
USA i Iran przeprowadzają ciężkie uderzenia po ogłoszeniu przez Trumpa końca zawieszenia broni, a kontrola nad Cieśniną Ormuz w centrum wznowionych walk
Prezydent Trump ogłosił w środę zawieszenie broni z Iranem 'zakończone', wywołując nową falę amerykańskich nalotów na irańskie cele wojskowe oraz ataki odwetowe Teheranu na bazy USA w Kuwejcie i Bahrajnie.
Zawieszenie broni upada z powodu kontroli nad Cieśniną Ormuz
Prezydent Donald Trump ogłosił w środę, że memorandum o porozumieniu z Iranem jest 'zakończone', kończąc kruche zawieszenie broni, które wstrzymało miesiące walk. Załamanie koncentruje się na fundamentalnej różnicy zdań: Iran nalega, aby cały ruch morski przez Cieśninę Ormuz był koordynowany z Teheranem, podczas gdy Waszyngton domaga się powrotu do nieograniczonego przejścia międzynarodowego. Spór tlił się od kwietniowego zawieszenia broni, ale w tym tygodniu przerodził się w otwarty konflikt.
MoU zobowiązało obie strony do utrzymania cieśniny otwartej poprzez skoordynowane ustalenia dotyczące bezpiecznej żeglugi handlowej, a nie jednostronne działania. Z perspektywy Teheranu oznacza to, że wszelkie przejścia lub ustalenia dotyczące bezpieczeństwa morskiego powinny być koordynowane z Iranem.
Tydzień eskalacji wymiany wojskowej
Najnowsza runda rozpoczęła się w poniedziałek, gdy co najmniej trzy statki handlowe zostały zaatakowane poza trasą wyznaczoną przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. USA odpowiedziały falą nalotów, trafiając w ponad 80 celów we wtorek i około 90 więcej w środę, w tym składy rakiet i dronów, systemy obrony powietrznej oraz węzły logistyczne wzdłuż wybrzeża Iranu. Iran odpowiedział, wystrzeliwując rakiety i drony na bazy USA w Kuwejcie i Bahrajnie, a później zgłosił uderzenia na system Patriot w Kuwejcie, antenę satelitarną w Katarze i składy paliw w Bahrajnie. W czwartek USA przeprowadziły nowe naloty, a Iran oskarżył Waszyngton o uderzenie w pobliżu swojej jedynej cywilnej elektrowni jądrowej w Buszehr.
- Podejrzane ataki Iranu na statki handlowe poza trasą wyznaczoną przez IRGC.
- USA uderzają w ponad 80 celów w Iranie w odpowiedzi.
- Trump ogłasza MoU 'zakończone'; USA trafiają około 90 celów; Iran odpowiada na Kuwejt i Bahrajn.
- USA przeprowadzają nowe naloty; Iran atakuje Kuwejt, Katar, Bahrajn; mediatorzy usiłują ratować sytuację.
Sojusznicy z Zatoki ponoszą największe straty
Zamiast bezpośrednio atakować siły USA, Iran skierował znaczną część swojej siły ognia na partnerów Waszyngtonu w Zatoce. Ministerstwo Obrony Kuwejtu poinformowało, że przechwytuje rakiety i drony, podczas gdy Katar wydał ostrzeżenie o 'podwyższonym zagrożeniu bezpieczeństwa'. Były ambasador USA Douglas Silliman zauważył 'prawdziwy gniew' wśród państw Zatoki, zarówno wobec Teheranu za ataki, jak i wobec Waszyngtonu za odpowiadanie siłą, a nie szukanie rozwiązania w drodze negocjacji.
To oni są największymi przegranymi wznowionych działań wojennych.
Walki zagrażają eksportowi energii z regionu. Atak Iranu na katarski tankowiec LNG Al Rekayyat był jednym z incydentów, które wywołały najnowszą eskalację. Podczas gdy ZEA i Arabia Saudyjska mają alternatywne szlaki eksportowe, kraje takie jak Katar, Kuwejt, Irak i Bahrajn są bardziej narażone.
Dyplomatyczny zgiełk i mieszane sygnały
Mediatorzy pracują nad uratowaniem tymczasowego porozumienia, ale przekaz Trumpa jest sprzeczny. Zagroził, że przyszłe ataki Iranu 'będą znacznie gorsze', ale także powiedział dziennikarzom, że Iran zadzwonił i 'tak bardzo chce zawrzeć umowę'. Prezydent USA zapewnił, że uderzenia nie oznaczają powrotu do pełnowymiarowej wojny, ale skala czwartkowych ataków wydawała się większa niż poprzednie rundy. Rozgrzane napięcia mogą również wpłynąć na politykę wewnętrzną USA, ponieważ Republikanie stoją przed wyborami śródokresowymi w listopadzie, a ceny gazu są potencjalnym zagrożeniem.
Tekst MoU pozostawił przyszłość cieśniny niejednoznaczną: zezwalał na swobodny tranzyt przez 60 dni i nakładał na Iran zadanie rozminowywania, ale nie wykluczał systemu opłat ani jednostronnej kontroli Iranu. Iran miał prowadzić rozmowy z Omanem i krajami Zatoki w celu określenia przyszłej administracji, ale rozmowy te nie rozwiązały podstawowego sporu.


