
Zapowiedź wyroku w sprawie mostu Morandiego, Autostrade w ostatniej chwili przeprasza rodziny 43 ofiar
Osiem lat po katastrofie w Genui proces pierwszej instancji 57 oskarżonych zbliża się do końca; prezes Autostrade per l'Italia Arrigo Giana opublikował list otwarty z prośbą o wybaczenie na kilka godzin przed ogłoszeniem wyroku.
14 sierpnia 2018 roku odcinek wiaduktu Morandiego zawalił się podczas dużego ruchu, zabijając 43 osoby i odcinając portowe miasto Genuę. Katastrofa doprowadziła do śledztwa karnego, które wykazało zaniedbania w utrzymaniu i nadzorze. Prokurator Francesco Cozzi, obecnie szef prokuratury w Genui, od początku oświadczył:
To nie był wypadek losowy.
Nowy most, zaprojektowany przez Renzo Piano, został oddany do użytku w 2020 roku, około dwa lata po zawaleniu, przywracając kluczowe połączenie transportowe.
- Zawalenie wiaduktu, 43 osoby giną
- Nowy most ukończony
- Prezes Autostrade publikuje list z przeprosinami
- Wyrok pierwszej instancji dla 57 oskarżonych
Proces w liczbach
Proces pierwszej instancji, który rozpoczął się po latach śledztwa, zakończył już fazę dowodową. Objął 57 oskarżonych, pierwotnie 59, zanim dwóch zmarło, którzy stanęli w obliczu 112 zarzutów. Przez cztery lata sąd przeprowadził 284 rozprawy, mniej więcej trzy tygodniowo, przesłuchując 282 świadków. Do postępowania przyłączyło się 168 stron cywilnych, reprezentowanych przez około 100 prawników. Raffaele Caruso, prawnik komitetu rodzin ofiar, powiedział:
Nie mogło być krócej. Sprawa była złożona, zarówno pod względem ustalenia przyczyn katastrofy, jak i identyfikacji odpowiedzialności karnej. Muszę przyznać, że obrona działała lojalnie, nie było obstrukcji.
Stanowisko oskarżenia
Najsurowszy wniosek o karę dotyczył Giovanniego Castellucciego, byłego prezesa Autostrade per l'Italia, dla którego prokuratura zażądała 18 lat i sześciu miesięcy. Castellucci, który zdecydował się na dobrowolne oświadczenie, powiedział sądowi:
Czuję się odpowiedzialny, ale nie winny.
Pozostali oskarżeni to byli dyrektorzy, menedżerowie i technicy z Autostrade per l'Italia oraz jej spółki utrzymaniowej Spea, a także urzędnicy i konsultanci Ministerstwa Transportu, które występuje zarówno jako pracodawca oskarżonych, jak i strona cywilna.
Autostrade przerywa milczenie
15 lipca 2026 roku, w przeddzień wyroku, prezes Autostrade Arrigo Giana opublikował list otwarty za pośrednictwem Corriere della Sera. Napisał:
Przerywamy milczenie. Ciągle zadawałem sobie pytanie, jak to możliwe, że nie przeprosiliśmy od razu. Złożenie dziś tych przeprosin, których nie złożono wczoraj, jest potrzebą moralną, która wykracza poza ustalenie odpowiedzialności i bieg wymiaru sprawiedliwości w kierunku prawdy.
Giana podkreślił, że firma się zmieniła:
Firma jest czymś innym niż wtedy: nowy kurs pod kontrolą państwa i z nowymi akcjonariuszami. Nowe kierownictwo, z nowymi dyrektorami, którzy codziennie pracują nad monitorowaniem sieci, planowaniem interwencji i zapobieganiem ryzyku.
Reakcje ocalałego i rodzin
Przeprosiny zszokowały wielu. Komitet rodzin ofiar zareagował z przerażeniem, nazywając gest spóźnionym. Jeden z ocalałych, Davide Capello, który jechał mostem w momencie zawalenia i wyszedł z samochodu bez szwanku, powiedział Fanpage.it:
Przeżyłem, bo nic na mnie nie spadło. Ale zajęło mi trzy lata, by ponownie przejechać przez ten most, który potem odbudowano.
Zapytany o wyrok, dodał:
Mam nadzieję, że odpowiedzialność zostanie uznana dla tych, którzy popełnili błędy i tych, którzy nie przeprowadzili konserwacji mostu.
Oczekiwania polityczne
Minister Infrastruktury i Transportu Matteo Salvini przemawiał na zgromadzeniu Aiscat w Rzymie 15 lipca, stwierdzając:
Jeśli zarządzasz autostradami, musisz przeprowadzać konserwację. Liczę na to, że odpowiedzialność za przeszłość zostanie ukarana i wskazana. Nie tylko Genua, ale całe Włochy zasługują i oczekują sprawiedliwości.
Wyrok spodziewany jest jeszcze dziś w gmachu sądu w Genui.


