
Holenderski turysta zaginął w jeziorze Como, ratując syna. Trwają poszukiwania
45-letni holenderski turysta zaginął 25 lipca 2026 r. około godziny 12:30 w jeziorze Como w pobliżu Menaggio. Mężczyzna skoczył z wynajętej łodzi, aby ratować swojego 16-letniego syna, który miał trudności w wodzie. Chłopiec został uratowany, jednak ojciec nie wypłynął na powierzchnię w miejscu, gdzie dno opada z 25 do ponad 100 metrów.
## Incydent
45-letni Holender (według jednego z raportów miał 44 lata) wynajął łódź wraz z trójką dzieci i wypłynął na jezioro Como w pobliżu Menaggio. Krótko po godzinie 12:30 jego 16-letni syn wpadł do wody i zaczął mieć problemy z utrzymaniem się na powierzchni. Ojciec skoczył z łodzi, aby mu pomóc. W tym czasie jednostka zaczęła dryfować, prawdopodobnie niesiona prądem lub wiatrem, z pozostałą dwójką dzieci na pokładzie.
Ojciec i syn próbowali dopłynąć do dryfującej łodzi, ale nie zdołali do niej dotrzeć. Osoba na desce typu stand-up paddle podpłynęła i wyciągnęła 16-latka z wody (niektóre relacje wskazują, że chłopca uratowali przepływający w pobliżu rybacy). Podczas gdy udzielano pomocy chłopcu, ojciec zniknął pod powierzchnią wody. Dokładne miejsce, w którym zaginął, charakteryzuje się gwałtownym spadkiem głębokości z 25 do ponad 100 metrów.
Akcja poszukiwawczo-ratownicza
Krótko po zdarzeniu wpłynęły zgłoszenia na numer alarmowy 112. Na miejsce skierowano straż przybrzeżną, straż pożarną oraz karabinierów z Menaggio. Strażacy wyspecjalizowani w ratownictwie wodnym przybyli z Como, a z Dongo sprowadzono łódź wsparcia. Specjalistyczne zespoły nurków dotarły na miejsce śmigłowcem z lotniska Malpensa (Drago 153), a kolejne grupy nurków wysłano z Turynu. Na miejscu obecny był również personel medyczny 118. Pozostała dwójka dzieci, która pozostała na łodzi, pomogła służbom wskazać miejsce, w którym ostatni raz widziano ich ojca.
- Ojciec skacze z wynajętej łodzi po tym, jak jego 16-letni syn zaczyna mieć trudności w wodzie.
- Wynajęta łódź zaczyna dryfować, pozostawiając ojca i syna w wodzie, podczas gdy dwójka innych dzieci pozostaje na pokładzie.
- Osoba na desce typu paddleboard (lub rybacy, według różnych relacji) wyciąga 16-latka z jeziora.
- Wiele zgłoszeń na numer 112 alarmuje służby; wysłano straż przybrzeżną, straż pożarną z Menaggio oraz karabinierów.
- Nurkowie straży pożarnej lądują śmigłowcem (Drago 153) z lotniska Mediolan-Malpensa.
- Kolejne specjalistyczne zespoły nurków są w drodze z Turynu, aby wesprzeć poszukiwania podwodne.
Druga tragedia na tym samym jeziorze
Pięć dni wcześniej w jeziorze Como w pobliżu Tempio Voltiano utonęła 10-letnia Marokanka. Dziewczynka bawiła się zaledwie kilka metrów od brzegu, gdy została wciągnięta pod wodę. Kąpiel w tym rejonie jest zabroniona ze względu na zły stan jakości wody, jednak dziecko przebywało w jeziorze.
