Inflacja w Nowej Zelandii w drugim kwartale wyniosła 4,1% rok do roku, przekraczając prognozy przez wzrost cen paliw
Ceny konsumpcyjne wzrosły o 1,5% w ujęciu kwartalnym, głównie za sprawą drożejącego paliwa, co potęguje obawy o konieczność znaczącego podniesienia stóp procentowych przez bank centralny.
Zaskakujący odczyt inflacji
Roczna stopa inflacji w Nowej Zelandii przyspieszyła w drugim kwartale 2026 roku do 4,1% z 3,1% w pierwszym kwartale, przekraczając medianę prognoz ekonomistów ankietowanych przez Reutersa (4,0%). Jak podał we wtorek urząd statystyczny Statistics New Zealand, wskaźnik cen konsumpcyjnych wzrósł o 1,5% w porównaniu z poprzednim kwartałem, co również przewyższyło oczekiwania analityków zakładające wzrost o 1,4%. Odczyt rok do roku jest najwyższy od ponad dwóch lat i utrzymuje się wyraźnie powyżej średniookresowego celu banku centralnego, wyznaczonego w przedziale 1–3%.
Przyczyny wzrostu cen
Według doniesień Wall Street Journal i Bloomberga, głównym czynnikiem napędzającym wzrost inflacji były rosnące koszty paliw. Choć wstępne komunikaty nie zawierały jeszcze szczegółowego rozbicia danych, gwałtowny wzrost globalnych cen energii w poprzednich miesiącach bezpośrednio przełożył się na koszty transportu i energii w koszyku CPI. Żadna inna główna kategoria nie odnotowała podobnego skoku, jednak szeroki charakter presji cenowej sprawił, że główny wskaźnik utrzymał się znacznie powyżej strefy komfortu banku centralnego.
- Q1 2026
- 3.1 %
- Q2 2026
- 4.1 %
Stanowisko banku centralnego
Anna Breman, prezes Reserve Bank of New Zealand, podkreśla swoje jastrzębie nastawienie i zapowiada walkę z inflacją. Dane za drugi kwartał potwierdzają słuszność wcześniejszej decyzji RBNZ o rozpoczęciu podwyżek oficjalnej stopy gotówkowej, co rynki już uwzględniły w wycenach. Zadaniem Breman jest obecnie schłodzenie wzrostu cen bez zdławienia ożywienia gospodarczego, co w obliczu nowego szoku inflacyjnego staje się trudniejszym wyzwaniem.
Perspektywy rynkowe i polityka pieniężna
Rynki finansowe zinterpretowały przekroczenie prognoz jako sygnał, że cykl zacieśniania polityki pieniężnej będzie musiał być bardziej agresywny, niż zakładano. Rentowność krótkoterminowych obligacji rządowych wzrosła, a rynki swapowe wyceniają obecnie wyższe prawdopodobieństwo podwyżki stóp o 50 punktów bazowych na kolejnym posiedzeniu RBNZ. Analitycy zauważają, że jeśli ceny paliw się ustabilizują, inflacja może wyhamować w dalszej części roku, jednak obecnie ryzyko wzrostu cen pozostaje wysokie. Kolejna kwartalna aktualizacja prognoz banku centralnego, zaplanowana na sierpień, będzie uważnie śledzona pod kątem ewentualnych korekt szczytowego poziomu stóp procentowych.


