina K. (pasażerka)
- 150000 PLN
- Współoskarżeni na rzecz rodziny
- 600000 PLN
- Współoskarżeni na rzecz Pauliny K.
- 100000 PLN
Współoskarżeni skazani
Pięciu znajomych, którzy pomogli Żakowi w ucieczce i zacieraniu śladów, również otrzymało wyroki więzienia. Kacper K., właściciel wypożyczalni samochodów, został skazany na 5 lat i 6-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Mikołaj O. i Damian J. otrzymali po 4 lata. Aleksander G. i Maciej O. dostali po 2 lata. Wszyscy pięciu muszą zapłacić zadośćuczynienie: po 120 000 zł dla rodziny ofiary (łącznie 600 000 zł) i po 20 000 zł dla Pauliny K. (łącznie 100 000 zł). Kacper K. musi również zapłacić 10 000 zł na fundusz dla ofiar.
Co dalej
Wyrok nie jest prawomocny. Ławińska potwierdziła, że złoży apelację. Reakcje społeczne w internecie są w dużej mierze pozytywne wobec wyroku, wielu chwali uzasadnienie sędziego, choć niektórzy ostrzegają, że orzeczenie może zostać uchylone. Żak pozostanie w areszcie w trakcie postępowania odwoławczego.


